Gorlice. Tor w mieście będzie gotowy na koniec lata

Gorlice. Tor w mieście będzie gotowy na koniec lata

Lech Klimek

Gazeta Krakowska

W Ursusie miłośnicy jazdy na rowerach dostali do swojej dyspozycji 100 metrów toru zbudowanego przez VeloProjekt

W Ursusie miłośnicy jazdy na rowerach dostali do swojej dyspozycji 100 metrów toru zbudowanego przez VeloProjekt ©UM Warszawa

Jeszcze tylko trzy miesiące i Gorlice wzbogacą się o kolejną atrakcję. Powstanie pumptrack, z którego będą mogli korzystać nie tylko rowerzyści, ale też rolkarze i deskorolkarze.
W Ursusie miłośnicy jazdy na rowerach dostali do swojej dyspozycji 100 metrów toru zbudowanego przez VeloProjekt

W Ursusie miłośnicy jazdy na rowerach dostali do swojej dyspozycji 100 metrów toru zbudowanego przez VeloProjekt ©UM Warszawa

- Z niecierpliwością czekam na wbicie przysłowiowej łopaty w grunt, gdyż zapowiada się, że w promieniu 40 kilometrów będziemy mieli najciekawszy obiekt tego typu - mówi Bogusław Dąbrowski, pomysłodawca gorlickiego pumptracka. - W końcu osoby zainteresowane podnoszeniem swoich umiejętności jazdy na rowerze, w przyjaznych i łatwych warunkach będą mogły skorzystać z obiektu w Gorlicach, i nie będą musiały jeździć aż do Nowego Sącza i innych miejsc o podobnych możliwościach - dodaje.


W ostatniej edycji budżetu obywatelskiego w naszym mieście zwyciężył projekt budowy toru rowerowo-rolkowo-deskorolkowego typu pumptrack.

Przetarg na budowę w Gorlicach toru do ekstremalnej jazdy na rowerze wygrała białostocka firma Velo Projekt.

- W tej chwili czekamy już tylko na ostanie formalności - mówi Maciej Kucbor, prezes firmy, ale też utytułowany zawodnik, instruktor i tester rowerów. - Kończymy już zaczęte inwestycje i jak tylko dostaniemy pozwolenie na budowę, zjawimy się w Gorlicach. Sama budowa toru potrwa około 3 tygodni. Planujemy rozpoczęcie w pierwszych dniach września, a termin oddania mamy na koniec tego miesiąca - dodaje.

Pomysł budowy takiego toru poparło blisko 500 gorliczan, oddając na niego swój głos.

- To było moje drugie podejście do budżetu - mówi Bogusław Dąbrowski. - Za pierwszym razem pomysł zajął ostatnie miejsce, w tamtym roku zwyciężył. Wymyśliłem to po wizycie w Nowym Sączu, na największym w kraju torze tego typu - dodaje nasz rozmówca.

Sądecki tor ma blisko 500 metrów i kosztował prawie dwa miliony złotych. Ten gorlicki będzie mniejszy, dla miłośników ekstremalnej, ale bezpiecznej jazdy będzie do dyspozycji około 130 metrów. Tor będzie kosztował 300 tysięcy i będzie się mieścił pomiędzy otwartym basem, a lodowiskiem będąc uzupełnieniem już istniejącego tam obiektu rowerowego - skateparku.

- Chcemy, by było tam sporo atrakcji dla miłośników ekstremalnej rowerowej jazdy - mówi Łukasz Bałajewicz, wiceburmistrz Gorlic. - Końcowy efekt, który zobaczymy, to niestety kompromis pomiędzy chęciami a możliwościami finansowymi. Wszystko, co znajdzie się na torze, było konsultowane z pomysłodawcą projektu - dodaje.

Gorlicki tor to kilka garbów, zakrętów profilowanych oraz „hopek”. Jego konstrukcja będzie umożliwiać rozpędzenie się i utrzymanie prędkości bez pedałowania. Całość zbudowana w formie pętli umożliwi jazdę w obu kierunkach.

ZOBACZ KONIECZNIE:



WIDEO: Magnes. Kultura Gazura

Źródło: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Polecamy

NAUCZYCIEL ROKU | Wielki finał wojewódzki

NAUCZYCIEL ROKU | Wielki finał wojewódzki

Krakowskie restauracje wyróżnione w czerwonym Przewodniku Michelin

Krakowskie restauracje wyróżnione w czerwonym Przewodniku Michelin

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?