reklama

Ministerstwo... germanizuje

RedakcjaZaktualizowano 
Rodzice, dzieci i młodzież z Polski protestowali w sobotę na placu św. Pawła w Monachium (St. Paulus Platz) przeciwko planowanej przez polskie Ministerstwo Edukacji Narodowej reorganizacji szkolnego punktu konsultacyjnego przy Konsulacie Generalnym RP w Monachium.

EDUKACJA. Protest polskich uczniów i ich rodziców w Monachium

Największe zastrzeżenia wzbudza likwidacja klas licealnych. MEN chce, by od przyszłego roku szkolnego licealiści uczący się w stolicy Bawarii musieli w Warszawie zaliczać wybrane przedmioty (język polski, historię, geografię i wiedzę o społeczeństwie), konkretnie w Zespole Szkół dla Dzieci Obywateli Polskich Czasowo Przebywających za Granicą. Takie egzaminy miałyby się odbywać przez internet.
"On-line nauczanie odrzucamy zdecydowanie" - taki napis widniał na jednym z transparentów, jakie przynieśli protestujący.
Jolanta Jackiewicz, kierowniczka punktu konsultacyjnego i nauczycielka języka polskiego w starszych klasach, zwracając się do uczniów powiedziała: - Jesteście wyjątkowi. Chcecie się uczyć, chcecie odrabiać lekcje, chcecie po prostu chodzić do polskiej szkoły. Podkreśliła, że w nauczaniu dzieci i młodzieży mieszkającej poza krajem kluczową rolę odgrywa bezpośredni kontakt z nauczycielami i kolegami z klasy. - Tylko w ten sposób kształcić się mogą przyszli ambasadorowie kultury polskiej za granicą - mówiła.
Na ten sam problem zwrócił uwagę Marek Buczkowski, wiceprzewodniczący rady rodziców. Marcelina Dębińska, uczennica ostatniej klasy liceum, która po zdaniu niemieckiej matury chce studiować polonistykę na uniwersytecie w Monachium, powiedziała natomiast: - Dzięki tej szkole, choć mieszkamy za granicą, czujemy się Polakami.
Rodzice powołują się na artykuł 70. Konstytucji RP, który gwarantuje wszystkim bezpłatne nauczanie. - Od około roku MEN zaczął ograniczać działalność naszej szkoły - mówili przedstawiciele niemieckiej Polonii. Przypomnieli, że już w ubiegłym roku groziło jej zamknięcie ze względu na brak klas lekcyjnych. Uczestnicy demonstracji twierdzili, że tylko dzięki wielkiemu zaangażowaniu pani dyrektor i rodziców udało się znaleźć pomieszczenia i ocalić szkolę. Wiele dzieci przebywa tu jedynie czasowo. Muszą utrzymać kontakt z językiem polskim, gdyż w przeciwnym razie będą mieć poważne problemy w szkołach po powrocie do ojczyzny.
Rodzice uczniów obawiają się, że ograniczenie funduszy na działalność punktu konsultacyjnego oraz zmiany organizacyjne są jedynie wstępem do szerzej zakrojonej "reformy", która zmierza do przekazania oświaty w prywatne ręce. - Wówczas dostęp do szkoły będą posiadały jedynie dzieci z bogatych rodzin - przestrzegano. Sytuacja materialna uczniów jest bardzo zróżnicowana. Wielu nie ma nawet pieniędzy na opłacenie składki na komitet rodzicielski.
Zwrócono w czasie demonstracji uwagę również na to, że dla uczniów, którzy do Niemiec trafili w starszym wieku i bez dostatecznej znajomości języka obcego, równoległa nauka w polskiej i niemieckiej szkole stanowi jedyną szansę na zdanie matury i podjęcie studiów w Polsce. Część młodzieży chce bowiem zdobywać wyższe wykształcenie na polskich uniwersytetach.
- Nie jesteśmy Polakami kategorii "b". Polska jest tam, gdzie są Polacy - przekonywali protestujący, którzy swoją sobotnią akcję rozpoczęli od odśpiewania Mazurka Dąbrowskiego. Krytykowano postawę władz polskich, szczególnie MEN, przypominając, że wielu płaci podatki w Polsce. - W niej mamy i budujemy domy, przyjeżdżamy na wypoczynek. Duża część naszych dochodów prędzej lub później trafia lub trafi do kraju. Nasze dzieci mają prawo do nauki polskiego! - domagali się uczestnicy demonstracji. Licealiści podkreślali: - W naszej szkole uczymy się, jak być Polakami.
Poprosiliśmy Ministerstwo Edukacji Narodowej o komentarz w sprawie szkoły w Monachium. Odpowiedź uzyskaliśmy krótką: "MEN nic nie wie na temat planów dotyczących likwidacji szkoły w Monachium".
Włodzimierz Knap
wknap@dziennik.krakow.pl

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3