Medale i kłopoty

Redakcja
Klub powstał w 1995 roku i dość szybko jego zawodnicy zaczęli się liczyć w imprezach MTB, w tym także mistrzostwach Polski. Pierwszy medal MP w kategorii orlików zdobył Hubert Grzebinoga, który dzięki temu został powołany do kadry na MŚ w Szwajcarii. Niestety, ograniczone możliwości klubu nie pozwalały na prowadzenie seniorów i utalentowany zawodnik musiał zakończyć karierę. Teraz w jego ślady idą kolejni zawodnicy - jak Monika Grzebinoga czy Marcin Majchrzyk. W rozegranych niedawno w Książu MP pierwsza została wicemitrzynią kraju w kategorii juniorek młodszych, a Majchrzyk był trzeci wśród juniorów. Podopieczni trenera Rzepki z powodzeniem startują także w najbardziej prestiżowych zawodach MTB w Polsce Grand Prix Langa. Grzebinoga w klasyfikacji końcowej tego cyklu zajęła 3. miejsce. Trzech zawodników OTC: Monika Grzebinoga, Grzegorz Cwynar i Grzegorz Luranc jest w kadrze województwa.

W OTC Oświęcim

 Kolekcja medalowa Oświęcimskiego Towarzystwa Cyklistów powiększa się niemal po każdych zawodach. Wbrew pozorom sytuacja klubu nie jest najlepsza. Prezes Bogusław Luranc i trener Jerzy Rzepka z dnia na dzień zdobywają pieniądze na dalszą działalność OTC, a i tak podstawowe koszty utrzymania zawodników spoczywają na rodzicach.
 - Te sukcesy bardzo cieszą, a podwójną satysfakcję mogą mieć chyba rodzice, którzy w głównej mierze utrzymują zawodników. Problem w tym, że nie wszystkich na to stać, a poza tym jest to dyscyplina, która w kategorii orlików czy później seniorów wymaga znacznie więcej nakładów i pojedynczych osób na pewno nie stać na taki wydatek - mówi prezes OTC Bogusław Luranc. - Niestety, bardzo trudno jest namówić na pomoc młodym sportowcom firmy w najbliższym nam rejonie. Wysłaliśmy kiedyś pisma do 40 firm, oferując współpracę, ale odpowiedź otrzymaliśmy tylko od czterech może pięciu i to też nie było nic konkretnego. Ich przedstawiciele stwierdzili, że obecna sytuacja nie pozwala im na sponsorowanie naszych sportowców, ale niewykluczone, że do rozmów może kiedyś dojść. Większość oczekuje szybkich efektów marketingowych. Przestało nam pomagać także miasto, skąd do ubiegłego roku otrzymywaliśmy pewne środki.
 W klubie trenuje w tej chwili 15 zawodników, wszyscy startują w grupach młodzieżowych i tylko Michał Grzebinoga jest już orlikiem. Rower dla młodego kolarza kosztuje około 5-6 tys. zł. Co roku trzeba w nim wymienić osprzęt. - Jest to jedynie część kosztów. Poza tym sporo trzeba wydać na przygotowania zawodników do sezonu, zgrupowania. Nie zawsze możemy liczyć na taką pomoc jak ze strony pana Harasa, który przyjął nas w Niedźwiedziu - dodaje Jerzy Rzepka. - Naprawdę szkoda byłoby zmarnować te kolejne talenty, które do nas trafiają. Przypuszczam, że w OTC moglibyśmy mieć nawet więcej zawodników, bo zgłasza się do nas wielu młodych ludzi, których ze względu na ograniczone możliwości nie jesteśmy w stanie przyjąć.

(BK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie