Nabity w butelkę

RASZ
W październiku przed Sądem Rejonowym w Suchej Beskidzkiej stanie 33. letni mieszkaniec Krakowa. Odpowie za wyłudzenie urządzenia wartego ponad 30 tysięcy złotych.

Temida osądzi sprawę, która wydarzyła się przed dwoma laty. Wówczas do właściciela jednej z makowskich firm zgłosił się mężczyzna, który przedstawił się jako świetnie prosperujący biznesmen. Był nim, oczywiście wspomniany wcześniej mieszkaniec Krakowa. Przedsiębiorcy z Makowa powiedział, że chciałby produkować plastikowe okna, ale nie ma odpowiedniego sprzętu. Tak się złożyło, że potrzebną do pracy maszynę wypatrzył w Makowie. Przedsiębiorca ucieszył się, gdyż chciał maszynę sprzedać. Obie strony szybko doszły do porozumienia. Po wynegocjowaniu zapłaty - 30,5 tys zł, zgrzewarkę zabrano. Termin zapłaty minął, a na konto makowianina nie wpłynął nawet grosz. Potem wierzycielowi udało się odzyskać w ratach 12,5 tys zł. W końcu, Krakus - znikł. Zawiadomiono policję. Po bezskutecznych poszukiwaniach prokuratura wysłała za krakowianinem list gończy. "Biznesmena" zatrzymano w czerwcu w Krakowie i zamknięto w wadowickim areszcie. Przed prokuratorem utrzymywał, że pieniądze za maszynę oddał - i to z nawiązką - tylko nie otrzymał pokwitowań.
(RASZ)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie