Kontrowersje wokół Encyklopedii miasta

Redakcja
TARNÓW. Encyklopedię miasta Tarnowa redagowało 227 osób, w tym kilkunastu profesorów. Znalazło się w niej 716 fotografii i ponad dwa tysiące haseł.

Prace nad opracowaniem encyklopedii miejskiej trwały dwa i pół roku, choć pomysł jej opracowania i wydania zrodził się już kilkanaście lat temu.

Podczas prezentacji pracy, przypomniano pokrótce historię powstania Encyklopedii Tarnowa. Jej inicjatorami byli dr Andrzej Niedojadło i dyrektor Muzeum Adam Bartosz. Dr Andrzej Niedojadło był jej redaktorem naczelnym.

- Encyklopedię redagowali z nami autorzy starszej i młodszej generacji, począwszy od profesorów, a na ludziach młodych z tytułami magistrów i doktorów skończywszy - mówił we wtorek wieczorem dr Andrzej Niedojadło.

Wydawcą encyklopedii miejskiej było Tarnowskie Towarzystwo Kulturalne. Redaktorem technicznym był Marek Popiel, który w ostatnich dniach przed wydaniem pracował po 20 godzin na dobę.

- Żyłem przez wiele miesięcy w wirtualnym świecie, o czym może świadczyć, że wysłałem w tym czasie dziesięć tysięcy maili - mówił Marek Popiel w Ratuszu.

W maju i czerwcu wydawało się, że autorzy nie zdążą z opracowaniem całości Encyklopedii. - Przeżywałem wtedy załamanie, gdy zobaczyłem, ile jeszcze haseł nie spłynęło na moją skrzynkę mailową - mówił we wtorek Marek Popiel.

Nie wszyscy są zadowoleni z kształtu miejskiej encyklopedii. Emocje wzbudza na przykład dobór haseł. Tarnowski dziennikarz Mirosław Poświatowski zwrócił nam uwagę na biogram Stanisława Opałki. Nie ma tam ani słowa, że Opałko był wysoko postawionym działaczem PZPR-u, członkiem Biura Politycznego i pierwszym sekretarzem komitetu wojewódzkiego partii.

- Wygląda to jak przeinaczanie i żonglowanie faktami przez autorów encyklopedii i wpisuje się w ciąg działań prezydenta Ścigały, który chciał przecież nazwać imieniem Stanisława Opałki jeden ze skwerów w Mościcach - powiedział nam Mirosław Poświatowski. - I trzeba w tym kontekście postawić pytanie, dlaczego w encyklopedii nie znalazła się notka biograficzna o dr. Marianie Wodzińskim, który jako członek komisji Polskiego Czerwonego Krzyża badał w 1943 r. kulisy zbrodni katyńskiej. W Katyniu spędził pięć tygodni a potem przez całe życie musiał ukrywać się przed NKWD.

Emocje towarzyszyły również kosztom, jakie tarnowski magistrat poniósł na wydanie Encyklopedii miasta. Tylko w tym roku z budżetu miejskiego, UMT przekazał 380 tysięcy zł na jej opracowanie. Biorąc pod uwagę, że encyklopedia wydana została w nakładzie dwóch tysięcy egzemplarzy, wydanie jednego kosztowało blisko dwieście zł.

Janusz Smoliński

janusz.smolinski@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie