Kiedy można przestać leczyć?

Redakcja
MEDYCYNA. Lekarze z całej Polski spotkali się w Krakowie, aby omówić najtrudniejsze pytania, jakie stawia dzisiejsza medycyna.

W tym roku chirurdzy dziecięcy i pediatrzy z wiodących ośrodków medycznych w Polsce omawiali sprawę tzw. uporczywej terapii. Jej zakończenie u dziecka, czyli zgoda na zaprzestanie daremnego leczenia, jest - zdaniem wielu uczestników - problemem najchętniej przemilczanym, np. z obawy przed oskar-żeniem o eutanazję.

Wobec ogromnego postępu medycyny temat uporczywej terapii będzie pojawiał się coraz częściej. To, co jeszcze kilka lat temu było chorobą śmiertelną, wobec której lekarz nie podejmował walki, dziś kwalifikuje się do leczenia, a przynajmniej prób ratowania życia.

Obecnie na przykład przeżywają noworodki ze skrajnie niską masą ciała, z powikłaniami wcześniactwa i okresu okołoporodowego oraz ciężkimi wadami wrodzonymi. Dawniej takie dzieci po prostu umierały. Neonatolodzy stanęli więc wobec niezwykłych wyzwań.

- Nie ma granicy dojrzałości, która upoważnia do podjęcia decyzji o zaprzestaniu uporczywej terapii, ale są granice rozsądku - mówił prof. Ryszard Lauterbach. - Jeśli dziecko urodzi się bardzo wcześnie, ok. 23 tygodnia ciąży, na pewno będzie bardzo niedojrzałe i obciążone wielkim ryzykiem wad - jeśli przeżyje. Każdy przypadek trzeba rozważać indywidualnie, bo z własnego doświadczenia znam dzieci, które nie rokowały przeżycia. Przeżyły i rozwijają się dobrze.

Decyzję o zaprzestaniu uporczywej terapii i poprzestaniu na leczeniu tylko paliatywnym każdy lekarz musi podjąć we własnym rozumie i sumieniu, jednak na pewno po rozmowie z rodzicami dziecka.

- Decyzja o przerwaniu uporczywego leczenia zawsze jest bardzo trudna. W każdym wypadku trzeba szukać indywidualnego wyjścia, rozmawiać z rodzicami, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać. Jestem pewien, że w drodze negocjacji można przekonać każdego - czasem do zgody na kolejne zabiegi, a czasem do zgody na wycofanie się z nich i przejście na opiekę paliatywną - mówił prof. Janusz Skalski.

O tym, kiedy odstąpienie od leczenia jest prawem, a nawet obowiązkiem lekarza, mówił prof. Włodzimierz Wróbel z Katedry Prawa Karnego UJ. Jedną z takich okoliczności jest bliskość śmierci czy też pogarszanie się stanu zdrowia. Prawo nie nakłada na lekarza obowiązku podejmowania działań medycznych, które wpływają na chorego tylko w sposób nieistotny i nie prowadzą do osiągnięcia celu medycznego.

Gdyby ponadto te działania lecznicze wiązały się z niewspółmiernym cierpieniem lub naruszeniem godności pacjenta, należałoby je zakwalifikować do terapii uporczywej, w tym wypadku zakazanej. Podobnym przypadkiem uzasadniającym odstąpienie od leczenia jest stan bliskiej śmierci, gdy brak jakichkolwiek środków do jej uniknięcia.

Elżbieta Borek

redakcja@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie