"Nie dla dorożek!" Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt rusza z obywatelską inicjatywą uchwałodawczą

Ewa Wacławowicz
Ewa Wacławowicz
Aneta Zurek / Polska Press
"Domagamy się, żeby do końca przyszłego roku z ulic Krakowa ostatecznie zniknęły dorożki konne!" - tymi słowami rozpoczyna się oświadczenie Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt. Jego członkowie od 4 lat zabiegają o wprowadzenie zakazu ruchu dorożek w Krakowie. Teraz powołali Komitet Obywatelskiej Inicjatywy Uchwałodawczej i przygotowali projekt uchwały, który zostanie zgłoszony miejskim radnym jako obywatelska inicjatywa uchwałodawcza. Wcześniej jednak inicjatorzy muszą zebrać pod projektem minimum 300 podpisów krakowian. Akcja ich zbierania startuje już dzisiaj, 7 września, pod Teatrem Bagatela.

FLESZ - Nowe mandaty od straży miejskiej

Poniżej całe oświadczenie przygotowane przez KSOZ:

"Domagamy się, żeby do końca przyszłego roku z ulic Krakowa ostatecznie zniknęły dorożki konne! W tym celu członkowie naszego Stowarzyszenia, które już od 4 lat zabiega o wprowadzenie zakazu ruchu dorożek w mieście, powołali Komitet Obywatelskiej Inicjatywy Uchwałodawczej i przygotowali projekt uchwały, jaki zostanie zgłoszony do Rady Miasta jako obywatelska inicjatywa uchwałodawcza. Aby tak się stało, musimy zebrać pod nim co najmniej 300 podpisów mieszkańców Krakowa.

Projekt uchwały zobowiązuje Prezydenta Miasta Jacka Majchrowskiego m.in. do wprowadzenia całkowitego zakazu wjazdu dorożek konnych na Rynek Główny oraz likwidacji postoju dorożek na Rynku, a jako ostateczny termin wprowadzenia postulowanych zmian wskazujemy 31 grudnia 2022 roku. Uważamy, że wykorzystywanie cierpienia koni w celach rozrywkowych to szkodliwy anachronizm, z którym należy wreszcie skończyć w przestrzeni publicznej naszego miasta. Oczekujemy tego zarówno ze względu na dobro koni, jak również bezpieczeństwo mieszkańców Krakowa i turystów.

Na terenie naszego miasta regularnie dochodzi bowiem do dramatycznych zdarzeń i dantejskich scen z udziałem koni wykorzystywanych do ciągnięcia dorożek z klientami. Wiele z nich kończy się groźnymi urazami i kontuzjami koni, przy czym nie brakuje także wypadków śmiertelnych, jak np. na ul. Monte Cassino, Powstańców czy Świętego Jana. W miesiącach letnich konie zmuszane są do pracy w tropikalnych upałach sięgających 40 stopni i więcej, co naraża je na udary i zasłabnięcia, a według obowiązujących regulacji można je eksploatować przez 12 godzin bez żadnych przerw na odpoczynek.

Latem 2021 r. w Krakowie ani na jeden dzień nie wprowadzono zakazu pracy koni dorożkarskich z powodu upałów, a podobnie było w poprzednich latach. W trakcie całego roku kalendarzowego dochodzi natomiast do wypadków komunikacyjnych z udziałem koni dorożkarskich, zwłaszcza, że aby dostać się na postój na Rynku, muszą one przejeżdżać w korkach nawet kilkanaście kilometrów z podkrakowskich wsi. Wypadki z udziałem dorożek konnych są groźne także dla mieszkańców i turystów. Zdarzało się już m. in., że konie taranowały ogródki kawiarniane, powodując poważne obrażenia wśród ich gości, a niedawno dorożka pędziła przez centrum miasta bez woźnicy, co mogło mieć fatalne skutki dla przechodniów.

Każdego roku policja przeprowadza kilkanaście interwencji dotyczących dorożek konnych, w tym dotyczących kolizji i innych niebezpiecznych zdarzeń.

Wszystko to sprawia, że w XXI wieku dalsze utrzymywanie takiego stanu rzeczy jest coraz bardziej palącą skazą na wizerunku miasta i jego władz. Tym bardziej, że to właśnie władze Krakowa są faktycznym organizatorem ruchu dorożkarskiego i wydają płatne koncesje na tego typu działalność, kompletnie ignorując postęp cywilizacyjny i ideę współczesnej etyki, w której podkreśla się, że wszystkie istoty czujące wymagają decyzji moralnych w naszym postępowaniu względem nich. Dlatego wnosimy o wprowadzenie w Krakowie zakazu podobnego do tych, jakie właśnie ze względu na dobro koni i bezpieczeństwo ludzi już obowiązują m.in. w Londynie, Paryżu, Rzymie czy Barcelonie i wielu innych miastach świata."

Jak mówią organizatorzy, akcja zbierania podpisów rusza 7 września. Podpis pod projektem będzie można złożyć, w godzinach 13.00-16.00 przed Teatrem Bagatela (przy ul. Karmelickiej 6 na rogu z Krupniczą 1). 8 września zaś akcja kontynuowana będzie na dolnym placu Ronda Mogilskiego, w godzinach od 14.00 do 17.00.

Jarosław Madej, krakowski dorożkarz, twierdzi, że zarzuty jakie wytacza KSOZ są bezpodstawne, kłamliwe i godzą w dobre imię dorożkarzy. Zaznacza również, że dla koni nie jest cierpieniem to, że kilka razy w miesiącu spacerują po rynku i jego okolicach ciągnąc dorożkę, gdyż nawet przez specjalistów zaliczane to jest do pracy średniej i lekkiej.

- Dzięki temu, że konie jako zwierzęta juczne i pociągowe mogą pracować możemy je utrzymać, a one dożywają często późnej starości w dobrej kondycji - mówi. Jak dodaje nie jest prawdą, że konie pracują po kilkanaście godzin, ponieważ większość czasu jaki spędzają na Rynku to czas oczekiwania i postój, a koń stojąc odpoczywa i często śpi o czym protestujący najwyraźniej nie wiedzą.

Jarosław Madej odnosi się również do wypadków, jakie miały miejsce z udziałem koni. Jak mówi większość zdarzeń to incydenty, których przyczyną były tzw. mięśniochwaty będące następstwem zbyt dobrego karmienia i małej ilości ruchu konia.

Na koniec zapewnia, że dorożkarze nie pozwolą nikomu na zniszczenie tej pięknej krakowskiej tradycji i zrobią wszystko by dobro zwierząt szło z nią w parze.

O komentarz w tej sprawie zwróciliśmy się również do Urzędu Miasta Krakowa. Odpowiedź z Wydziału Spraw Administracyjnych nadeszła jednak dopiero po publikacji niniejszego artykułu (9 września).

Wydział Spraw Administracyjnych odnosi się w niej m.in. do poruszonej w uchwale KSOZ kwestii upałów i stojących wówczas na Rynku Głównym dorożek:

„Mając na uwadze prognozy wystąpienia niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych dotyczących upału (wg alertów Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Krakowie), Wydział Spraw Administracyjnych na bieżąco monitoruje sytuację pogodową i wprowadza obowiązujące czasowo wydłużone godziny zamknięcia postoju stałego dla dorożek konnych (bądź całkowite jego zamknięcie) a także wjazdu na Rynek Główny. Każdorazowo w sytuacjach wymagających takich działań są one podejmowane, co można było zaobserwować podczas ostatnich upalnych dni.”

Urzędnicy odpowiedzieli również KSOZ na zarzut, że „latem 2021 r. w Krakowie ani na jeden dzień nie wprowadzono zakazu pracy koni dorożkarskich z powodu upałów, a podobnie było w poprzednich latach”.

Jak możemy przeczytać w stanowisku UMK:

„W roku 2020 postój dorożek konnych był zamknięty w dniach:10,11,12,13,14,15,16,17,21,22 sierpnia oraz od 10 października 2020 r. do 31 maja 2021 r. z powodów obostrzeń pandemicznych związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19.

W roku 2021 postój dorożek konnych zamknięty był w dniach:

3 czerwca w godzinach od 9:00 do 14:00 został zamknięty postój stały na Rynku Głównym,

Od 18 czerwca do 24 czerwca - w godzinach od 9:00 do 19:00 został zamknięty postój stały na Rynku Głównym, z równoczesnym zamknięciem postoju zastępczego przy Bazylice Mariackiej,

od 7 lipca do 9 lipca - w godzinach od 9:00 do 19:00 został zamknięty postój stały na Rynku Głównym, z równoczesnym zamknięciem postoju zastępczego przy Bazylice Mariackiej,

od 13 lipca do 15 lipca - w godzinach od 9:00 do 19:00 został zamknięty postój stały na Rynku Głównym, z równoczesnym zamknięciem postoju zastępczego przy Bazylice Mariackiej

25 lipca - w godzinach od 9:00 do 19:00 został zamknięty postój stały na Rynku Głównym, z równoczesnym zamknięciem postoju zastępczego przy Bazylice Mariackiej.

-13 i 15 sierpnia”.

W dalszej części przesłanego nam przez Wydział Spraw Administracyjnych UMK stanowiska, czytamy, że tym samym wszelkie argumenty użyte w projekcie uchwały KSOZ, urzędnicy uważają za bezpodstawne. A ponadto:

„Obserwacja corocznie podejmowanego tematu pracy koni dorożkarskich w okresie letnim, a w szczególności działań w ostatnich tygodniach Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt oraz organizacji nazywających siebie „prozwierzęcymi” budzi refleksję nad rzeczywistym i prawdziwym dobrem działań na rzecz praw zwierząt. Zastanawiającym jest fakt, że poprzez swoje postulaty oraz uwagę mediów organizacje te pod wielkim znakiem zapytania stawiają perspektywę dalszego losu blisko 100 zadbanych, potrzebnych i doskonale zaopiekowanych przez swoich właścicieli – praktycznych pasjonatów koni od pokoleń. Zwierząt wpisanych w krajobraz wielowiekowej tradycji Miasta Krakowa, dla którego historia jest jedną z głównych cech wizerunkowych”.

Adam Kalita, radny z klubu PiS, tłumaczy, że choć sam nie był nigdy jakimś wielkim zwolennikiem dorożek, to jednak nie uważa, by to czego domaga się KSOZ było dobrym pomysłem. - Dorożki wpisały się już w panoramę miasta, są również elementem zarobkowym przedsiębiorców- dorożkarzy – komentuje.

Tomasz Daros, radny Miasta Krakowa z klubu Platforma.Nowoczesna Koalicja Obywatelska zaznacza, że radni Dzielnicy I Stare Miasto wnioskowali jakiś czas temu o przeprowadzenie konsultacji w zakresie, na jakiej zasadzie i czy w ogóle dorożki powinny jeździć po Rynku Głównym. Chcieli tym samym poznać opinię krakowian. Tłumaczy też, że jeśli Krakowskiemu Stowarzyszeniu Obrońców Zwierząt uda się zebrać podpisy i projekt trafi pod obrady Rady Miasta Krakowa, to będzie to odpowiednie miejsce na przeprowadzenie debaty publicznej, w której udział będą mogli również wziąć zarówno mieszkańcy, jak i dorożkarze i aktywiści.

Przeciwnicy wykorzystywania koni w dorożkach po raz trzeci protestowali na Rynku Głównym w Krakowie

Obrońcy praw zwierząt pytają na Rynku w Krakowie: wybierasz ...

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
Incitatus
Nie podpiszę się pod tymi postulatami, bo są one niepełne; przecież należy dać koniom prawo głosu (czynne i bierne).
:]
7 września, 16:34, :]:

"Domagamy się, żeby do końca przyszłego roku z ulic Krakowa ostatecznie zniknęły dorożki konne!"

...a konie do rzeźni? Bo przecież nie macie chyba złudzeń, że ich właściciele będą je utrzymywali nie mając z nich żadnego pożytku?

7 września, 21:54, B:

Wg ciebie konie zyja wiecznie? Co za niedorzeczne stwierdzenie. WSZYSTKIE te konie po bezwzglednej, okrutnej eksploatacji laduja w rzezni, dobrze o tym wiesz, nakrecasz kolejne nieszczescia sugerując utrzymanie tej smierdzacej, bezdusznej ’tradycji’. DOSYC!

ratujkonie. pl

...więc lepiej je wysłać do rzeźni już teraz, żeby się "nie męczyły"? :D

I ty podpisujesz się "ratujkonie"? Ty chyba masz na myśli jedynie tego konia, którego parę razy dziennie "walisz"...

G
Gość
7 września, 18:07, aqwa:

Pytam obrońców: do czego ma służyć koń ???? Czy nasze dzieci i wnuki wkrótce będą oglądać konie na zdjęciach ?? Bo przecież ZOO też jest niehumanitarne ?

7 września, 21:45, B:

A do CZEGO sluzysz ty??!

Zamien sie losem z tymi zwierzetami, bezduszna i bezempatyczna kreaturo...

I oby nikomu nie wpadlo do glowy ujmowac sie za toba.

W sprawie kreatury: spójrz w lustro, na pewno ją ujrzysz

a
aqwa
Pytam obrońców: do czego ma służyć koń ???? Czy nasze dzieci i wnuki wkrótce będą oglądać konie na zdjęciach ?? Bo przecież ZOO też jest niehumanitarne ?
:]
"Domagamy się, żeby do końca przyszłego roku z ulic Krakowa ostatecznie zniknęły dorożki konne!"

...a konie do rzeźni? Bo przecież nie macie chyba złudzeń, że ich właściciele będą je utrzymywali nie mając z nich żadnego pożytku?
Dodaj ogłoszenie