Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Krzysztof Kwarciak: Kraków stał się republiką dyrektorów i udzielnych księstw. To paraliżuje zarządzanie miastem

Marcin Banasik
Marcin Banasik
Krzysztof Kwarciak - radny dzielnicowy ze Zwierzyńca i szef stowarzyszenia 'Ulepszamy Kraków!."
Krzysztof Kwarciak - radny dzielnicowy ze Zwierzyńca i szef stowarzyszenia 'Ulepszamy Kraków!." archiwum prywatne
- Kraków moim zdaniem stał się swoista republiką dyrektorów. Mamy zbyt wiele jednostek miejskich będących udzielnymi księstwami, które często mają duży problem, żeby ze sobą współpracować. Przez to miasto ma problem z zarządzaniem, a to dotyka prawie wszystkich sfer przestrzeni Krakowa - mówi Krzysztof Kwarciak, radny dzielnicowy ze Zwierzyńca i szef stowarzyszenia 'Ulepszamy Kraków!."

Jak ocenia Pan stan społeczności obywatelskiej w Krakowie? Czy mieszkańcy interesują się sprawami miasta?
W ostatnich latach na pewno nastąpił wzrost aktywności obywatelskiej. Widać to choćby na przykładzie dużej liczby wniosków do budżetu obywatelskiego i wielu oddolnych inicjatyw, które ciągle powstają. Problem w tym, że ta aktywność mieszkańców zderza się z światem urzędników. Ci drudzy często podchodzą do swoich obowiązków, na zasadzie, że trzeba swoje obowiązki tylko odhaczyć bez angażowania się w dany temat.

Z czego wynika ta niechęć urzędników?
Dyrektorzy oraz kierownicy nie są realnie rozliczani za efekty swojej pracy. Duża część z tych osób od wielu lat sprawuje funkcje i jest bardzo pewna swojej pozycji. W realiach krakowskiego magistratu trzeba naprawdę bardzo mocno narozrabiać, żeby kogoś dotknęły negatywne konsekwencje. Cieniem kładzie się brak dostatecznego nadzoru ze strony przełożonych. Bardzo by się przydało wprowadzenie kadencyjności na najważniejszych stanowiskach, żeby co jakiś czas weryfikować jak dana osoba pracuje i zastanowić się nad wizją dalszych działań danej urzędowej komórki. Po za tym Kraków moim zdaniem stał się swoista republiką dyrektorów. Mamy zbyt wiele jednostek miejskich będących udzielnymi księstwami, które często mają duży problem, żeby ze sobą współpracować. Przez to miasto ma problem z zarządzaniem, a to dotyka prawie wszystkich sfer przestrzeni Krakowa. Najlepiej widać to kiedy trzeba zrealizować jakiś nieco bardziej złożony projekt. Okazuje się wtedy, że wykonanie jednego zadania wymaga kooperacji wielu instytucji, które często nie potrafią ze sobą współpracować i nie ma odpowiednich procedur.

Okazuje się jednak, że aktywność mieszkańców przynosi jednak rezultaty.
Tak. Często udaje się wywalczyć zmiany, które ułatwiają życie mieszkańcom. Sporo postulatów zgłaszanych przez nasze Stowarzyszanie zostało zrealizowanych. Jednym z wielu przykładów może być mój apel o przejście dla pieszych przez ulice Pawią, które udało się wywalczyć. Czasem trzeba się sporo napracować, żeby przekonać innych do swoich pomysłów, ale na pewno warto walczyć o lepsze życie dla mieszkańców. Budżet obywatelski jest również narzędziem przy pomocy, którego można sporo zdziałać.

Co może Pan poradzić aktywistom społecznym, którzy żyją w małych miastach i miasteczkach i chcieliby mieć wpływ na miejsce gdzie mieszkają?
Nie ma co ukrywać, że na szczeblu lokalnym można zaobserwować objawy kryzysu demokracji. W bardzo małych miejscowościach często nie ma niezależnych lokalnych mediów, a samorząd dominuje w sferze informacji. Trudniej w takich warunkach działać niż w wielkich miastach. Na szczęście z pomocą przychodzą nam media społecznościowe. Można założyć profil, na którym opisuje się lokalne problemy. To często daje dobre efekty. Tyle, że nieraz taka aktywność jest prowadzona kosztem życia prywatnego aktywistów, którzy po godzinach pracy społecznie monitorują działania władzy.

Co według Pana jest największym problemem Krakowa?
Największe problemy z zarządzaniem miastem i brak systemowych procedur, czego efektem jest chaos i przerośnięta biurokracja. Do tego dochodzą problemu z planowaniem przestrzennym. Zmiany w Krakowie są bardzo potrzebne i mam nadzieję, że kolejny prezydent też będzie podobnego zdania. Patrzę z nadzieją na wiosenne wybory samorządowe.

Bolt nagra pasażerów

od 16 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: Krzysztof Kwarciak: Kraków stał się republiką dyrektorów i udzielnych księstw. To paraliżuje zarządzanie miastem - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski