Kłamstwa

Redakcja
Kolejna jakże parszywa wada naszych dni, a mianowicie kłamstwo. Rozpowszechnione w szerokiej gamie, od niewinnych kłamstewek po wielkie szwindle, zapieranie się w żywe oczy, negowanie oczywistej prawdy. Jedno z niezliczonego repertuaru niewłaściwego użycia daru mowy, który tylko ludzie mają.

O. Robert Więcek, SJ: DROGOWSKAZY

Mówi się niewinne, jakby zabrudzone dłonie nic nie mówiły, jakby pyłek w oku czy drzazga za paznokciem nie uwierały. Mówi się nieszkodliwe, jakby rana nieuleczona lub też ignorowana puściła wszystko płazem. Często pojawia się eufemizm w formie, że to mijanie się z prawdą, jakby wylane na gorącą blachę mleko aromat miało przynieść nozdrzom.

Tymczasem najmniejsze kłamstwo jest kamykiem poruszającym lawinę, którą potem jakże trudno powstrzymać. Przeradza się w tsunami, porywające na swej drodze wszystko i czyniące to masą nieokreśloną, bezlitosną i miażdżącą to, co na swej drodze spotyka. Wypowiadam jedno kłamstwo, a potem dziesięć następnych, ażeby ukryć to pierwsze. Ileż wersji wydarzeń, które się mieszają, są niespójne. Gdyby tylko od początku mówić prawdziwą wersję!

Lepiej nie igrać z ogniem! Kłamstwo nigdy wolności nie dało, nie da i dać nie może. Zresztą - jak mówi staropolskie porzekadło - ma ono krótkie nóżki i na jaw wyjdzie prędzej czy później. Kłamstwo nigdy dobra nie przyniesie.

Zbyt radykalne takie pisanie? Bo jak ktoś zasmakuje, to potem powie, że nie umie się oderwać, a przychodzi taka chwila, w której już nie umie człek rozeznać, gdzie dobro, a gdzie zło, gdzie prawda, a gdzie fałsz, bo oczy i serce ma pełne brudnych mydlin z prania prawdy, z maltretowania ust, z ignorowania sumienia.

Dziś mówić możemy nie o praniu brudnych pieniędzy, ale o praniu prawdy, jej zmiękczaniu (co też relatywizowaniem zwiemy), poddawaniu procesowi wybielania, by tak ostrych, jednoznacznych krawędzi nie miała. Zapewnić mogę, że pralki świata są rozregulowane i wyciągnięte stamtąd rzeczy są zdeformowane i nie do użycia, bo albo za duże, albo za małe (tak jak kłamstwo), a nie w sam raz.

Prawda to kosztuje. Kłamstwo jakby mimochodem rzucone, na pierwszy rzut oka wydaje się nic nie znaczyć. W rzeczywistości jego koszty są o wiele większe i surowsze! Zadawajmy się z prawdą i żyjmy nią wedle naszych zdolności. Ona jest najlepszą towarzyszką, która daje spokój serca i sumienia, która uczy, że "tak" znaczy "tak", "nie" znaczy "nie", która nazywa rzeczy po imieniu, a nie oszukuje samej siebie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie