Miliony złotych na dezynfekcję miasta. Czy przynosi efekty? Naukowcy odpowiadają

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Blisko 5 mln zł wydało w ubiegłym roku miasto na dezynfekcję publicznej przestrzeni, w tym punktów przesiadkowych, okolic dworców i przystanków kolejowych. Naukowcy twierdzą, że takie działania przynoszą pozytywne efekty w walce z SARS-CoV-2.

FLESZ - Znamy nową listę obostrzeń

Dezynfekcja miasta: czy przynosi efekty?

Zdaniem władz Krakowa ważnym elementem w walce z pandemią koronawirusa było podjęcie akcji dezynfekcji tych miejsc i tych przestrzeni publicznych, na których spotykamy się z dużym natężeniem ruchu. Chodzi głównie o punkty przesiadkowe czy też okolice dworców i przystanków kolejowych. - Są systematycznie - w systemie 24-godzinnym - odkażane - przekazał podczas jednej z sesji Rady Miasta Krakowa wiceprezydent Andrzej Kulig.

W ubiegłym roku gmina na dezynfekcję miasta przeznaczyła blisko 5 mln zł. W tym roku przesunięto z rezerwy na zarządzanie kryzysowe kwotę 3 mln, z czego już wydano blisko 600 tys. złotych. Dlaczego w tym roku kwota jest mniejsza? Zadaliśmy to pytanie miejskim urzędnikom i czekamy na odpowiedzi.

Naukowcy z Małopolskiego Centrum Biotechnologii UJ już w kwietniu ubiegłego roku stwierdzili, że dezynfekcja Krakowa przynosi pozytywne efekty w walce z SARS-CoV-2. Przeprowadzili analizę skażenia przestrzeni miejskiej tym wirusem. Dzięki współpracy z miastem, próbki do badań pobierali strażnicy miejscy z miejsc o dużym natężeniu ruchu. Wymazy pochodziły np. z bankomatów i biletomatów, zlokalizowanych na przystankach autobusowych.

Jak pokazały badania, w połowie marca w ponad 40 proc. próbek można było znaleźć materiał genetyczny wirusa. - Pierwszego dnia projektu zaobserwowano najwyższy odsetek wyników pozytywnych. Zebrano materiał, który akumulował się na powierzchniach przez kilka dni - tłumaczyli naukowcy.

W kolejnych tygodniach dane były coraz bardziej optymistyczne, a na początku kwietnia w kolejnych pobraniach tylko jedna próbka danego dnia była pozytywna. - Nie widzimy, żeby jakakolwiek lokalizacja miała ciąg wyników pozytywnych. Wirus pojawia się incydentalnie, wraz z pojawieniem się w określonym miejscu chorej osoby, a nie jest stale obecny w przestrzeni publicznej - zaznaczał naukowiec z Małopolskiego Centrum Biotechnologii UJ.

Jak podkreślają autorzy badań, wirus został zatem wykryty w początkowym okresie monitorowania, ale podjęte przez miasto kroki, w tym dezynfekcja przestrzeni publicznych, przyniosły oczekiwane skutki. Autorzy badań przypominają jednocześnie o konieczności dezynfekcji dłoni i unikaniu dotykania twarzy.

Wideo

Materiał oryginalny: Miliony złotych na dezynfekcję miasta. Czy przynosi efekty? Naukowcy odpowiadają - Gazeta Krakowska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Wraz z Majchrowskim odejdzie filozofia Kalego...zamiast na dezynfekcję to powinni zwiększyć ilość autobusow rezerwowych

J
Jak zwykle

To jest kompletna, zbędna bzdura ta "dezynfekcja" -- no, ale znowu ktoś sobie zarobi.

Dodaj ogłoszenie