Kraków. Po 11 latach finał procesu gangu „Pyzy”. Główny oskarżony z wyrokiem 4 lat więzienia

Artur Drożdżak
Artur Drożdżak
Oskarżony Zbigniew Ś. ps. Pyza podczas jednej z rozpraw
Oskarżony Zbigniew Ś. ps. Pyza podczas jednej z rozpraw Artur Drożdżak
Karę czterech lat odsiadki za kierowanie zbrojnym gangiem usłyszał w piątek (16 września) Zbigniew Ś. ps. Pyza. Proces w tej sprawie toczył się przed Sądem Okręgowym w Krakowie od 11 lat. Pozostali oskarżeni zostali potraktowani łagodniej, kilku ma kary w zawieszeniu. Wiele czynów karalnych sąd umorzył z powodu ich przedawnienia. Poza skazaniem za kierowanie gangiem krakowski sąd oczyścił "Pyzę" z pozostałych zarzutów.

Jeszcze w czerwcu br. prokurator w mowie końcowej żądał wysokich kar dla oskarżonych. Najsurowsze wnioski w tym zakresie dotyczyły Zbigniewa Ś. ps. Pyza (15 lat więzienia), współkierującego gangiem Tomasza K. ps. Kaczka (13 lat), Andrzeja F. ps. Blacha (15 lat) i Jana R. (13 lat).

Odpowiadali za udział w gangu, podpalenie agencji towarzyskich i w bójce na placu Wolnica, rozboje i pobicie ze skutkiem śmiertelnym, ale sąd nie zgodził się na taki wymiar kary, wydał znacznie łagodniejszy wyrok. Tym bardziej, że do przestępstw dochodziło ponad 20 lat temu, a teraz oskarżeni mają czyste karty karne i od tamtej pory nie złamali prawa.

Sędzia Maciej Czajka w uzasadnieniu wyroku skoncentrował się przy tym na głównym świadku oskarżenia, czyli skruszonym przestępcy Krzysztofie P. ps. Loczek.

- Można powiedzieć, że w tej sprawie świadek koronny zawiódł - nie krył sędzia Czajka.

To dlatego, że Krzysztof P. do każdych kolejnych zeznań dodawał nowe elementy, o których wcześniej nie wspominał.

- Czasami mówił prawdę, czasami kłamał, czasem dodawał coś od siebie. Wyczuwał czego oczekują od niego przesłuchujący - zauważył sędzia.

Dodał, że do podważenia wiarygodności tego świadka przyczyniło się także to, że w listopadzie ub. roku prokuratura postawiła Krzysztofowi P. zarzuty dokonania potrójnego zabójstwa z użyciem broni palnej w Jurczycach pod Krakowem w 2000 r. „Loczek” nie doczeka już procesu w swoje sprawie, bo w kwietniu br. zmarł na serce w areszcie tymczasowym w Tarnowie. Pozostało po nim kilka tomów zeznań.

Sprawa gangu „Pyzy” wpłynęła do krakowskiego sądu w 2006 r., ale po uchyleniu wyroku toczy się ponownie od 11 lat.

Sędzia Czajka stwierdził, że choć postępowanie trwało tyle czasu i w tym czasie odbyły się 164 rozprawy to jednak długi czas procedowania był korzystny dla sprawy, bo można było bardziej drobiazgowo przeanalizować jej aspekty.

Zdaniem sądu nie budzą wątpliwości ustalenia, że oskarżeni obracali narkotykami i handlowali bronią palną, brali też udział w podpaleniu dwóch agencji towarzyskich.

Sądowa sprawa gangu „Pyzy” to faktycznie było połączenie trzech spraw, które prokuratura zakończyła aktami oskarżenia za przestępstwa, do których dochodziło w Krakowie w latach 90-tych. 24 oskarżonych za swoje czyny odpowiadali z wolnej stopy. W piątek na procesie pojawiło się kilku z nich. Sam „Pyza” nie krył zadowolenia z orzeczenia, choć zapowiada, że raczej złoży apelację od skazania go za kierowanie gangiem.

- Wiem, że prokuratura nie odpuści i też będzie odwoływała się od tego wyrku - mówił na sądowym korytarzu. - Ja także dalej walczę, tym bardziej, że sąd jasno wypowiedział się, że główny świadek był niewiarygodny, o czym ja wypowiadałem się od lat - dodał.

„Pyza” w areszcie spędził 7 lat, gdy w 2001 r. wpadł w Hiszpanii z Andrzejem Z. ps. Słowik. W innych procesach oczyścił się z zarzutów i wykazał, że świadkowie koronni mijali się z prawdą w jego sprawie. Sąd na poczet kary 4 lat więzienia zaliczył mu ten pobyt w areszcie, więc do więzienia nie wróci.

Tajemnicze zaginięcia i brutalne morderstwa sprzed lat. Policjanci z Archiwum X Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie ściągają z półek akta spraw, których wyjaśnianie już dawno temu odpuścili inni śledczy. Wiele z ich śledztw zakończyło się sukcesami, dzięki czemu rodziny ofiar dowiedziały się w końcu, jaki los spotkał ich bliskich. Przypominamy mroczne zbrodnie sprzed lat, którymi zajęło się Archiwum X. By je poznać, przejdź do kolejnych zdjęć w galerii.

Policyjne Archiwum X. Historia specgrupy od niewyjaśnionych ...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Poco

POCO M5 6/128GB Żółty

930,00 zł

kup najtaniej

realme

Realme GT Neo 2 12/256GB Zielony

1 799,00 zł

kup najtaniej

realme

Realme GT 5G 8/128GB Niebieski

1 498,00 zł

kup najtaniej

realme

Realme C30 3/32GB Czarny

489,00 zł

kup najtaniej

Cubot

Cubot P50 6/128GB Czarny

589,99 zł
Materiały promocyjne partnera

Francja rozważa przekazanie Ukrainie czołgów Leclerc

Materiał oryginalny: Kraków. Po 11 latach finał procesu gangu „Pyzy”. Główny oskarżony z wyrokiem 4 lat więzienia - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ehh
Albo stare zdjęcie albo cela Zbyszkowi służy, bo mlodo wygląda.
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie