MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Minister cyfryzacji ostro krytykuje rząd

Grzegorz Skowron
Grzegorz Skowron
Anna Streżyńska nie boi się mówić tego, co myśli
Anna Streżyńska nie boi się mówić tego, co myśli Marek Szawdyn
Polityka. Premier przypomina swoim podwładnym o lojalności i umiarkowaniu w słowach.

Beata Szydło spotkała się wczoraj z ministrami i wiceministrami, aby przypomnieć im o „lojalności i umiarkowaniu w wypowiedziach”. To reakcja szefowej rządu na wypowiedź minister cyfryzacji Anny Streżyńskiej, która we wtorek skrytykowała sztandarowe pomysły PiS, m.in. program socjalny partii rządzącej.

- Filozofia socjalna wypełniania wszystkich obietnic wyborczych w pierwszym roku jest trudna do akceptacji. Nie możemy, jako rząd, dawać sygnału, że najważniejsze jest zrealizowanie obietnic wyborczych, a mniej ważne prowadzenie racjonalnej gospodarki finansowej - mówiła w Radiu Zet minister Streżyńska. Według niej program Rodzina 500 Plus powinien wyrównywać szanse rodzin w gorszej sytuacji, a na wprowadzenie niższego wieku emerytalnego Polski nie stać.

PiS się odcina

Początkowo politycy PiS nie zareagowali na krytykę płynącą z własnego obozu. Ale wczoraj od rana posypały się gromy na minister cyfryzacji.

Zaczął minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak, który w TVN24 oznajmił, że co innego Anna Streżyńska mówi w mediach, a co innego na spotkaniach rządu. - Dużo lepiej byłoby gdyby Streżyńska dyskutowała o swoich wątpliwościach wewnątrz, we właściwym gronie - stwierdziła z kolei rzeczniczka PiS Beata Mazurek. I dodała, że jeśli minister cyfryzacji nie akceptuje tego, co robi rząd, nie musi być jedną z jego twarzy.

- Nie rozumiem wypowiedzi pani minister Streżyńskiej, bo nie podnosiła nigdy na posiedzeniach rządu wątpliwości co do wprowadzanych przez rząd propozycji i projektów - oświadczyła premier Beata Szydło i zapowiedziała spotkanie dyscyplinujące z członkami rządu i wojewodami, na którym miała im przypomnieć o zasadzie lojalności i umiarkowaniu w wypowiedziach.

Różnica zdań czy konflikt

W Kancelarii Premiera nie pojawił się wczoraj wicepremier Jarosław Gowin, który przebywał na Pomorzu.

Tymczasem Anna Streżyńska trafiła do rządu właśnie z jego rekomendacji. Wicepremier powiedział, że pozytywnie ocenia minister cyfryzacji, a różnice zdań w każdym rządzie są czymś naturalnym. Wcześniej Gowin mówił już, że sprzeciwia się natychmiastowemu ograniczeniu liczby kadencji w samorządach czy odwołaniu Krajowej Rady Sądownictwa. Z kilkoma projektami już uchwalonymi też publicznie się nie zgadzał, ale PiS i tak zrobiło swoje.

Według dra Jarosława Flisa, socjologa z Uniwersytetu Jagiellońskiego, wypowiedź minister Streżyńskiej raczej nie jest elementem odróżniania się „gowinowców” od reszty PiS. - Anna Streżyńska wiele razy pokazała, że nie boi się mówić tego, co myśli - podkreśla dr Flis.

I zwraca uwagę, że większe znaczenie mają fragmenty jej wypowiedzi dotyczące sporu o cyberbezpieczeństwo. Minister cyfryzacji oznajmiła, że nie zgadza się, by odpowiadał za to resort obrony. Spekulacje o jej konflikcie z ministrem obrony pojawiają się od kilku miesięcy. - Być może uznała, że w momencie słabszych notowań ministra Antoniego Macierewicza można go zaatakować i przedstawić własne stanowisko, ale wcale nie musi się to okazać dla niej korzystne - ocenia dr Flis.

Rzecznik rządu Rafał Bochenek oświadczył wczoraj po południu, że nie ma decyzji o dymisji minister Anny Streżyńskiej.

- Różnica zdań nie jest konfliktem - próbował łagodzić sytuację marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Mogłaby być ministrem w rządzie PO

Anna Streżyńska - jest jednym z najlepiej ocenianych ministrów w rządzie Beaty Szydło. Ale wyróżniła się także tym, że jako jedyna nie zgodziła się na ujawnienie swojego oświadczenia majątkowego. Początkowo sprzeciwiał się temu także wicepremier Mateusz Morawiecki, ale on ostatecznie pokazał, co posiada.

Politycznie związana jest z Jarosławem Gowinem. W 2013 roku była wiceprezesem Stowarzyszenia Republikanie Przemysława Wipplera, po jego rezygnacji przez chwilę szefowała temu ugrupowaniu, ale przegrała wybory i przestała być jego członkiem. Została ekspertem Polski Razem. Ale w rozmowie z Radiu Zet, która stała się powodem zamieszania wokół jej osoby, Anna Streżyńska nie wykluczyła, że przyjęłaby posadę w rządzie Grzegorza Schetyny.

Karierę w administracji publicznej rozpoczynała od stanowiska wiceministra odpowiedzialnego za sprawy łączności w resorcie transportu i budownictwa za rządu Kazimierza Marcinkiewicza. Od stycznia 2006 roku do lutego 2012 roku kierowała Urzędem Regulacji Elektronicznej. Potem związana była z Wielkopolską Siecią Szerokopasmową, w 2015 roku objęła stanowisko prezesa operacyjnego w projekcie Internet dla Mazowsza.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski