Kraków. Taniec z zachowaniem odległości, karaoke zza pleksi [ZDJĘCIA]

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Udostępnij:
Wprowadzane są kolejne poluzowania, ale pandemia koronawirusa nadal nie odpuszcza. Na razie więc nie ma co liczyć na powrót imprez w klubach nocnych i dyskotek z szalonymi tańcami jak za dawnych czasów. Krakowskie lokale próbują jednak przyciągnąć klientów proponując relaks przy muzyce z zachowaniem obecnych obostrzeń sanitarnych.

FLESZ - Kto dostanie bon turystyczny?

Jednym z większych krakowskich klubów tanecznych jest Shine przy ul. Starowiślnej. Przed pandemią każdego weekendu bawiły się tam tłumy osób. Obecnie klub też jest otwarty, ale na zmienionych zasadach. - Obecnie lokal funkcjonuje jako cocktail bar. Mamy dużą przestrzeń, osobne sale, jest więc miejsce na zachowanie odpowiednich odległości. Można wynająć osobne loże. Jak ktoś chce potańczyć do muzyki, to nie zabraniamy, jeżeli są zachowane odległości - usłyszeliśmy w klubie Shine.

Na stronie tego klubu pojawia się informacja, że zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Zdrowia oraz Głównego Inspektoratu Sanitarnego podczas rezerwacji stolików należy stosować zasadę, iż przy jednym stoliku może przebywać rodzina lub osoby pozostające we wspólnym gospodarstwie domowym. W innym przypadku, rezerwacji można dokonać dla maksymalnie 80 proc. ilości miejsc siedzących przewidzianych dla danej loży.

Pijalnia wódki i piwa ul. Szewska 20

Kraków. Tu napijesz się zimnego piwa za mniej niż 5 zł. Wiem...

Na zasadzie cocktail-baru funkcjonuje też obecnie Scena 54 na terenie kompleksu klubów i pubów przy ul. Dolnych Młynów. Tam też stoliki są rozstawione w odległościach zapewniających dystans społeczny, jest muzyka serwowana przez didżeja, ale nie ma potańcówek jak w dawnych czasach. "Nareszcie weekend. W normalnych warunkach zaprosilibyśmy Was najpierw do baru, a potem na parkiet, ale że musimy z tym jeszcze poczekać, to po prostu bądźcie dziś z nami! Chętnie wyczarujemy dla Was coś za barem, a DJ zrobi odpowiednią atmosferę!" - tak Scena 54 zaprasza do siebie klientów.

W kompleksie przy ul. Dolnych Młynów dużym powodzeniem cieszą się przede wszystkim ogródki kawiarniane. Klienci, korzystając z letniej aury, preferują spotkania na świeżym powietrzu.

Potańczyć można natomiast w klubie Dolce Vita przy ul. Berka Joselewicza, ale na zmienionych zasadach niż dawniej, przed pandemią. - Ludzie przychodzą posiedzieć, posłuchać muzyki, ale nie ma tanecznych imprez z didżejem jak dawniej. Można zatańczyć z zachowaniem bezpiecznej odległości, ale na razie goście do tego się nie garną. Coraz częściej wynajmujemy natomiast lokal na zamknięte imprezy zorganizowane dla 25-35 osób. Jest spisywana lista gości. We własnym gronie rodziny czy znajomych ludzie chętniej się bawią - mówi Katarzyna Nowakowska, współwłaścicielka lokalu.

Imprezy taneczne wróciły do Louis Music Club & Pub przy Rynku Głównym. Zasady są tam podobne jak w innych lokalach. - Można się u nas bawić z zachowaniem bezpiecznych odległości między stolikami, podobnie jest na parkiecie - usłyszeliśmy.

Do lokali, podobnie jak do restauracji, trzeba wybierać się w maseczkach. Można je zdjąć przy stolikach, a w Klubie Pod Jaszczurami przy Rynku Głównym - podczas śpiewu. Do potańcówek nie zdecydowano się tam na razie powrócić. Obecnie Pod Jaszczurami postawiono na wieczory z karaoke. - Widzowie siedzą przy rozstawionych stolikach. Osoba śpiewająca na scenie oddzielona jest od reszty ścianką z pleksi - wyjaśniają w Klubie Pod Jaszczurami.

Imprezy taneczne nie odbywają się obecnie w klubie B4 przy ul. Brackiej. - Przed pandemią wiele weekendów mieliśmy zarezerwowane na zamknięte imprezy taneczne dla pracowników dużych firm, korporacji, grup zagranicznych turystów z różnych krajów. Od marca wszystko zostało wstrzymane, ale staramy się przebranżowić, dostosować do obecnych trudnych czasów, by zachować miejsca pracy. Funkcjonujemy jako cocktail bar z muzyką i pizzeria. Organizujemy imprezy z quizami. Osoby siedzące przy stolikach mogą rozwiązywać różne zagadki. Dużym powodzeniem cieszy się nasz ogródek. Przekształciliśmy nawet też część pomieszczeń na apartamenty dla rodzin, które zamierzają przyjechać na weekend do Krakowa - informuje właściciel klubu B4.

Zarabie

Myślenice. Wakacyjne „smaki” Zarabia, czyli kajaki, hamaki i...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Taniec z zachowaniem odległości, karaoke zza pleksi [ZDJĘCIA] - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie