Kosztowna gra w zielone, nowoczesne miasto

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Udostępnij:
Zieleń i czyste powietrze to jedne z dwóch najważniejszych rzeczy, których domagają się mieszkańcy Krakowa. Świadomość mieszkańców rośnie z roku na rok. Potrzeba mieszkania w zasięgu chociażby małego terenu zielonego jest coraz powszechniejsza i zrozumiała. Urzędnicy za potrzebami mieszkańców często nie nadążają.

Potrzeba terenów zielonych została przez miasto dostrzeżona, choć wcześniej mieszkańcy i aktywiści musieli o to mocno zabiegać, czasami w formie demonstracji przed urzędem miasta. Efektem tego było powołanie do życia Zarządu Zieleni Miejskiej kilka lat temu. Ten powszechnie jest chwalony, choć jak każdy, nie unika wpadek.

Być może ZZM zderzył się też ze słynnym krakowskim „nie da się” i niemocą urzędniczą. Okazało się właśnie, że choć plany jednostki są ambitne, bo obejmują blisko 50 inwestycji, to na ich realizację brakuje pieniędzy. Dokładnie blisko 200 mln zł. Z jednej strony można się cieszyć z zielonych planów. Z drugiej, nie wiadomo, kiedy doczekamy się ich realizacji.

Większość urzędników wciąż nie rozumie, jak ważna jest zieleń dla mieszkańców. Dowodem na to kolejne konsultacje w sprawie zagospodarowania uwolnionych terenów pod estakadami kolejowymi na Grzegórzkach. Mieszkańcy za każdym razem mówią, że chcą zieleni, a urzędnicy robią kolejne konsultacje. To samo dotyczy sytuacji, gdy mieszkańcy chcą zachować jakiś zielony teren, a urzędnicy myślą o tym, żeby go sprzedać. Tak jest teraz dla rejonu ulicy Fabrycznej.

Zieleń daje nam wytchnienie, relaks. W lecie zapewnia cień i ochłodę, gdy wokół dominuje betonowa przestrzeń. Dzięki niej podnosi się komfort i jakość życia, o których rządzący lubią często mówić. Ich osiągnięcie jest na prawdę proste. Nie trzeba też aż tak dużo pieniędzy. Czasami wystarczy wręcz zieleni nie ruszać, tylko wprowadzić kosmetyczne zmiany - dodać ławki i kosze na śmieci. Mieszkańcy wiedzą, jak korzystać z zieleni.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Trwa XIV Międzynarodowy Festiwal Filmowy NNW w Gdyni

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bo

Panowie redaktorzy nie życzą sobie przyjąć do wiadomości, ze teren na działce kolejowej będzie mógł być tylko tak zagospodarowany, jak uzna to władza kolejowa. Czyli, m. in, z możliwością dostępu ciężkiego specjalistycznego sprzętu kolejowego - budowlanego i ratunkowego. Teren kolejowy w naszym ustroju jest wyłączony spod władzy magistratu i mieszkańców (jest też zapewne odporny na opinie czwartej władzy, PT Redaktorze). Dlatego kolejne próby i ankiety na ten temat mogą mieć sens, bo pierwsze projekty - cudne wizje światowej architektury - jak na razie nie nadają się do użytku kolejowego. Podobnie jak nieskładne wyobrażenia tzw. mieszkańców.

G
Gość

A pan Rzecznik Nowak mowi ze planu absolutnie zmienic nie można i zielen nalezy zniszczyc na Grzegorzkach okolice ul. Cystersów (Radio Plus wczoraj)

Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie