Jaja z wolnego wybiegu z trującymi dioksynami

Jaja z wolnego wybiegu z trującymi dioksynami

Zdjęcie autora materiału

Agnieszka Maj

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Prof. Adam Grochowalski,kierownik Zakładu Chemii Analitycznej Politechniki Krakowskiej
- Pana badania pokazały, że drogie jaja z wolnego wybiegu są bardzo zanieczyszczone dioksy­nami, pochodzącymi ze spalania w piecach. Dlaczego zajęliście się jajami, a nie innym rodzajem pożywienia?
– Chcieliśmy sprawdzić, jaki wpływ na pożywienie mają substancje wydobywające się z pieców. A sezon grzewczy to zimowe miesiące, więc nie ma wtedy roślin. Jaja wytwarzane są w skorupce, która jest materiałem mineralnym.
Aby je utworzyć kura musi te minerały wydziobać z powierzchni gleby. Na fermie to pasza zawiera składniki mineralne pozwalające wytwarzać skorupki. Natomiast kury z wolnego wybiegu same wyszukują sobie pożywienie, wszelkie zanieczyszczenia, które opadają na ziemię są dla nich pokarmem. Poza tym jajko w swoim żółtku kumuluje dużo różnych zanieczyszczeń. Dioksyny rozpuszczają się w tłuszczach, a żółtko zawiera płaską łyżeczkę tłuszczu, czyli całkiem sporo.

­– Ekologiczne jaja nie były do tej pory badane pod tym względem?
– Badania na wykrycie dioksyn są bardzo kosztowne, to ok. 100 zł z jajko. Małych producentów nie stać na ich przeprowadzenie. Badania, które przeprowadziliśmy głównie na użytek Polskiego Alarmu Smogowego wykazały ku naszemu zaskoczeniu, że jaja miały znaczne przekroczenia dopuszczalnego poziomu dioksyn, który wynosi to 2,5 pikograma. W niektórych badanych przez nas jajach zbliżał się do wartości równej 10. Badania prowadzone wiele lat temu przez innych naukowców na fermach pokazały, że tam nie było takiego problemu.

Więcej - jutro w Dzienniku Polskim

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo