Młynówka Królewska obudowana blokami zamiast zielonego traktu

Małgorzata Mrowiec
Rys. Wiktor Łężniak
Kontrowersje. W tym roku ma być rewitalizowany kawałek parku. Ale wykupów działek w jego sąsiedztwie nie ma w najbliższych planach.

Kraków ma od połowy lat 90. park historyczno-krajobrazowy Młynówka Królewska. Ma, ale zamiast zrobić z niego perełkę, pozwala, by w najbliższym sąsiedztwie rosły bloki, a spory fragment parku w dzielnicy Bronowice nawet nie zaczął być urządzany.

- Młynówka jest niewykorzystana jako tereny dla mieszkańców, a punktowo degradowana z korzyścią dla deweloperów. Brakuje też całościowej koncepcji dla tego traktu, który łączy przyrodę i historię Krakowa - komentuje Mariusz Waszkiewicz, prezes Towarzystwa na rzecz Ochrony Przyrody.

Młynówka ciągnie się od Mydlnik po aleję Słowackiego. Ma długość ok. 8 km. Przebiega tam, gdzie kiedyś specjalnym kanałem była prowadzona woda Rudawy z Mydlnik do Krakowa.

Łakomy kąsek

Dziś na całej długości park jest chroniony kilkoma planami miejscowymi. Ale miasto zabrało się za ich uchwalanie dopiero gdy pośrodku Młynówki mleko się już rozlało: ruszyła budowa bloku o krok od traktu spacerowego. Całej Młynówce pomogła wtedy awantura, jaka się rozpętała - mieszkańcy zareagowali protestami, happeningami, pikietami. Ale blok stoi.

Wielkie dźwigi i rosnące mury nowego osiedla to dziś z kolei „atrakcja” odcinka Młynówki Królewskiej dalej na zachód, przy ul. Filtrowej w Bronowicach. Urządzanie parku trwa od 1998 r., jednak fragment od osiedla Widok - czyli właśnie począwszy od Filtrowej - aż do mostku w rejonie Mydlnik do dziś jest zapomniany, a częściowo przez większość sezonu zarośnięty. Teraz rozległy zielony teren przy Filtrowej, z widokiem na Wzgórze św. Bronisławy, anektuje nowe osiedle.

Radni Dzielnicy VI Bronowice byli przeciwni stawianiu tych bloków, jednak magistrat wydał decyzję zezwalającą na inwestycję. Teraz budowanych jest kilka pierwszych budynków, ale pozwolenia wydano już także na kolejne zespoły domów w tym rejonie. Kawałek dalej wcześniej zostało zbudowane osiedle na terenach nieopodal Młynówki, przy ul. Lindego. Spacerowicze mogą je dziś „podziwiać”, oglądając np., co mieszkańcy wieszają na balkonach...

Radni dzielnic Bronowice i Krowodrza od lat apelują do gminy o wykup z rąk prywatnych działek przylegających do Młynówki, stanowiących jakby otulinę tej wąskiej wstążki traktu spacerowego. Wyeliminowałoby to obudowywanie parku ścianami nowych domów, pozwoliło stworzyć miejsca rekreacji, ćwiczeń, place zabaw. Starania nie odniosły skutku.

- To nie może być tylko ścieżka między blokami. A poza tym miasto, które chce walczyć ze smogiem, powinno zadbać o każdy skrawek zieleni - mówi przewodniczący Krowodrzy Zygmunt Wierzbicki.

Już kompletnym kuriozum było zapytanie, jakie Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu wystosował w 2013 r. do radnych Bronowic: co sądzą o budowaniu początkowego odcinka parku, czyli od ujęcia wody na Rudawie do ul. Zakliki z Mydlnik. Urzędnicy rozważali sprzedaż sąsiadującej z parkiem działki gminnej przy ul. Zakliki z Mydlnik. Był chętny kupiec. - Przynajmniej w części ta działka byłaby potrzebna do realizacji parku, jej fragment powinien stanowić pas graniczny między Młynówką a zabudową. Dlatego blokujemy tę sprzedaż - mówił wtedy stanowczo przewodniczący Dzielnicy VI Bogdan Smok, a rada potwierdziła, że park ma tam powstać. Do sprzedaży działki nie doszło.

Zagrożona zieleń

Ostatnio deweloper, który ma pozwolenie na wybudowanie bloku mieszkalnego w otulinie parku między ul. Racławicką a Rzeczną, wyciął już drzewa. Z kolei przy ul. Przeskok właścicielka gospodarstwa ogrodniczego Ogród Łobzów, które obiega Młynówka, walczy, by obok nie wzniesiono 5-kondygnacyjnego bloku.

- Z Młynówki korzystają biegacze z kijkami, mamy z dziećmi i wózkami, ludzie z psami... Przy alejce rosną stare drzewa - one polegną, jeśli ruszy budowa i zostaną zmienione stosunki wodne. To będzie też zagłada dla naszego gospodarstwa - mówi Róża Uznańska.

Grzegorz Stawowy, szef komisji planowania przestrzennego Rady Miasta potwierdza, że brakuje dla Młynówki całościowego pomysłu. Od dłuższego czasu nie jest też w stanie zrozumieć, dlaczego urzędnicy nie doprowadzili do zamiany działek z właścicielem terenu przy al. Kijowskiej, przy samym parku, który z taką propozycją wyszedł.

- Miasto wykupuje Zakrzówek, robi z tego okręt flagowy, którym chce zasłonić brak innych działań na rzecz parków - podsumowuje gorzko radny.

Ale jednocześnie radny zwraca uwagę, że dzięki kolejnemu przygotowywanemu planowi miejscowemu, Młynówka może zostać rozszerzona o tereny zielone przy firmie Sanel w Bronowicach. A w budżecie miasta na ten rok znalazły się pieniądze na rewitalizację urządzonych odcinków parku, m.in. na remont alejki na wysokości ul. Sienkiewicza, dosadzanie nowej zieleni. Zostanie też zagospodarowany skwer przy ul. Grottgera i Kościelnej oraz ma powstać projekt uporządkowania terenu po pomniku Koniewa przy skrzyżowaniu ul. Armii Krajowej i ul. Zarzecze, w ciągu Młynówki. Urządzania brakującego odcinka parku ani wykupów działek w otulinie nie ma jednak w najbliższych planach.

Kiedy dostaniesz pieniądze za rozliczenie PIT? To zależy od Ciebie.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Ainenkiel

Kiedyś spółdzielnie mieszkaniowe były nie tylko osiedlami zabudowanymi blokami, ale również osiedlami pełnymi zieleni, z placami zabaw, z małymi górkami, z małą infrastrukturą i ciągami spacerowymi połączonymi z drogami osiedlowymi z dojściem i z dojazdem do ulic. Kiedy pojawili się deweloperzy zaczęły powoli znikać przestrzenie publiczne w osiedlach. Tak, tak, pierwsze bloki deweloperskie postawiono na terenach zakupionych albo wyłudzonych od Spółdzielni Mieszkaniowych i Urzędu Miasta czyli w osiedlach komunalnych. Było taniej, bo dostęp do infrastruktury był łatwiejszy, blisko centrum, blisko małej infrastruktury i lokali handlowo usługowych ale za to wydzielone ogrodzeniem. Taka była moda, to miało wyróżniać deweloperską rzeczywistość zarządzaną przez zarządców nieruchomości. Wielokrotnie postulowałem na zebraniu w swojej spółdzielni, na zebraniach osiedlowych z udziałem radnych, przedstawicieli Urzędu Miasta Krakowa. Prezydent Lasota tłumaczył, że to musi być szybko i tanio budowane, że przyjdzie czas, że deweloperzy sami zaczną budować na peryferiach. Potem pamiętam jak na spotkaniu z kandydatem na prezydenta prof. Jackiem Majchrowskim w hotelu Cracovia (spotkanie organizowane przez stowarzyszenie "Krak-bissnes." również poruszałem ten temat. Niestety zobaczcie jak zostały zabudowane osiedla mieszkaniowe w Podgórzu, na Azorach i w Bronowicach, na Olszy,. Wszystko kosztem zieleni, kosztem dróg osiedlowych i ciągów spacerowych. Teraz najpiękniej pod względem zieleni mamy jeszcze w starej części dzielnicy Nowa Huta. Ale jeszcze nie jest za późno, możemy zrobić wiele aby powstrzymać zabudowę terenów zielonych w Krakowie. Młynówkę Królewską już nie odbudujemy, ale możemy ją zachować we "fragmentach" dla utrzymania zieleni i dla wyjaśnienia młodym pokoleniom czym był Kraków w wiekach średnich i jaki był Kraków przed 1989 r.

...

Ciekawe kiedy Pani Koterba za to odpowie...

a
as

kraków jest w obrębie plant , reszta spierd...... wszędzie stoją ohydne koszturpaki, wstrętne blokowiska. żadnego uroku, "dzieki" urbanistom bez wyobrażni.

T
Tau

blokowiska to nie miasto. ja w bloku mieszkać nie będę. przed domem ma być ulica a nie pieprzone parki i piaskownice. wyburzyć Kraków poza alejami.

k
kk

zamknąłby miasto zamiast go rozszerzać a nie betonową. Już urzędasy rzadza i wszędzie beton

k
kk

A mieszkańcy to barachło z którym liczyć się nie trzeba.

G
Gość

Przeludniony Kraków ma ledwie 14% terenów zielonych, podczas gdy wyludniające się Katowice mają ich bez mała 50%. Jak będzie się każdy teren zielony (bez względu na to, czy zagospodarowany, czy nie), to miasto się kompletnie udusi. Już teraz z pojemnością "płuc" miasta jest tak, jakby miasto porównać do zwierzęcia wielkości konia, ale z płucami wielkości płuc kota. Jeśli nie zatrzymamy tego źle rozumianego "rozwoju" miasta, to niedługo z Krakowa będzie słoń z płucami myszy. Precz z zabudową jakiegokolwiek terenu zielonego! Miasto powinno być zamknięte (zakaz osiedlania się ludności napływowej) i zabudowę trzeba zatrzymać.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3