Miliony na "śmieciową" sprawę

GM
Czy największa tegoroczna inwestycja w gminie Kalwaria Zebrzydowska dojdzie w ogóle do skutku? Na razie władze nawet nie rozstrzygnęły przetargu.

Do końca listopada 2012 ma potrwać rekultywacja nielegalnego wysypiska śmieci w Zebrzydowicach. Fot. Mirosław Gawęda

KALWARIA. Rekultywacja nielegalnego wysypiska potrwa do listopada 2012 roku

W przyjętym na początku roku budżecie gminy na inwestycje władze Kalwarii zapisały 6,2 mln zł. W tej puli największą kwotę - blisko 3,7 mln - planowano przeznaczyć na rekultywację nieczynnego już wysypiska śmieci w Zebrzydowicach.

Konieczność rekultywacji zamkniętego już od dwóch lat nielegalnego, jak się okazuje, składowiska, to niejako spadek po poprzednich władzach. Jest sierpień, teoretycznie prace już powinny być od dawna prowadzone. Okazuje się jednak, że nie są. Nawet jeszcze nie rozstrzygnięto przetargu!

Pierwszy, ogłoszony w maju przetarg, został unieważniony przez burmistrza Zbigniewa Stradomskiego. Trzeba było uzupełnić dokumentację. Kilka dni temu burmistrz ogłosił nowy przetarg. Zostanie rozstrzygnięty za kilka tygodni.

W magistracie informują, że wszystko jest pod kontrolą, ponieważ rekultywacja jest na tyle dużym przedsięwzięciem, że nie da się jej przeprowadzić w ciągu kilku miesięcy. Jeśli wykonawca zostanie wybrany w najbliższych tygodniach, to i tak będzie miał ponad rok na wywiązanie się z umowy - do końca listopada 2012 roku.

Zaplanowane przedsięwzięcie obejmuje szereg prac, które mają doprowadzić do tego, że składowisko nie będzie stanowić zagrożenia ekologicznego. A obecnie stanowi.

Ponad 3 mln zł przewidziane na rekultywację to nie jedyny "śmieciowy" wydatek w Kalwarii w najbliższych latach. Wszystko wskazuje na to, że słynna "sprawa śmieciowa" jeszcze długo będzie się ciągnąć za Kalwarią.

Przypomnijmy, że kilka tygodni temu urząd marszałkowski wydał siedem decyzji w sprawie nałożenia na Kalwarię tzw. opłat podwyższonych za utrzymywanie nielegalnego składowiska. Zgodnie z tymi decyzjami Kalwaria musi zapłacić kary w wysokości 4,9 mln zł. Sprawa jest niezwykle poważna. Kalwaria musi zapłacić, albo konto gminy zajmie komornik.

- Niestety, nie mamy innego wyjścia. Zgodnie z obowiązującym prawem te opłaty musiały być naliczone. Jesteśmy gotowi do rozmów z władzami miasta na temat ewentualnego rozłożenia na raty tych należności - mówił nam Józef Laskowski, dyrektor departamentu budżetu i finansów w Urzędzie Marszałkowskim w Krakowie.

Na razie władze Kalwarii odwołują się od decyzji marszałka.

(GM)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie