Kraków. Dwustuletnie piękne polichromie ofiarą prac pod...

Kraków. Dwustuletnie piękne polichromie ofiarą prac pod nadzorem ZBK

Zdjęcie autora materiału
Małgorzata Mrowiec

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Znakomite malowidła znaleziono na ścianach, przez które wcześniej przekuwał się wykonawca pracujący na zlecenie ZBK
1/39
przejdź do galerii

Znakomite malowidła znaleziono na ścianach, przez które wcześniej przekuwał się wykonawca pracujący na zlecenie ZBK ©Joanna Urbaniec

Firma pracująca na zlecenie i pod nadzorem Zarządu Budynków Komunalnych wykuła otwory i poprowadziła rury centralnego ogrzewania przez ściany z bezcennymi malowidłami.
Fenomenalne - tak o znalezionych polichromiach z początku XIX wieku mówi małopolski konserwator zabytków Jan Janczykowski. Znakomite, piękne malowidła z rozmaitymi ptakami (jest wśród nich np. dudek) i winoroślami, a także późniejsze, ale też XIX-wieczne inne malarskie dekoracje ścian odkryto w gminnym lokalu na parterze budynku przy ul. Limanowskiego 4, gdzie jesienią przeprowadzi się jedna z filii Biblioteki Kraków.

Niestety, zanim jeszcze biblioteka zaczęła się tam urządzać, firma wykonująca prace na zlecenie i pod nadzorem Zarządu Budynków Komunalnych przepruła ściany z cennymi malowidłami pod instalacje centralnego ogrzewania. A zamontowane potem rury i grzejniki przesłoniły ściany z polichromiami, których rzekomo w ogóle nie było...

Znalezienie ich, i to w takiej skali, w krakowskim Podgórzu to prawdziwa rewelacja. Zapytaliśmy ZBK, jak doszło do tego, że wykonywane w lokalu prace doprowadziły do dewastacji. Urzędnicy odpowiadają, że wszystkie roboty były prowadzone zgodnie m.in. z uzyskanym pozwoleniem konserwatorskim, które nie zawierało zaleceń wykonania odkrywek w tym lokalu. ZBK twierdzi, że w momencie wykonywania prac nie było wiadomo, że na ścianach są jakieś polichromie.

XIX-wieczne dekoracje na ścianach lokalu znalazła dopiero ekipa remontowa ostatnio zatrudniona już przez Bibliotekę Kraków.

- Kompletnie nie rozumiem, jak mogło dojść do zniszczeń. Takie prace powinny być poprzedzone badaniami - komentuje Monika Bogdanowska, konserwator dzieł sztuki i członek Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa. - Coś tu zawiodło, a z pewnością nadzór nad budową - dodaje.

W tym tygodniu wizję lokalu przeprowadził wojewódzki konserwator zabytków, a jego pracownicy analizują teraz dokładnie wszystkie związane z remontem dokumenty.

Jak wymalowany arras


Niezwykłą, piękną dekorację malarską wnętrza odkryto w gminnym lokalu na parterze przy ulicy Limanowskiego 4. To prawdziwa rewelacja. Zabytkowy budynek stoi na tyłach dawnego ratusza podgórskiego, niemal kilka kroków od Rynku Podgórskiego.

Z początku XIX wieku pochodzą barwne ptaszki - np. dudek, sójka - spoglądające teraz ze ścian. W różnych częściach lokalu znaleziono też inne, zapewne poźniejsze, ale też XIX-wieczne polichromie. Wcześniej jednak przerżnęły te mury - prowadzone na zlecenie i pod nadzorem Zarządu Budynków Komunalnych - rury centralnego ogrzewania, a instalacja i kaloryfery przesłoniły ściany. Dlaczego? Bo rzekomo malowideł nie było.

- Te, w ocenie konserwatora najstarsze, polichromie wyglądają jak arras wymalowany na ścianie - mówi z zachwytem Halina Szłapa, wicedyrektor Biblioteki Kraków, której filia z ul. św. Kingi ma się tu przenieść jesienią. Biblioteka, która jest obecnie najemcą gminnego lokalu przy Limanowskiego, zabiera się za jego remont - przede wszystkim musi się uporać z wilgocią. Na polichromie natrafiono, gdy Biblioteka przymierzała się do prac i występowała o zgodę konserwatora.

Ale zanim pojawiła się przy ul. Limanowskiego ekipa zatrudniona przez Bibliotekę, wiosną tego roku wkroczyła tu firma, która na zlecenie ZBK zajęła się budową instalacji centralnego ogrzewania (w budynku wcześniej funkcjonowały tradycyjne piece, teraz podłączano go do miejskiej sieci ciepłowniczej). Wykonawca przekuł się i poprowadził rury przez ściany - jak obecnie widać - dewastując lokalnie polichromie.

Dekoracje nie zostały ujawnione


Pytamy ZBK - jak do tego doszło? Urzędnicy w odpowiedzi podkreślają, że prace były prowadzone zgodnie z uzyskanym pozwoleniem konserwatorskim, które nie zawierało zaleceń wykonywania odkrywek w tym lokalu, a także z decyzją pozwolenia na budowę. ZBK informuje nas, że w momencie wykonywania prac obejmujących budowę instalacji centralnego ogrzewania polichromie na ścianach lokalu „nie były ujawnione”.

- W momencie ich realizacji brak było również przesłanek, które mogłyby wskazywać na obecność w tym lokalu polichromii - przekazuje też Dariusz Nowak z magistrackiego biura prasowego.

Ponadto, według odpowiedzi ZBK, przejścia z głównymi poziomami instalacji zostały wykonane w znacznej mierze w miejscach, w których już wcześniej były poprowadzone inne instalacje techniczne, natomiast wewnętrzną instalację c.o. rozprowadzono w lokalu wybierając metodą natynkową, która „w najmniejszym stopniu ingeruje w strukturę tynków”. Ponadto większość tej instalacji została poprowadzona przy posadzce, a więc tam, gdzie z powodu zawilgocenia tynków polichromie praktycznie się nie zachowały. Biorąc pod uwagę fakt, że instalację prowadzono bez żadnej wiedzy o obecności polichromii na ścianach, można ZBK tylko pogratulować szczęścia...

Co ciekawe, wojewódzki konserwator zabytków poinformował nas o opinii, z której wynikało, że polichromii nie ma. - Zażądaliśmy opinii konserwatora, a skoro polichromii nie ma, wydaliśmy pozwolenie na te prace. Najprawdopodobniej było tu nieprawdziwe oświadczenie konserwatora, który robił rozpoznanie, albo też wykonał on odkrywki w tych miejscach, gdzie polichromii nie ma (też zdarza się taka sytuacja). Czy tutaj doszło do naruszenia prawa, czy to po prostu przypadek - to się okaże - tak mówił nam Jan Janczykowski zanim w tym tygodniu udał się na wizję lokalną.

Wczoraj wojewódzki konserwator przekazał z kolei, że teraz analizą wszelkich dokumentów zajmują się jego pracownicy i w ciągu najbliższych dni dowie się dokładnie, jak sytuacja wygląda i ewentualnie będzie reagował. Ocenił też: - Sprawa została trochę zbagatelizowana. Ewidentnie tutaj zaważył fakt, że budynek z zewnątrz jest bardzo niepozorny, znacznie przebudowany, nikt się nie spodziewał, że we wnętrzu coś takiego przetrwało.

Ostrożniej w Podgórzu!



Oprócz malowideł z ptakami z początku XIX w. w lokalu są też m.in. klasycystyczne wzory, złocony ornament secesyjny czy biało-czarny ornament dywanowy, zapewne z trzeciej ćwierci XIX wieku. Takiej skali polichromii do tej pory w Podgórzu nie znaleziono.

- Są prześliczne, to absolutnie znakomita rzecz - mówi, oglądając zdjęcia, konserwator dzieł sztuki, członek Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa i miejska aktywistka Monika Bogdanowska.

- Kompletnie nie rozumiem, jak mogło dojść do zniszczeń. Takie prace powinny być poprzedzone badaniami stratygraficznymi. A odkrywki robi się w określonych odstępach, więc moim zdaniem tutaj konserwator wydający opinię nawet nie zbliżył się do ściany - kwituje.

Filia Biblioteki Kraków ma się przeprowadzić do tych pomieszczeń jesienią. Podczas wizji w lokalu wojewódzkiego konserwatora zapadła decyzja, że kaloryfery mają zostać przestawione pod witryny, rurki instalacji ogrzewania przeniesione pod podłogę. Jedna ze ścian przejdzie do tego czasu konserwację i zostanie wyeksponowana. Inne trzeba zabezpieczyć konserwatorsko i będą czekały na swoją kolej.

Jan Janczykowski mówi, że odkryte przy Limanowskiego 4 polichromie z ptakami są fenomenalne. - To, że takie dekoracje zostały odkryte, będzie miało duże znaczenie dla wszelkich dalszych działań w tym rejonie - dodaje wojewódzki konserwator. Zapowiada, że odtąd jego urząd będzie starał się egzekwować przy pracach w zabytkach w Podgórzu dobre rozpoznanie na etapie wstępnym i odpowiedni, fachowy nadzór.

Dom sekretarza magistratu



* Budynek przy ul. Limanowskiego 4 pochodzi z początku XIX w. (prawdopodobnie ma 200 lat). Wiadomo, że w 1841 r. powstały plany nadbudowy tego jednokondygnacyjnego wówczas domu, należącego do Józefa Serkowskiego, sekretarza podgórskiego magistratu. Budynek był wielokrotnie nadbudowywany i rozbudowywany. Np. 21 kwietnia 1895 r. ówczesna właścicielka domu Taube Schenker przedłożyła w magistracie plany dobudowy drugiego piętra; plan został zatwierdzony. Na przestrzeni lat zmianom ulegała również forma oficyny oraz lokali w pasie parteru budynku od strony ulicy Węgierskiej (dawnej Twardowskiego).

* Oprócz polichromii w lokalu na parterze budynku odkryto obecnie zamurowane dwoje drzwi. Na jednych z nich widnieje niewielka naklejka świadcząca o tym, że znajdował się tam sklep, być może z akcesoriami sanitarnymi.

ZOBACZ KONIECZNIE:



Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco!


WIDEO: Poważny program - playlista 3 odcinków

Komentarze (9)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
gamonie

tg (gość)

Zgłoś naruszenie treści

w Nowej Rudzie "fachowcy " z NTBS też są bardzo zdolni

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
nie takie skandale się upiekły w KSM Krakowie

ccc (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

nikt za to nie beknie, podobnie jak za fort, hehe, wiwat PRAWOrządność, hehe. Co na to prawdziwa KASTA?

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Coś tu zawiodło...

grzeg (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

Przeczytałem z dużą przykrością. Źle się stało, choć mam nadzieję, że nie całkowicie i że pewne cenne elementy są do uratowania. Życzę tego!
Jednocześnie, nie mam skłonności do jednostronnego...rozwiń całość

Przeczytałem z dużą przykrością. Źle się stało, choć mam nadzieję, że nie całkowicie i że pewne cenne elementy są do uratowania. Życzę tego!
Jednocześnie, nie mam skłonności do jednostronnego atakowania kogokolwiek, w tym instytucji konserwatora, mającej ograniczone możliwości. Jakkolwiek brutalnie to zabrzmi, takie bywają losy materii w miastach. Nie wszystko może trwać...zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Kontrowersje

hmmm (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

a gdzie komentarz prokuratury? czy znikoma szkodliwosc i brak reakcji?

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Fenomenalne stwierdzenie i refleksja wojewódzkiego konserwatora

Tylko pogratulować konserwatorowi refleksu i chyba dowcipu... (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 10 / 1

"Jan Janczykowski mówi, że odkryte przy Limanowskiego 4 polichromie z ptakami są fenomenalne. - To, że takie dekoracje zostały odkryte, będzie miało duże znaczenie dla wszelkich dalszych działań w...rozwiń całość

"Jan Janczykowski mówi, że odkryte przy Limanowskiego 4 polichromie z ptakami są fenomenalne. - To, że takie dekoracje zostały odkryte, będzie miało duże znaczenie dla wszelkich dalszych działań w tym rejonie - dodaje wojewódzki konserwator. Zapowiada, że odtąd jego urząd będzie starał się egzekwować przy pracach w zabytkach w Podgórzu dobre rozpoznanie na etapie wstępnym i odpowiedni, fachowy nadzór."

zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
ZBK czyli ZIKIT bis

system prezydencki (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 10 / 1

.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Anonimowi dewastatorzy

pytanie (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 11 / 1

Dlaczego nie poznamy danych kierownika budowy i inspektora nadzoru? a nazwa firmy? czy juz prokuratura ich podaje tylko z inicjałów?

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Zdumiewające

zuza (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 14 / 1

Ze zdziwieniem przecieram oczy nad zaskoczeniem konserwatora . Wszystkim wiadomo, że większość prac w Krakowie prowadzona jest bez należytej kontroli ze strony stosownych urzędów i bez...rozwiń całość

Ze zdziwieniem przecieram oczy nad zaskoczeniem konserwatora . Wszystkim wiadomo, że większość prac w Krakowie prowadzona jest bez należytej kontroli ze strony stosownych urzędów i bez przestrzegania dopełnienia formalności . Konserwator bądź przez zaniedbanie bądź celowo nie chce widzieć nieprawidłowości. Mieliśmy ostatnio przykład z malowaniem kopert w układach urbanistycznych wpisanych do rejestru zabytków i w samym obszarze UNESCO. Sprawa nie została jeszcze wyjaśniona. zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Gdzie te zniszczenia polichromii

Michał (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

Ja nie widzę na tych zdjęciach żadnych zniszczeń. Widzę jedną dziurę, w której są rury aby budynek miał centralne ogrzewanie i wydaje mi się, że to jest dozwolone w każdym obiekcie. Oprócz tego na...rozwiń całość

Ja nie widzę na tych zdjęciach żadnych zniszczeń. Widzę jedną dziurę, w której są rury aby budynek miał centralne ogrzewanie i wydaje mi się, że to jest dozwolone w każdym obiekcie. Oprócz tego na zdjęciach widać pełne polichromie, które należy za wszelką cenę poddać rekonstrukcji i cieszyć się z faktu ich znalezienia, a nie szukać winnych w Inwestorze czy Wykonawcy, jaka ich wina, że po ich robocie ktoś inny robił kolejny remont i je znalazł. Przeczytajcie : http://krakow.pl/opinie__stanowiska__polemiki/221585,28,komunikat,stanowisko_w_sprawie_remontu_przy_ul__limanowskiego_4.html
Można iść dalej i szukać kolejnych winnych, kto je kiedyś zakrył. Absurd.zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Polecamy

NAUCZYCIEL ROKU | Wielki finał wojewódzki

NAUCZYCIEL ROKU | Wielki finał wojewódzki

Krakowskie restauracje wyróżnione w czerwonym Przewodniku Michelin

Krakowskie restauracje wyróżnione w czerwonym Przewodniku Michelin

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?