Kup dobry rower!

Redakcja
Fot. Anna Kaczmarz
Fot. Anna Kaczmarz
Rower, na którym jeżdżę jest moim siódmym z rzędu. To typowa damka miejska pochodząca ze znanej holenderskiej fabryki o ponad stuletnich tradycjach. Dla mnie okazała się idealna, a jeżdżenie na niej mogę porównać do czytania dobrej poezji. Gdy ją kupiłam - w komisie - przejechałam od Alei do M1 nie mogąc wyjść ze zdumienia, jak pięknie się prowadzi, jak lekko. Dopiero ta pierwsza mała podróż udowodniła, jak kiepskie i toporne były moje niektóre wcześniejsze rowery.

Fot. Anna Kaczmarz

ROWEREM PRZEZ KRAKÓW: zaprasza Agnieszka Malatyńska-Stankiewicz

Teraz już wiem, że przyjemność jeżdżenia zależy od jakości roweru. Dlatego bardzo ważne jest, aby wybrać rower taki, na którym jazda nie będzie nas męczyć, ułożenie ciała okaże się wygodne, a rower będzie dostosowany do naszych potrzeb. Jak to zrobić? Trzeba przede wszystkim wiedzieć, że rower rowerowi nie jest równy i dokładnie przemyśleć zakup, czyli odpowiedzieć sobie na kilka podstawowych pytań:

Jaki rower?

Jeżeli zamierzamy jeździć przede wszystkim po mieście, na co dzień do pracy, powinien być to rower miejski o cienkich kołach (oczywiście nie tak cienkich jak rowery dla kolarzy), dających mniejszy opór podczas jazdy. Koła powinny mieć rozmiar 28 cali, bo takie przełożenia są najwygodniejsze. Nie bójmy się, że kupno roweru miejskiego pozbawi nas możliwości weekendowych wycieczek w teren. To nie prawda. Choć generalnie rower miejski przeznaczony jest do jeżdżenia po asfalcie od lat sprawdzam, że dobrze się też prowadzi na ścieżkach leśnych a także na podkrakowskich szlakach rowerowych.

Jakie wyposażenie?

Rower miejski powinien mieć: błotniki, bo inaczej błoto będziesz zeskrobywać z głowy i z pleców; osłonę łańcucha, bo nie chcesz mieć postrzępionych spodni; oświetlenie przednie i tylnie, najlepiej dynamo i lampy przytwierdzone na stałe, bo zdejmowane na baterie trzeba przy każdym postoju zabierać ze sobą, inaczej zostaną skradzione; przerzutkę przynajmniej trzybiegową, bo jeżdżąc poczujesz w nogach, że Kraków nie jest wcale położony na płaskim terenie. Dobrze byłoby mieć koszyk najlepiej z przodu; dzwonek, bo piesi uwielbiają spacerować po ścieżkach rowerowych. Konieczne do wyposażenia rowerzysty jest atestowane masywne zapięcie, chroniące przed złodziejami; peleryna rowerowa, mała mieszcząca się w torebce, rodzaj poncho chroniącego ręce na kierownicy a przez to nogi i buty.

Czy jest wygodny?

Kiedy w latach 30. zeszłego wieku mój dziadek kupował rower, zapytał sprzedawcy naciskając na twarde skórzane siodło: "Ta skóra się wyrobi?". W odpowiedzi usłyszał: "Nie, d... się przyzwyczai". Współczesne materiały, z których zrobione są rowery naszych czasów mają dużo lepszą jakość; nie musi nas nic uwierać i boleć, do niczego nie musimy się przyzwyczajać. Dlatego na pytanie czy rower jest wygodny można odpowiedzieć po krótkiej jeździe. Wybierając zwróćmy uwagę, jak zaplanowane zostało ułożenia sylwetki na rowerze, czy przypadkiem ciężar ciała (to dotyczy głównie rowerów górskich) nie jest trzymany na rękach opartych na kierownicy, bo taka jazda na pewno nie będzie wygodna i miła.

Jaka cena?

Nie kupujmy roweru droższego niż tysiąc złotych, za duże ryzyko karadzieży. Nie kupujmy też w sklepach, bo będzie nam trudno w tej cenie sprawić coś dobrego. Ruszmy do komisów, których kilka jest w Krakowie, albo próbujmy szczęścia przez internet. Już za 500 zł można kupić bardzo dobry rower.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie