Krytyka i pochwała

Redakcja
Środowy mecz w Płocku ujawnił słabość, ale i siłę Polonii. Słabością jest kiepska gra w defensywie. Przy obu bramkach piłkarze Panathinaikosu zbyt łatwo dochodzili do czystych pozycji strzeleckich. Każde prostopadłe podanie groziło bramką. Ten mecz pokazał, że Polonii brakuje klasowych obrońców, że nawet tak rutynowany stoper jakim jest Pawlak nie umie "czytać" gry.

Po meczu Polonia - Panathinaikos (2-2)

 Czy remis w Płocku z Panathinaikosem Ateny (2-2) przekreśla szanse Polonii na awans do rundy zasadniczej Ligi Mistrzów? Trener Dariusz Wdowczyk i gracze wierzą, że w rewanżu stać Polonię na pokonanie Greków.
 Z taką defensywą trudno będzie Polonii osiagnąć sukcesy. Teraz jednak trener Wdowczyk już nic nie zmieni, może co najwyżej sięgnąć do graczy rezerwowych, taką próbą było wystawienie od 29 minuty gry Malinowskiego.
 Ale Polonii należą się też brawa za nieustępliwość, za niezałamanie się prowadzeniem gości 2-0. Większość polskich drużyn w takiej sytuacji zapewne poddałaby się. Polonia pokazała w tym meczu jedną wielką cechę - charakter, walczyła, szarpała. Piękna bramkę na 1-2 strzelił Kiełbowicz, uderzenie z 17 metrów w sam dolny róg było przedniej klasy.
 Bardzo efektowna była też bramka Kaliszana, uderzył natychmiast, bez zastanowienia, z półobrotu pod samą poprzeczkę. Szkoda, że takich akcji w wykonaniu Polonii było mało.
 Wieszczycki nie ma siły na pełne 90 minut gry, słabszy mecz rozegrał Bąk. W ataku Olisadebe bardzo pieczołowicie pilnowany przez 2-3 graczy niewiele mógł zdziałać, tym bardziej, że nie otrzymywał dokładnych podań z pomocy. Drugi napastnik to debiutant Tomasz Reginis wypożyczony ze Świtu Nowy Dwór Mazowiecki. Przeskok z II ligi do Ligi Mistrzów jest zbyt szybki nawet dla utalentowanego, młodego piłkarza. Reginis miał zresztą wyborną okazję, ale w 13 min z 5 metrów strzelił piłką w słupek.
 Co w rewanżu? Czy Polonia potrafi powalczyć z silnym i ogranym w pucharach rywalem? Czy polonistów nie wystraszy 60-70 tysięcy widzów, bo tylu należy spodziewać się na stadionie w Atenach?
 Trener Dariusz Wdowczyk:- Należy cieszyć się z remisu, bo przed rewanżem nie stoimy na straconej pozycji. Jestem zadowolony z wyniku, bo zespół potrafił odrobić stratę dwóch bramek, natomiast absolutnie nie satysfakcjonuje mnie gra piłkarzy. Zbyt łatwo straciliśmy bramki. Tomasz Kiełbowicz: - Szkoda było tych dwóch straconych bramek, ale nadal mamy szansę na awans. Potrafiliśmy z dwóch straconych bramek doprowadzić do remisu. Nie składamy broni, wierzymy, że jesteśmy w takiej sytuacji, że możemy w Atenach sprawić niespodziankę.
 A Tomasz Wieszczycki dodaje: - Przewidywałem, że w Płocku padnie remis. Wszystko rozstrzygnie się w Atenach. My mamy Olisadebe, który już nie-raz potrafił jednym zagraniem rozstrzygnąć losy meczu.
 Oby sprawdziły się jego słowa!

(AS)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie