Jak Wersal

KRM
"Prawo o szkolnictwie wyższym"

Minister Handke w AGH

"Prawo o szkolnictwie wyższym"

Minister Handke w AGH

(INF. WŁ.) _- Przywykłem do ostrych słów, natomiast nasza dyskusja na temat projektu ustawy "Prawo o szkolnictwie wyższym" to więcej niż Wersal - _powiedział wczoraj w Krakowie podczas spotkania z pracownikami i studentami Akademii Górniczo-Hutniczej minister edukacji narodowej Mirosław Handke.
Minister przypomniał, że od 1993 roku liczba studiującej w Polsce młodzieży wzrosła 3,5-krotnie. Obecnie w kraju w szkołach wyższych uczy się 1,3 mln ludzi - prawie jedna czwarta z nich zdobywa wiedzę w prywatnych uczelniach. Na studiach dziennych uczących się jest jednakże tylko 0,5 mln, czyli tyle co w latach 70.
- Studia to nie tylko zdobywanie wiedzy, ale także kwestia formowania intelektualnego. Dlatego chcemy, by więcej osób uczyło się na studiach dziennych. Ustawa ma wyrównać wszystkim szanse edukacyjne, zapewnić jak najlepsze kształcenie i rozwój - mówił prof. Handke. - Tylko niewielka część szkół wyższych, zarówno państwowych, jak i prywatnych tak naprawdę dba o jakość swej oferty edukacyjnej, zapewniając naukę na europejskim poziomie. Reszta traktuje kształcenie jako tylko okazję do zarobków. Chcemy to zmienić.
Ustawa "Prawo o szkolnictwie wyższym" ma być uzupełnieniem i nowelizacją ustawy z 1990 roku. Po świętach wielkanocnych projekt nowej ustawy zostanie poddany pod publiczną dyskusję, a w październiku ma być złożony w parlamencie. Wczoraj w Krakowie minister edukacji przedstawił najważniejsze zmiany w stosunku do istniejącej już ustawy.
Jak twierdzi prof. Mirosław Handke, państwo stać obecnie na pomoc finansową dla 0,5 mln studiujących, ale istnieje potrzeba wykształcenia znacznie większej ilości młodych ludzi - stąd pomysł odpłatności za część studiów. Według obliczeń ministerstwa, średnia wysokość projektowanych opłat nie powinna przekroczyć 100 zł miesięcznie dla jednego studenta.
Planuje się też wprowadzenie zapisu o zmianie systemu pomocy materialnej dla studentów. Pieniądze budżetowe mają zostać "wyprowadzone" z uczelni i przekazane samorządom wojewódzkim. W gestii szkół wyższych nadal mają natomiast pozostawać stypendia naukowe.
- Jaki interes będzie miał samorząd z regionu północnej Polski, żeby dawać pieniądze osobie, która chce studiować w Krakowie? - pytali studenci.
- Bardzo prawdopodobne jest, że samorządy będą zainteresowane, by mieszkańcy zdobywali wyższe wykształcenie. Poza tym, jest to kwestia dbałości o swój potencjalny elektorat - odpowiadał minister.
Autorzy projektu ustawy zajęli się też problemem podejmowania przez pracowników naukowych pracy na wielu etatach. _- Ministerstwo chce poddać to kontroli, nie może być tak, by naukowiec pracował na kilku etatach. Istnieje potrzeba zdefiniowania tzw. podstawowego miejsca pracy. Klub piłkarski do swojego zawodnika ma jakieś prawa - _argumentował prof. Handke. By móc się dodatkowo zatrudnić, pracownik naukowy musiałby uzyskać na to zgodę rektora. Ma wzrosnąć też jego minimalne pensum: ze 120 do 210 godzin rocznie. (KRM)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie