Nie ma poboczy, będą za to blokady

Redakcja
Mieszkańcy wsi Kossowa w gminie Brzeźnica oraz Spytkowic w sąsiedniej gminie mają już dość obiecanek. Domagają się poprawy bezpieczeństwa na ruchliwej drodze krajowej nr 44 Kraków - Zator - Oświęcim. Spytkowiczanie grożą nawet, że w najbliższy poniedziałek zablokują drogę.

Jacek Medoń z Kossowej domaga się zbudowania pobocza i chodników FOT. ROBERT SZKUTNIK

GMINA BRZEŹNICA - SPYTKOWICE. Mieszkańcy żądają zwiększenia bezpieczeństwa. Grożą zablokowaniem drogi krajowej 44.

Jak przekonują zdesperowani ludzie, chodzenie po tej drodze pozbawionej porządnych poboczy i chodników zawsze wiązało się z ryzykiem. - Tiry tak pędzą, że potrafią zdmuchnąć z drogi dziecko, a nawet rowerzystę przewrócić do rowu - mówi Ewa Bartosz, sołtys Kossowej.

Jednak od czasu kiedy na autostradzie A4 wprowadzono elektroniczny system poboru opłat viaTOLL, a także zburzono most na rzece Wieprzówce w Andrychowie na drodze krajowej nr 52, ruch na krajówce nr 44 znacznie się wzmógł. I jakby tego było mało, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad remontuje drogę 44.

- Niestety, w czasie remontu zlikwidowano i tak symboliczne pobocza. Budując w ich miejsce wysokie krawężniki i rowy wypełniając betonowymi kratownicami. Strach teraz iść, bo nie ma gdzie uciekać przed samochodami - przekonuje Jacek Medoń z Kossowej.

We wsi w sprawie poboczy odbyło się na drodze 44 spotkanie wójta Bogusława Antosa, grupy mieszkańców i przedstawicieli GDDKiA z rejonu dróg w Wadowicach. Jednak żadnych wiążących ustaleń nie poczyniono. Jak zapewnia wójt, na razie chodniki budowane są w porozumieniu z GDDKiA w sercu gminy, czyli w Brzeźnicy, a Kossowa musi jeszcze trochę poczekać.

- My czekać nie chcemy. Nie wszyscy mamy samochody i codziennie chodzimy do sklepów do Brzeźnicy, a z innych wsi chodzą do nas od ośrodka zdrowia, a wreszcie maszerują tą drogą dzieci ze szkolnych busów - przekonuje Janina Woźniczka z Kossowej.

O ile w Kossowej mieszkańcy jeszcze nie zablokowali drogi, to w pobliskich Spyt-kowicach czekać nie zamierzają. Zapowiedzieli, że wstrzymają ruch pojazdów już w poniedziałek, 8 października. - Ruch tutaj jest taki, że natężenie hałasu przekracza 100 decybeli. Auta tak pędzą, że domy drżą - były już wypadki śmiertelne, no i brak poboczy. Chcemy żyć - żali się Władysław Rokowski ze Spytkowic. - A wystarczyłoby na początek postawić fotoradar i ułożyć nowy asfalt, żeby chociaż zmniejszył się hałas.

W GDDKiA w Krakowie przekonują, że remonty są wykonywane zgodnie z planem i obejmują też remont poboczy. Natomiast o planowanym proteście nikt ich nie powiadomił.

Będzie blokada

W poniedziałek, 8 października, lepiej omijać drogę krajową nr 44 Kraków - Zator. Protest odbędzie się w Spytkowicach od godziny 16.00 do 18.00. Protestujący będą w tym czasie chodzić po przejściu dla pieszych w centrum wsi. Taki sam protest odbędzie się w piątek w godz. 10.00 - 11.00 lub 16.00 - 18.00. Protest ma być kontynuowany do końca miesiąca w poniedziałki i piątki.

Robert Szkutnik

[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie