Michał Mikołajczyk, kapitan Puszczy: Szykuje się ciekawa...

Michał Mikołajczyk, kapitan Puszczy: Szykuje się ciekawa przygoda

Zdjęcie autora materiału
Tomasz Bochenek

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Michał Mikołajczyk
1/3
przejdź do galerii

Michał Mikołajczyk ©Puszcza Niepołomice/Overlia Studio

Michał Mikołajczyk, kapitan Puszczy Niepołomice, komentuje losowanie par 1/4 finału Pucharu Polski, w którym jego zespół trafił na Miedź Legnica. Spotkanie tych drużyn odbędzie się w Niepołomicach pod koniec lutego lub na początku marca.
Sądzę, że po losowaniu nie jest Pan smutny.

Jest w porządku, jestem zadowolony.

A coś więcej?

Oczywiście liczyłem na Legię. Ale trudno się mówi, będziemy musieli się z nimi spotkać w finale albo w półfinale.

O półfinał Pucharu Polski zagracie z drużyną, przed którą pół roku temu utworzyliście szpaler, gdy przyjechała na mecz do Niepołomic, mając już pewny awans do ekstraklasy.

Racja, ale mamy też z Miedzią dość dobre wspomnienia. Nie przegraliśmy z nią meczu w ubiegłym sezonie, były dwa remisy. I sądzę, że jest to rywal w naszym zasięgu.

Pierwsze skojarzenie z legnickim zespołem? Tak po prostu, bez analizy...

W tym półroczu nie śledziłem tak bardzo losów Miedzi. W pierwszej lidze był to zespół grający bardzo dobrze w piłkę. Przypomina mi trochę obecny Raków, który teraz zdominował ligę, Miedź była taką drużyną w poprzednim sezonie. To bardzo mocny przeciwnik, ale nie będziemy przed nim klękać.

Przeciwnik, dla którego priorytetem na najbliższe miesiące jest utrzymanie się w ekstraklasie, a nie walka o Puchar Polski.

Może i tak, ale Puchar Polski jest na tyle prestiżowy, że nikt nawet nie pomyśli, żeby go odpuścić. Więc nie możemy myśleć tymi kategoriami. I na pewno legniczanie są faworytami meczu z nami, bo oni są z ekstraklasy. A my nic nie musimy, my możemy.

PUSZCZA - WISŁA PŁOCK. KIBICE NA MECZU [ZDJĘCIA]

Jako kapitan Puszczy poczuł się Pan dumny, kiedy tuż przed losowaniem 1/4 finału sekretarz generalny PZPN Maciej Sawicki zapytany, co najbardziej zapamiętał z 1/8 finału, mówił tylko o Puszczy, że to Wasza gra zrobiła na nim wrażenie?

Bardzo miło się zrobiło. Jednak wydaje mi się, że może za rzadko Polsat pokazuje nasze mecze. Bo gdyby pokazywał je częściej, to nie byłoby to taką niespodzianką. My nie możemy z tym zrobić nic innego, jak tylko przemawiać poprzez boisko i wyniki. Bo to spowoduje, że prestiż Puszczy wzrośnie. Wydaje mi się, że już jest pod tym względem lepiej, niż parę lat temu, gdy trafiłem do klubu. Natomiast każdy taki mecz pokazany w telewizji, jak ten z Wisłą Płock - w którym na tle ekstraklasowego przeciwnika zaprezentowaliśmy się jako wyrównany, czy fragmentami nawet lepszy zespół - pozwoli na to, by coraz bardziej nas docenić.

Spodziewał się Pan, że ten rok tak udanie się skończy? Szóste miejsce w I lidze i ćwierćfinał Pucharu Polski - to najlepszy rok w historii klubu, która liczy 95 lat. Ma Pan z tego powodu satysfakcję?

Mam satysfakcję, a co do spodziewania się, to ja wyznaję założenie wpajane nam przez trenera Tułacza, że mamy skupiać się na każdym następnym meczu, a podsumowanie przyjdzie dopiero na końcu. I teraz możemy takie małe podsumowanie zrobić, jednak to dopiero pierwszy krok w tym sezonie. Teraz mamy odpocząć, zregenerować się, a potem ciężko pracować i wiosną postawić drugi krok. A w czerwcu ocenimy, jaki to był dla nas sezon.

Ale fajnie idzie się na zimowy urlop ze świadomością, że po powrocie do pracy czeka Was coś pozytywnego, a nie na przykład walka o utrzymanie.

Zgadza się. Zakończenie roku takim meczem to coś wspaniałego. Powiem szczerze, że dwa ostatnie mecze ligowe nas trochę podłamały (0:1 ze Stalą w Mielcu, 0:2 z Wartą w Poznaniu - przyp. boch), mimo że runda była udana, chwalono nas. Te porażki jednak wpłynęły na to, że morale nam trochę spadło. Całe szczęście, że mecz Pucharu Polski był na końcu i tak dobrze się to ułożyło. Gdyby runda skończyła się meczem w Poznaniu, to mimo zdobycia 30 punktów, byłby spory niedosyt.

Pan rozpoczął ten sezon z poślizgiem, z powodu problemów zdrowotnych.

Tak, latem zdiagnozowano u mnie zapalenie błędnika. Spowodowało to, że nie mogłem przepracować w całości okresu przygotowawczego. Musiałem swoje odleżeć, odpocząć, proces leczenia trwał chyba ze dwa miesiące, dopiero po takim okresie mogłem zacząć normalnie funkcjonować. Dołączyłem do zespołu dopiero w trakcie przygotowań, dlatego miałem lekki falstart na początku rundy. Ale z czasem nadrobiłem zaległości i wróciłem do składu.

A jak spędzi Pan urlop? Podobnie do Marcela Kotwicy, który wybiera się w podróż poślubną? Pan też przecież ślub wziął w czerwcu, więc jesteście w analogicznej sytuacji.

To prawda. Marcel leci w poniedziałek (do Tajlandii - przyp. boch), ja go wyprzedzę, wybieram się w niedzielę. Lecimy z żoną na Zanzibar. Ciekawa przygoda się szykuje.

Najdalsza wyprawa w życiu?

Zdecydowanie. W końcu to miesiąc miodowy, chciałem więc, żeby było to coś wyjątkowego.

Skoro Pana żona zajmuje się fotografią, więc i pewnie w ten sposób ten wyjazd wykorzysta.

Dokładnie tak. Jeden z bagaży przeznaczamy na sprzęt. Myślę, że okoliczne pejzaże będą wspaniałe do fotografowania.




DZIEJE SIĘ W SPORCIE - KONIECZNIE SPRAWDŹ:


Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Hej

Hej (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Nowa strona ero,tyczna na której znajdziesz sasiadke.
Ponad milion ofert z całej Polski!

www.kontakti.1K.pl
.....................
Załóż konto za friko! Podglądaj.

Sport z kraju i ze świata

Zobacz więcej na Sportowy24.pl

Tabela Ekstraklasy

Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
Awans do grupy mistrzowskiej
Miejsce w grupie spadkowej
1 Lechia Gdańsk Live 19 39 11 6 2 30-17
2 Legia Warszawa Live 19 36 10 6 3 31-18
3 Jagiellonia Białystok Live 19 32 9 5 5 33-28
4 Lech Poznań Live 19 30 9 3 7 31-23
5 Piast Gliwice Live 19 30 8 6 5 26-22
6 Korona Kielce Live 19 30 8 6 5 25-23
7 Wisła Kraków Live 19 29 8 5 6 33-28
8 Pogoń Szczecin Live 19 28 8 4 7 26-23
9 Arka Gdynia Live 19 24 6 6 7 27-25
10 Zagłębie Lubin Live 19 24 7 3 9 30-30
11 Cracovia Live 19 24 6 6 7 18-20
12 Miedź Legnica Live 19 20 5 5 9 21-35
13 Wisła Płock Live 19 19 4 7 8 27-34
14 Śląsk Wrocław Live 19 18 4 6 9 26-28
15 Górnik Zabrze Live 19 17 3 8 8 23-33
16 Zagłębie Sosnowiec Live 19 12 2 6 11 22-42

Wideo