18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Mieszkańcy z inicjatywą

WT
Z propozycją nadania mieszkańcom inicjatywy uchwałodawczej zwrócił się do krakowskich radnych poseł Unii Pracy Jan Orkisz. Uznał on, że Kraków mógłby pójść za przykładem innych gmin w Polsce i wprowadzić do statutu miasta zapis o tym, że np. 0,5 procent uprawnionych do głosowania mieszkańców może zgłosić projekt uchwały.

Poseł proponuje, by np. 2800 osób mogło zgłosić swój projekt uchwały, który rozpatrywałaby Rada Miasta

Z propozycją nadania mieszkańcom inicjatywy uchwałodawczej zwrócił się do krakowskich radnych poseł Unii Pracy Jan Orkisz. Uznał on, że Kraków mógłby pójść za przykładem innych gmin w Polsce i wprowadzić do statutu miasta zapis o tym, że np. 0,5 procent uprawnionych do głosowania mieszkańców może zgłosić projekt uchwały.

   "Należy stwierdzić, że inicjatywa uchwałodawcza obywateli jest formą pośredniego wpływania obywateli na rozstrzygnięcia. Nie prowadzi do bezpośredniego rozstrzygnięcia sprawy przez mieszkańców, lecz oddaje tę sprawę do rozstrzygnięcia radzie gminy na sesji. W Krakowie jest wiele spraw, które bulwersują mieszkańców, i taka zmiana w statucie miasta pozwoliłaby im zgłaszać pod obrady rady stosowne projekty uchwał" - pisze poseł Orkisz.
   Propozycja posła spotkała się z pozytywnym odzewem wśród radnych; prawdopodobnie wkrótce sprawą zajmie się zespół przygotowujący zmiany w statucie miasta. Z pewnością należy rozważyć - jak ustawić kryterium liczby mieszkańców, których podpisów wymagano by na projekcie. Według propozycji posła byłoby to ok. 2,8 tys. osób (w Krakowie uprawnionych do głosowania jest ok. 560 tys. osób).
   Przewodniczący Rady Miasta Paweł Pytko uważa, że pomysł jest wart przedyskutowania, bo może istotnie wciągnąć do życia publicznego szersze grono osób. - Należy zastanowić się, jak ustawić wymóg liczby mieszkańców, którzy muszą podpisać się pod projektem. Myślę, że powinno to być kilka tysięcy. Z tego, co wiem, podobne rozwiązania wprowadziły do tej pory w Polsce jedynie dwie małe gminy, ale chyba nie było jeszcze przypadku, by mieszkańcy skorzystali z tego prawa. Paweł Pytko przypomina, że po ewentualnej dyskusji i przygotowaniu projektu rozwiązań prawnych, nowelizacja statutu musi trafić do premiera. Te konsultacje trwają zwykle dość długo, więc należy się liczyć, że - jeśli radni zdecydują się wprowadzić takie rozwiązanie - nowe zapisy zaczną funkcjonować dopiero w nowej kadencji samorządu, która rozpocznie się jesienią przyszłego roku.
   Stanisław Handzlik, przewodniczący Rady Miasta dwóch poprzednich kadencji, radny Platformy Obywatelskiej, jest pozytywnie nastawiony do tej inicjatywy. - Mieszkańcy mają do tego prawo: mogą zgłaszać do Sejmu projekty ustaw, więc należy tę kompetencję rozciągnąć też na gminy. Teraz jest wyraźna luka - kiedy pojawiają się różne wnioski i pomysły spoza rady, zwykle jest oczekiwanie, że któryś radny podejmie inicjatywę i przygotuje uchwałę. Z drugiej strony radnym jest niezręcznie podpinać się pod czyjeś pomysły. Taka inicjatywa uchwałodawcza dla mieszkańców rozwiąże ten problem - uważa radny. - Trzeba też przyznać, że urzędnicy i radni nie panują nad wszystkimi dziedzinami życia, więc projekty mieszkańców będą wczesnym ostrzeżeniem o problemach.
   Radna Brygida Kuźniak z Koła Demokratów uważa, że inicjatywa uchwałodawcza dla mieszkańców to dobry pomysł. - Zgłaszaliby oni projekt, a decyzję podejmowałaby Rada Miasta. Myślę, że problemem jest to, iż mieszkańcy nie są aktywni i może taka inicjatywa wpłynie na nich, by się organizowali i korzystali z tego uprawnienia.
   Mieczysław Łagosz, przewodniczący klubu Forum Lewicy Obywatelskiej, mówi, że choćby ostatnie miesiące pokazały, iż są drażliwe sprawy, które bulwersują mieszkańców i dobrze byłoby, aby mogli oni w jakiś sposób podjąć interesującą ich kwestię. - Choćby budowa mieszkań komunalnych na Ruczaju... Myślę, że taka inicjatywa uchwałodawcza wzbudziłaby większe zainteresowanie mieszkańców pracami samorządu niż bierne przyglądanie się - mówi radny. Mieczysław Łagosz deklaruje, że jego klub wystąpi formalnie z wnioskiem o wprowadzenie do statutu stosownych zapisów o daniu możliwości zgłaszania projektów określonej grupie mieszkańców.
   Także Piotr Döerre, przewodniczący klubu LPR, jest za wprowadzeniem takiego rozwiązania, jednak uważa, że należy dobrze zastanowić się nad wyznaczeniem, ilu mieszkańców musiałoby się podpisać pod projektem. _- Myślę, że 0,5 proc. to za mało, bo mieszkańcy mogliby ją wykorzystać do załatwiania bardzo partykularnych interesów. Sądzę, że próg od 3 do 5 proc. byłby najwłaściwszy - _twierdzi.
(WT)

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie