Kraków będzie miał swoją dziurę Bauca?

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Wojciech Matusik
Udostępnij:
Najsłynniejszą dziurą budżetową w historii III RP jest „dziura Bauca” z końcówki rządów AWS w 2001 roku. Kraków aż tak wielkiej dziury raczej nie będzie miał, ale dzielnie próbuje naśladować rząd AWS.

WIDEO: Trzy Szybkie

Na koniec roku 2019 okazuje się, że w Krakowie pieniędzy brakuje na wszystko - przede wszystkim na inwestycje oraz na pensje dla nauczycieli. Najpilniejsze jest znalezienie środków na to drugie zadanie. W efekcie Jacek Majchrowski i jego urzędnicy muszą ciąć wydatki w innych sektorach i szukać dodatkowych 89 mln zł, bo tyle brakuje na wynagrodzenia nauczycieli.

„Ofiarą” cięć jest już tramwaj na Górkę Narodową. Inwestycja od lat głównie na papierze. I chyba taką pozostanie. Choć to zadanie ma wykonawcę, to prace budowlane wciąż nie mogą się zacząć z różnych powodów. I raczej prędko się nie zaczną, bo z tego zadania urzędnicy chcą właśnie przełożyć blisko 20 mln zł.

Jaka jest skala „krakowskiej dziury”? Do końca nie wiadomo. Prezydent Jacek Majchrowski mówi, że w sumie brakuje 100 mln zł i w związku z tym zamraża wydatki na zadania, które nie są kluczowe dla miasta. Dla nauczycieli brakuje wspomniane 89 mln. Na funkcjonowanie komunikacji miejskiej brakuje z kolei 40 mln zł. Wiceprezydent Andrzej Kulig mówi, że na wszystkie inwestycje brakuje środków w wysokości 25-30 proc. Wszystkie inwestycje na rok 2019 w budżecie były wycenione na ponad 1 mld zł. Czyli brakuje 250-300 mln zł.

Skąd takie problemy? Jacek Majchrowski winę zrzuca na rząd PiS, który dał podwyżki nauczycielom oraz wprowadził zmiany podatkowe, co skutkuje spadkiem wpływów samorządów. To jednak tylko część prawdy. Pieniędzy dla nauczycieli brakowało też w zeszłym roku. Nawet jeśli to efekt reformy edukacji, to miasto mogło się na to przygotować. Zwłaszcza, że chwaliło się, że tak właśnie jest. Brak pieniędzy na inwestycje strategiczne, spowodowany wzrostem cen materiałów budowlanych, też można było rozwiązać, o ile niektóre inwestycji zrealizowano by wcześniej. Gdyby urzędnicy parli do budowy tramwaju na Górkę Narodową tak mocno, jak do budowy Trasy Łagiewnickiej, to mieszkańcy północy już dawno jeździliby tramwajem.

WIDEO: Trzy Szybkie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kropek

Zwykli złodzieje. Brak kady ti zle zarzadzanie. Marnowanie środków publicznych. Fakt PiS obciążyć bardziej samorządy ale te miały czas aby uszczelnić budzety.

P
Pensje nauczycieli

Prezydent łata budżet także przez ...ograniczenie dotacji dla placówek prywatnych !

A jak one zamkną dzialalność, będzie miał nowe zmartwienie

k
kapone
6 listopada, 07:26, Gość:

Ważne że była kasa na etaty dla działaczy PO, którzy stracili pracę po wyborach samorządowych.

6 listopada, 07:29, Krakus:

i na dyrektora promocji w MPO.

i bonusy na ziemie dla kurii

k
kapone
6 listopada, 07:26, Gość:

Ważne że była kasa na etaty dla działaczy PO, którzy stracili pracę po wyborach samorządowych.

sam wiesz , że nie każdy może mieć układ z sutenerami na Podgórzu :)

k
kapone
6 listopada, 07:33, Gość:

Jacek kłamczuch i niezły manipulant wyborczy.

gdzie skłamał? tam gdzie PiS dołożył kosztów z dnia na dzień nie dajac kasy ?

k
kapone
6 listopada, 08:07, Krakus:

Jak pisano w Gazecie Krakowskiej 11 lutego br. - za wydaniem elektronicznym cytat:

"Jacek Krupa trafił do MPO. Zajmie się sprawami promocji. Oczywiście na stanowisku dyrektorskim. Wcześniej takiego nie było.

– Od października 2018 r. rozważaliśmy zatrudnienie nowej osoby, która zajęłaby się koordynacją wszystkich działań promocyjnych i informacyjnych spółki, które do tej pory były rozproszone – tłumaczy Piotr Odorczuk, rzecznik MPO. Jak słyszymy w miejskiej spółce, „Jacek Krupa jest cennym pracownikiem ze względu na doświadczenie w kontaktach z innymi gminami na terenie województwa”.

Spółka nie zdradza precyzyjnie zarobków nowego pracownika. Stanowisko dyrektorskie w MPO to uposażenie w przedziale od 7425 zł do 8910 zł brutto. Nie odpowiada też na pytanie, czy Jacek Krupa był jedynym kandydatem na stanowisko. Słyszymy tylko, że do zatrudnienia doszło „w oparciu o bieżące zapotrzebowanie spółki”."

To jeśli się nie mylę pensja 3 nauczycieli...

i to położyło budzet, piszesz nie myslisz :)

k
kapone

i o to właśnie chodziło, złe samorządy, dobry rząd

a że rzad przerzuca koszty rozdawnictwa na samorzady

to trzeba doczytać

autor uwaza że można sie było przygotować,

wtedy napisałby swoja krytykę Majchrowskiego w zeszłym roku...,

generalnie papier przyjmie każda bzdure

K
Krakus
6 listopada, 08:28, grzeg:

„Ofiarą” cięć jest już tramwaj na Górkę Narodową.

Bezczelność czy zwyczajne draństwo? Jedno i drugie?

Mam pomysł. Zaprojektujmy tam w pobliżu ulicę Jacka Majchrowskiego. Budowa tramwaju ruszy jak z bicza strzelił. Żart.

g
grzeg

„Ofiarą” cięć jest już tramwaj na Górkę Narodową.

Bezczelność czy zwyczajne draństwo? Jedno i drugie?

K
Krakus

Jak pisano w Gazecie Krakowskiej 11 lutego br. - za wydaniem elektronicznym cytat:

"Jacek Krupa trafił do MPO. Zajmie się sprawami promocji. Oczywiście na stanowisku dyrektorskim. Wcześniej takiego nie było.

– Od października 2018 r. rozważaliśmy zatrudnienie nowej osoby, która zajęłaby się koordynacją wszystkich działań promocyjnych i informacyjnych spółki, które do tej pory były rozproszone – tłumaczy Piotr Odorczuk, rzecznik MPO. Jak słyszymy w miejskiej spółce, „Jacek Krupa jest cennym pracownikiem ze względu na doświadczenie w kontaktach z innymi gminami na terenie województwa”.

Spółka nie zdradza precyzyjnie zarobków nowego pracownika. Stanowisko dyrektorskie w MPO to uposażenie w przedziale od 7425 zł do 8910 zł brutto. Nie odpowiada też na pytanie, czy Jacek Krupa był jedynym kandydatem na stanowisko. Słyszymy tylko, że do zatrudnienia doszło „w oparciu o bieżące zapotrzebowanie spółki”."

To jeśli się nie mylę pensja 3 nauczycieli...

G
Gość

Jacek kłamczuch i niezły manipulant wyborczy.

K
Krakus
6 listopada, 07:26, Gość:

Ważne że była kasa na etaty dla działaczy PO, którzy stracili pracę po wyborach samorządowych.

i na dyrektora promocji w MPO.

G
Gość

Ważne że była kasa na etaty dla działaczy PO, którzy stracili pracę po wyborach samorządowych.

G
Gość

No kasa przejedzona na autostrade Lagiewnicka. No nic beda korki na Ruczaju. Jakos przezyjemy heh

Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie