MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Komiks jako rozrywka familijna. Krakowski Festiwal Komiksu po raz trzynasty w ten weekend

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
Krakowski Festiwal Komiksu
Krakowski Festiwal Komiksu Aneta Zurek
Od 22 do 24 marca potrwa tegoroczna edycja Krakowskiego Festiwalu Komiksu. Miłośnicy opowieści obrazkowych spotkają się pod Wawelem już po raz trzynasty. W programie rozmowy z twórcami, wystawy, warsztaty, giełda wydawnictw i pokazy cosplay.

Koniec zerowego VAT na żywność! Ceny wzrosną?

emisja bez ograniczeń wiekowych

Krakowski Festiwal Komiksu to największe w południowej Polsce doroczne spotkanie fanów komiksu, ilustracji, animacji i innych form narracji wizualnej. Organizatorami wydarzenia są: Krakowskie Stowarzyszenie Komiksowe, Fundacja Muzeum Komiksu oraz Krakowskie Biuro Festiwalowe. W tym roku impreza odbędzie się już po raz trzynasty.

- Trochę pogrywamy sobie z tą trzynastką w naszej wizualnej identyfikacji. Czujemy się trochę jakbyśmy mieli dziecko w wieku licealnym. Ono musi sobie już trochę radzić samo. Przetarliśmy pewne ścieżki i wszystko działa sprawnie. Są jednak i nowe wyzwania: w tym roku po raz pierwszy spotkamy się w klubie Studio. Chodziło nam o taką dużą przestrzeń, aby zmieścić w niej giełdę. W tym roku pojawi się na niej ponad 70 wystawców. To zarówno indywidualne osoby, które same coś robią, jak również średnie i duże wydawnictwa, które wydają 15-20 tytułów rocznie – mówi nam Artur Wabik z Krakowskiego Stowarzyszenia Komiksowego.

Duże wydawnictwa pomagają organizatorom festiwalu sprowadzać na festiwal znanych twórców z zagranicy. Nie zabraknie ich więc i w tym roku. Spotkamy m.in. Lucie Arnoux (Francja), ilustratorkę komiksów o przygodach Enoli Holmes (Egmont), Mathieu Burniata i Geofroya Monde’a (Francja), autorów premierowej „Furii” (Kultura Gniewu), będącej reinterpretacją mitu arturiańskiego z księżniczką Ysabelle w roli głównej, Davida Rubina (Hiszpania), autora komiksu science-fiction „Ogień” (Mandioca), w którym nie statki kosmiczne, lecz człowiek stoi w centrum opowieści oraz Ingę Levi (Ukraina), autorkę serii „Podwójna ekspozycja”, prezentowaną na Biennale w Wenecji.

Wyjątkowo ciekawie zapowiada się spotkanie z parą ukraińskich twórców – Ludmiłą Samuś i Bohdanem Kordobą, którzy stworzyli komiks „333”, opowiadający wierszem o wojnie ich kraju z Rosją. To publikacja wydawnictwa Ukrainian Assembly Comix ze Lwowa, którego redaktorka naczelna Rusłana Koropetska mieszka od dwóch lat pod Wawelem. Krakowskie Stowarzyszenie Komiksowe pomaga wydawać polskie edycje tych ukraińskich komiksów. „333” również funkcjonuje po ukraińsku i po polsku.

- Głównym gościem festiwalu będzie José Muñoz z Argentyny. Są tego dwie przyczyny. Po pierwsze – jestem osobiście wielkim fanem tego rysownika. Poznałem go 15 lat temu i już wtedy pomyślałem, że dobrze byłoby go zaprosić do Krakowa. Po drugie: wydawnictwo Mandioca wydaje właśnie w Polsce pierwszy tom komiksu José Muñoza – „Alack Sinner”. To niemal już klasyczna seria, bardzo popularna na rynku hiszpańskim i francuskim. Poza tym José Muñoz ma już 82 lata, więc być może to jedna z ostatnich okazji, by się z nim spotkać – tłumaczy Artur Wabik.

Wśród wystaw uwagę zwraca wystawa zbiorowa „This Is Fine!”, która ma być poświęcona kryzysowi ekologicznemu, a odbędzie się w galerii Instytutu Sztuki i Designu Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej przy ul. Podbrzezie 3.

- Trzy lata temu ukazała się antologia krótkich form komiksowych „Ostatnie drzewo”, która pokazałą, że polskich twórców bardzo interesuje temat końca antropocenu. Zaproponowałem więc taki temat wystawy zbiorowej. Odzew był natychmiastowy – w ramach „This Is Fine!” pokazane zostaną prace 16 twórców, z czego jedna połowa to artyści związani z Uniwersytetem KEN w Krakowie, a druga – to twórcy z naszego kręgu komiksowego. W tej wystawie chodzi o zderzenie środowiska akademickiego i pozaakademickiego – podkreśla Artur Wabik.

Podczas festiwalu będzie kilka wystaw poświęconych polskim twórcom komiksu. Najważniejsza z nich dotyczyć będzie trzydziestolecia premiery „Ratmana” Tomasza Niewiadomskiego.

- To jeden z pierwszych polskich komiksów undergroundowych. Teraz ukazuje się trzytomowa antologia prac jego autora. Mamy tam zebrane wszystkie przygody Ratmana z ostatnich trzydziestu lat, a wydaje to wydawnictwo KURC. Ostatni tom tej trylogii ukaże się właśnie podczas festiwalu. Tomek weźmie też udział we wspomnianej wystawie zbiorowej „This Is Fine!”. Chcemy również dać temu autorowi społeczną nagrodę za całokształt twórczości – zapowiada Artur Wabik.

Szeroka oferta Krakowskiego Festiwalu Komiksowego sprawia, że znajdą na nim coś ciekawego fani opowieści rysunkowych w każdym wieku – od dzieci, przez nastolatków, po dorosłych.

- Komiks jest dziś rozrywką familijną. Bardzo chcemy, żeby nasz festiwal miał taki charakter. Mogą więc nas odwiedzić rodzice z dziećmi, tymi starszymi i tymi młodszymi. Kiedy dzieciaki wezmą udział w warsztatach, podczas których można się nauczyć rysować komiksy, nastolatki powygłupiają się na pokazie cosplayu, a rodzice – pójdą na spotkanie ze znanymi twórcami swego pokolenia: José Muñozem, Robertem Sienickim czy Tomkiem Niewiadomskim – podsumowuje Artur Wabik.

Wszystkie informacje o Krakowskim Festiwalu Komiksu na stronie internetowej www.komiks.org.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: Komiks jako rozrywka familijna. Krakowski Festiwal Komiksu po raz trzynasty w ten weekend - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski