reklama

IPN uhonorował śp. Jacka Żabę, młodego opozycjonistę z Krakowa

Piotr Subik
Piotr Subik
Zaktualizowano 
Fot. archiwum IPN
Na taki gest ze strony polskiego państwa rodzina Jacka Żaby czekała przez trzydzieści lat. Prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek złożył na ręce jego siostry przyznany mu pośmiertnie Krzyż Wolności i Solidarności. To prezydenckie odznaczenie za zasługi w działalności opozycyjnej wobec dyktatury PRL. Nadawane również tym, którzy za walkę z komunistami o wolną Polskę zapłacili najwyższą cenę.

Taką osobą bez wątpienia był Jacek Żaba, młody opozycjonista z Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Krakowie. Kiedy 5 lutego 1989 r., kierowany więzienną traumą wyskoczył z okna swego mieszkania na 8. piętrze bloku na os. Przy Arce w Nowej Hucie, miał niespełna 26 lat.

Przecięte paski klinowe

Cała tragedia Jacka Żaby rozpoczęła się nieco ponad trzy lata wcześniej. Chłopak pracował wówczas jako elektromonter w krakowskim MPK. W zajezdni autobusowej w Czyży­nach zatrudniony był również - ale jako kierowca - Kazimierz Krau­ze, działacz „Solidarności” i Konfederacji Polski Niepodległej.

To on uznał, że władzy należy przypomnieć, iż w narodzie nie umarł duch walki z komunizmem. Jak wspominał później, Żaba jak nikt inny nadawał się do tego, bo mówił niewiele, a rwał się do pomocy. Spędził w areszcie pięć miesięcy po szarpaninie z milicjantem, w którą wdał się podczas demonstracji zorganizowanej w rocznicę porozumień sierpniowych - 31 sierpnia 1982 r.

- To, co się wtedy działo wokół nas, wołało o pomstę do nieba. PZPR robiło, co chciało - wspominał później Krauze.

Nocą z 12 na 13 grudnia 1985 r., a więc dokładnie w czwartą rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, Krauze i Żaba przecięli paski klinowe napędzające kompresory powietrza w 30 autobusach stojących na terenie zajezdni w Czyży­nach. Cel ich działania był prosty - unieruchomić pojazdy, które rano miały zawieźć ludzi do zakładów pracy w Krakowie.

Pech jednak chciał, że wykrył to jeden z kierowców, który jeszcze w nocy chciał przejechać ikarusem do warsztatu. Natychmiast powiadomiono milicję i Służbę Bezpieczeństwa. A paski klinowe od razu wymieniono na nowe.

„Krauze i Żaba nie wiedzieli, że dzień wcześniej krakowskie MPK otrzymało pierwszą od pół roku dostawę pasków klinowych. Rano wszystkie autobusy wyjechały planowo” - pisali w „Tygodniku Powszechnym” Michał Olszewski i Maciej Gaw­likowski. Ten ostatni - w okresie PRL-u działacz KPN - był pierwszym, który po latach przypomniał Jacka Żabę. Nie ma wątpliwości: - To była postać tragiczna.

Zamach i sabotaż

Śledczy uznali incydent w zajezdni za „zamach terrorystyczny”. Sprawa dostała kryptonim „Klin”. Krauze wpadł w ręce SB na przełomie stycznia i lutego 1986 r., ktoś na niego doniósł. Miesiąc później siedział już też Jacek Żaba. Sądzono ich za sabotaż. Inicjator akcji dostał 5 lat, jego pomocnik - półtora roku.

Na Montelupich Jacek Żaba najpierw siedział w celi z więźniami politycznymi, później ze zwykłymi kryminalistami. Wcześniej chorował psychicznie, szybko wyczuli jego słabość. Był bity, poniżany, być może wykorzystywano go seksualnie. Wychowawcy więzienni twierdzili, że to „wykolejeniec i debil”. Przeżył prawdziwe piekło.

„(...) Stał się strzępem człowieka. Nie panował nad czynnościami fizjologicznymi. Środki farmakologiczne kompletnie wyniszczyły organizm. Gdy popadł w stupor, odwieziono go do szpitala dla psychicznie chorych w Kobie­rzy­nie” - pisała na łamach „Dziennika Polskiego” dr Cecylia Kuta, historyk z Oddziału IPN w Krakowie.

W październiku 1986 r. wyszedł na przepustkę ze szpitala; to, że do niego nie wróci, obiecał mu sam Jacek Kuroń, goszczący w tym czasie w Mistrzejo­wicach. Nakaz powrotu przyszedł jednak na początku lutego 1989 r. Jacek Żaba wybrał inną drogę...

Czytaj także

WIDEO: Krótki wywiad

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

d
dede
4 września, 21:28, Jacek Opielka:

Powiem tak, straszna historia i nikomu nie życzą się w takiej znaleźć, owszem powinny być takie historie nagłaśniane, żeby idioci nie myśleli, że komuna to była tak słodka bajka ale chłopak, który nie wytrzymał presji, popełnił samobója to nie jest bohater opozycyjny na order, mimo ogromnego współczucia dla jego samego i rodziny czuje tu jakiś zgrzyt. Przecież to nie podcinanie pasków klinowych obaliło komunę... także postawa Jacka Kuronia nie jest dla mnie oczywista. Skoro obiecał to czemu nie dotrzymał słowa, jeżeli nie mógł to po co obiecywał? Tez jakaś szarża efektem której jest skok z okna... Coś tym z IPN-u się pindzieli...

Ty to jakiś stary SBek? czy Ty nie rozumiesz, że to ciąg wydarzeń, które doprowadziły go do samobójczej śmiercj? Ależ z Ciebie kutas!

J
Jacek Opielka

Powiem tak, straszna historia i nikomu nie życzą się w takiej znaleźć, owszem powinny być takie historie nagłaśniane, żeby idioci nie myśleli, że komuna to była tak słodka bajka ale chłopak, który nie wytrzymał presji, popełnił samobója to nie jest bohater opozycyjny na order, mimo ogromnego współczucia dla jego samego i rodziny czuje tu jakiś zgrzyt. Przecież to nie podcinanie pasków klinowych obaliło komunę... także postawa Jacka Kuronia nie jest dla mnie oczywista. Skoro obiecał to czemu nie dotrzymał słowa, jeżeli nie mógł to po co obiecywał? Tez jakaś szarża efektem której jest skok z okna... Coś tym z IPN-u się pindzieli...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3