Najpierw jedni, potem drudzy

Redakcja
Sędziował Mariusz Wrażeń (Gorlice). Żółte kartki: Małysa, Ibrahim - Broniek, Łukasik. Widzów 200.

Orzeł Dębno - Fablok Chrzanów 0-0

Orzeł: Gurgul 6 - Małysa 4, Sakowicz 4, Ibrahim 6, Łazarz 5 - Asseh 6 (85 Ulas), D. Kuboń 4 (80 Pałka), Bernady 4, Buch 4 - Prokop 5, Hebda 4.
Fablok: Gielarowski 5 - Oczkowski 4, Przepiórka 4, Chylaszek 4 (80 Bogucki), Broniek 5 - Kadłuczka 4, M. Domurat 5 (88 Michałek), Kijak 4 (46 Sabuda 4), Łukasik 4 - Drebszok 5 (85 W. Domurat), Sikora 6.
Pierwsza połowa należała do gości. Przyjezdni znacznie częściej gościli przed polem karnym gospodarzy niż piłkarze Orła przed bramką Gielarowskiego. Już w 7 min Chylaszek był bliski szczęścia, ale minimalnie przestrzelił koło prawego słupka. Pięć minut później w sytuacji sam na sam zawiódł Sikora. W 22 min bardzo mocno przymierzył Drebszok, ale Gurgul był dobrze ustawiony i sparował piłkę na rzut rożny.
Potem gra się nieco uspokoiła, piłkarze z Dębna coraz śmielej poczynali sobie w środku boiska, ale więcej z gry i tak mieli przyjezdni. W 45 min Sikora, po zamieszaniu w polu karnym, umieścił piłkę w siatce, jednak wcześniej sędzia odgwizdał faul na jednym z obrońców miejscowych.
Po zmianie stron obraz gry zmienił się diametralnie. To piłkarze z Dębna nadawali ton i w niczym nie ustępowali faworyzowanym piłkarzom Fabloku. W 50 min przestrzelił Prokop, a siedem minut później ten sam zawodnik źle przyjął piłkę, którą dograł mu D. Kuboń. Natomiast w 60 min Asseh w sytuacji sam na sam nie poradził sobie z bramkarzem gości.
Ostatnie 20 minut to wymiana ciosów: atak za atak. W 70 min Sikora "główkował", ale piłka przeszła koło słupka, natomiast w 82 min Łukasik z ostrego kąta minimalnie chybił.
MIROSłAW KOWALSKI

14. kolejka

7-8 października: Garbarnia - Orzeł (s. 11), Unia - Tuchovia (s. 15), Beskidy - Puszcza (s. 15), Fablok - Alwernia (s. 15), Garbarz - Orkan (s. 15), Glinik - Lubań (s. 15), Bochnia - Polan (s. 15), Sandecja II - Trzebinia (n. 14), Płomień - Przebój (n. 15). (MARO)

Za krótka Ławka

Nie ukrywam, że bałem się tego meczu - przyznał trener Orła Mariusz Lasota. -Wśrodę rozegraliśmy ciężki mecz wBochni. Kosztowało nas to sporo wysiłku. Dlatego domeczu zFablokiem podeszliśmy bardzo ostrożnie. Wpierwszej połowie lepsi byli goście, ale pozmianie stron korzystniej zaprezentował się nasz zespół. Podział punktów wydaje się być najbardziej sprawiedliwym rozdaniem. Naszczególne wyróżnienie zasługuje gra naszego bramkarza, ale warto też podkreślić wkład dwóch czarnoskórych zawodników: Asseha iIbrahima. Żeby odnosić sukcesy wczwartej lidze, trzeba mieć znacznie dłuższą ławkę rezerwowych. Mecze kosztują sporo wysiłku, a____my nie mamy takiej odnowy biologicznej, jaką byśmy chcieli.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie