Mają liny i drabiny, idą w górę, gdzie kominy

WCH
Udostępnij:
Na jubileusz 135-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej w Limanowej zabrzmi po raz pierwszy pieśń skomponowana na dużo wcześniejszy jubileusz tych strażaków. Par tyturę, która przepadła na 110 lat odnalazł i współcześnie zaaranżował Ludwik Mordarski, kierownik orkiestry Echo Podhala, twórca zespołu Limanowianie.

LIMANOWA. Po 110 latach zabrzmi polonez jubileuszowy napisany dla strażaków ochotników

Wczoraj w nowosądeckim "Sokole" montowano w jedno nagranie część muzyczną i wokalną odnalezionego poloneza jubileuszowego. Płyta zostanie wręczona strażakom w trakcie obchodów jubileuszowych w sierpniu w Limanowej.
- Orkiestrę Ochotniczej Straży Pożarnej w Limanowej prowadził mój ojciec Mieczysław - opowiadał nam wczoraj Ludwik Mordarski. - Akurat tak się składa, że w tym roku przypada 50 lat od śmierci ojca. Jego praca z orkiestrą przypadła na okres jubileuszu 25-lecia OSP w Limanowej. Jednostka powstała w 1874 roku, stąd obecne obchody 135-lecia. Wówczas, w roku 1899 bliżej mi nieznany jakiś Władysław lub Włodzimierz Dobrowolski - bo zachował się tylko dwuliterowy skrót imienia - napisał utwór dla strażaków, który zatytułował "polones jubileuszowy". Co ciekawe, kompozycja napisana została wówczas na fortepian. Pewnie zagrano ją na tym instrumencie na oficjalnym koncercie jubileuszowym. Czy później bywała grana - nie wiadomo. Strażacy mieli przecież orkiestrę dętą. Zapis nutowy odnalazłem nie tak dawno i dość przypadkowo w dokumentach pozostałych po ojcu.
Ludwik Mordarski wiedzą o znalezisku podzielił się z obecnym prezesem limanowskiej OSP, naczelnikiem jednego z wydziałów urzędu miasta Stanisławem Strugiem. Ten poprosił go, by na zbliżające się obchody 135-lecia planowane podczas Dni Limanowej, opracował utwór na swoją orkiestrę "Echo Podhala". Tak też się stało. Nagranie wersji orkiestrowej miało miejsce w Limanowskim Domu Kultury z pomocą Jerzego Dudka.
Osobno solistki orkiestry Dorota Jędrzejek i Sylwia Zelek zaśpiewały nowe słowa do utworu. Bo wie dzieć trzeba, że polonez Dobrowolskiego miał też tekst nazwany "pieśń straży ochotniczej w Limanowy".
Można z nich wywnioskować, że ówczesna OSP miała czte ry oddziały, gdyż każdy doczekał się swojej zwrotki.
"Oddział pierwszy, gdy pośpieszy z swemi pasy, karabiny, mają liny i drabiny, idą w górę gdzie kominy. Oddział drugi na usługi ich si kawka i wąż długi. Oddział trzeci, gdy przyleci z swemi beczki, koneweczki. Oddział czwarty stawia warty i cudzej własności strzeże."
Tekstowa wersja Mordarskiego zaczyna się od słów: "Limanowska straż pożarna ma piękną kartę w historii". Ponieważ powstała dla orkiestry, jest więc bardziej dęta i uroczysta.
(WCH)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie