Małopolska zachodnia. Na Wiślanej Trasie Rowerowej w...

Małopolska zachodnia. Na Wiślanej Trasie Rowerowej w Oświęcimiu i Jankowicach specjalne czujniki liczą miłośników jednośladów [ZDJĘCIA]

Zdjęcie autora materiału
Bogusław Kwiecień

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Przemysław Łaczmański rowerzysta z Babic na odcinku Wiślanej Trasy Rowerowej w Oświęcimiu
1/10
przejdź do galerii

Przemysław Łaczmański rowerzysta z Babic na odcinku Wiślanej Trasy Rowerowej w Oświęcimiu ©Bogusław Kwiecień

Liczniki zamontowane zostały w sześciu miejscach, w tym dwa w Małopolsce zachodniej, tj. w Oświęcimiu i Jankowicach w gminie Babice, a ponadto w Nowym Sączu, Ostrowie, Uściu i Szczucinie.
Zobacz galerię
W ciągu ostatnich dwóch miesięcy  odcinkiem Wiślanej Trasy Rowerowej w Oświęcimiu przejechało prawie 16 400 osób. Ścieżki rowerowe w naszym regionie cieszą się coraz większą popularnością i wkrótce pewnie padną kolejne rekordy. Rowerzyści czekają już na kolejne trasy.

Skąd wiadomo, ilu rowerzystów przejechało przez Oświęcim? Na wybranych odcinkach Velo Małopolska pojawiły się zatopione w asfalcie czujniki podłączone do internetu, które zliczają przejeżdżających amatorów jednośladów.


Najbardziej popularne trasy


Liczniki zamontowane zostały w sześciu miejscach, w tym dwa w Małopolsce zachodniej, tj. w Jankowicach (gm. Babice) i Oświęcimiu, a ponadto w Nowym Sączu, Ostrowie, Uściu i Szczucinie.

Jak wynika z danych z pierwszych dwóch miesięcy funkcjonowania systemu najbardziej popularny jest ostrowski odcinek Velo Dunajec. W tym punkcie licznik wskazał w tym czasie 27 432 rowerzystów. Na kolejnych miejscach tego rankingu są odcinki Wiślanej Trasy Rowerowej w naszym regionie, tj. w Oświęcimiu - 16 368 osób i Jankowice (gm. Babice) - 11 892 osoby.
Czujniki podają także dzienne wyniki i wychodzi, że przez punkt pomiaru w Oświęcimiu przejeżdża średnio 264 rowerzystów, a w Jankowicach - 192.

Nic tylko jeździć


Dla Marka Kołodzieja z Oświęcimia nie jest to zaskoczenie. - Są dobre, czy nawet bardzo dobre trasy. Tylko korzystać. Sam siadam na rower w każdy weekend, a czasami nawet w tygodniu, jak uda się znaleźć trochę wolnego czasu - mówi. - Na WTR, ale innych ścieżkach wokół miasta widać coraz więcej ludzi na rowerach, często całe rodziny - dodaje.

Podobnego zdania jest Przemysław Łaczmański z Babic k. Oświęcimia. - Te nowe trasy są bardzo wygodne dla miłośników jednośladów. Można przejechać sporo kilometrów bez zsiadania z roweru, a przy tym są połączone, co otwiera wiele różnych możliwości przejażdżek - mówi młody mieszkaniec Babic. Miłośnicy dwóch kółek w Małopolsce zachodniej nie mają więc problemów, aby organizować sobie nawet kilkugodzinne wycieczki po regionie.

Jak wynika z danych Małopolskiego Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie, na zlecenie którego zostały zamontowane liczniki, najwięcej miłośników dwóch kółek pojawia się na WTR w weekend oraz święta.

- Z każdym kolejnym miesiącem liczba przejeżdżających przez trasy Velo będzie rosła - jest przekonany Jacek Krupa, marszałek województwa małopolskiego.

W planach jest oddanie kolejnych odcinków tras. Nie zanosi się jednak, aby w najbliższym czasie doszło do realizacji projektu VeloSkawa. Gdy w Zatorze dowiedzieli się, że może to nastąpić po 2023 roku, sami postanowili zbudować pierwszą trasę na terenie swojej gminy. W ten sposób od kilku tygodni można już jeździć 7-kilometrowym odcinkiem wytyczonym wśród stawów i prowadzącym od zamku w Zatorze do zamku w Graboszycach. Nowa ścieżka zostanie włączona do VeloSkawy, gdy w końcu ona powstanie. Zgodnie z planami ma mieć długość 126 kilometrów.

Rowerzyści mogą doradzić


Z kolei w Oświęcimskim Klubie Rowerowym Passionbike liczą, że przy tego rodzaju inwestycjach uda się także połączyć ścieżkę na nowej północnej obwodnicy Oświęcimia z przebiegającą pod nią Wiślaną Trasą Rowerową. - Szkoda, że o tym nie pomyślano przy okazji budowy obwodnicy - zauważa Przemysław Pawlik z Passionbike.

Jego zdaniem, przydałoby się, aby na całej długości WTR od Oświęcimia do Krakowa położyć asfalt, bo są odcinki od Zatora, że go brakuje. Na kruszywie, którym są wysypane w tej chwili można uszkodzić opony. - W ogóle warto byłoby, aby w przypadku takich inwestycji, konsultować je pod tym kątem ze środowiskami i organizacjami rowerzystów - dodaje Przemysław Pawlik.


ZOBACZ KONIECZNIE:



WIDEO: Poważny program

Źródło: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
WTR

Jj (gość)

Zgłoś naruszenie treści

WTR i pozostała czesc tras była i jest na bieżąci konsultowa ze środowiskami rowerowymi. Te tymczasowe fragmenty szutrowe to niestety odcinki na których wały muszą zostać wyremontowane zanim bedzie...rozwiń całość

WTR i pozostała czesc tras była i jest na bieżąci konsultowa ze środowiskami rowerowymi. Te tymczasowe fragmenty szutrowe to niestety odcinki na których wały muszą zostać wyremontowane zanim bedzie można je wyasfaltowaćzwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo