Muzyka. Honeymoons z Nowego Sącza działają z Robertem Chojnackim, słuchają ich w USA

Remigiusz Szurek
Remigiusz Szurek
Rozmawiamy z duetem z zespołu Honeymoons założonego w Nowym Sączu, wokalistą Cezarym Szymczewskim oraz gitarzystą Łukaszem Świechowskim.

FLESZ - Pandemiczna matura. Uczniowie czują strach

Jak przyjęła się wasza najnowsza płyta wśród odbiorców?
To nasza pierwsza płyta. Album, który ukazał się już jakiś czas temu. Na płycie zatytułowanej „Sen tamtej Nocy” znajduje się czternaście kompozycji.

Gdzie można zakupić Wasze dzieło?
Ze względu na panującą obecnie sytuację związaną z pandemią, prowadzimy sprzedaż internetową na stronie honeymoons.pl i na naszym profilu na Facebooku.

Czy osiągnęliście to, co zamierzaliście osiągnąć, mam na myśli kwestię satysfakcji z wykonanej pracy?
Jesteśmy oczywiście zadowoleni z tego, co zrobiliśmy w studio. Nasuwa się też jednak pewna myśl, która pojawiła się już po nagraniu i wytłoczeniu płyty, że pewne kwestie mogliśmy zrobić jeszcze lepiej, ale myślę, że wszyscy muzycy mają podobne odczucia i trzeba z tym żyć (uśmiech).

Ile osób pracowało przy tworzeniu płyty?
Do nagrania naszego Albumu, prócz podstawowego składu, zaprosiliśmy innych wspaniałych muzyków. Swoim doświadczeniem muzycznym wspomogli nas choćby Robert Chojnacki (były saksofonista i klawiszowiec De Mono), czyli Pan, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Zna go bowiem cała Polska. Są również Marlena Kokot śpiewająca w czterech utworach, która wzbogaciła refreny i dała przepiękną wokalizę w piosence „Historia pewnej rodziny”. Kolejną wspaniałą młodą wokalistką jest Karolina Buhl z Opola, która wspierała nas swoim przepięknym głosem. Naszą najmłodszą artystką jest Wiktoria Szymczewska, która pojawiła się w trzech piosenkach. Prywatnie to moja córka (uśmiech).

Nad produkcją płyty pracowało dziesięciu muzyków. Wszystkie nagrania wykonaliśmy we Wrocławiu w studio JM Records. Mogę powiedzieć, że panowała tam wspaniała, wręcz rodzinna atmosfera. W tym samym czasie zdołaliśmy nakręcić pięć teledysków i w tym miejscu chciałbym zaprosić Państwa na nasz kanał na YouTube. Tam można zobaczyć i odsłuchać naszych klipów.

Chcę nadmienić, że zespół Honeymoons powstał już dwa lata temu właśnie w Nowym Sączu. Mimo różnorodnego składu grupy, zawsze będziemy tu wracać. Czujemy do tego miasta wielki sentyment, dlatego nasze dwa klipy zostały nakręcone w Beskidzie Sądeckim. To przepiękne miejsce.

O czym opowiadają piosenki na płycie i dlaczego zdecydowaliście się pójść w takim kierunku?
Moim marzeniem od zawsze było stworzenie podziałów wokalnych, czegoś na wzór Beatlesów. Wszystko przez to, że za młodu bardzo często słuchałem tego zespołu. Jeśli chodzi o brzmienie gitarowe, ryfy itd. to wszystko jest zasługą Łukasza, naszego gitarzysty. To właśnie on aranżuje wszystkie utwory i gdzieś mocno w sobie ma zakorzenioną taką grę, taki styl muzyczny. Ponadto chcieliśmy uzyskać efekt symfonicznego rocka. W naszej muzyce można odnaleźć kwartety smyczkowe, które pracują w podkładach muzycznych. Może brzmią w tle, ale całość wsparta o gitary, tworzy tę naszą małą symfonię.

Jakie są najbliższe plany zespołu?
Dzisiaj ciężko cokolwiek planować. Mamy umówionych kilka koncertów nie tylko w Polsce, ale również w USA, we Francji, w Niemczech, ale na dzień dzisiejszy wszystko jest wstrzymane. Czekamy.

Mimo to zespół Honeymoons nie zamierza spać. Piszemy już nowe piosenki na naszą nową płytę. Znajdą się na niej utwory z takim mocniejszym rockowym uderzeniem. Taki jest plan chociaż chcemy też utrzymać swoje rozpoznawalne brzmienie gitarowe i wokalne.

Przebywasz obecnie w USA i na zdjęciach na Facebooku widzę, że Waszej muzyki słucha choćby tamtejsza Polonia.
W Stanach Zjednoczonych pracuję w swoim zawodzie, jestem pielęgniarzem. Wrócę do Polski pod koniec lipca br. i oczywiście wówczas zespół Honeymoons powróci do studia. Będziemy pracować nad materiałem do nowej płyty.
To prawda, że kilka polonijnych rozgłośni puszcza naszą muzykę. Nowy Jork, Floryda, Chicago – jesteśmy już rozpoznawalni na polonijnym rynku. W Polsce również możemy liczyć na wiele rozgłośni radiowych, które grają naszą muzykę. To choćby Radio RDN Nowy Sącz. Oni jaki pierwsi zaczęli nas puszczać. Chciałbym bardzo podziękować tej wspaniałej radiowej ekipie. Pozdrawiam wszystkich słuchaczy tej stacji. Pozdrawiam też Gazetę Krakowską, która już po raz kolejny publikuje tekst na nasz temat. Dziękujemy bardzo!

Skład zespołu Honeymoons: Łukasz Świechowski (gitara solowa, gitara akustyczna), Gabrysia Wojtarowicz (wokal, skrzypce), Albina Mruczko (wokal, gitara akustyczna), Cezary Szymczewski (wokal, gitara akustyczna), Jarosław Pawlicki (gitara basowa), Jacek „Markus” Markuszewski (perkusja).

Wideo

Materiał oryginalny: Muzyka. Honeymoons z Nowego Sącza działają z Robertem Chojnackim, słuchają ich w USA - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie