Nie musisz wymyślać koła. Zastosuj je w nowy sposób.

ZBIGNIEW BARTUŚ
Dwie panie siadły obok siebie na konferencji w Krakowie. Jedna, poproszona o przedstawienie się, stwierdziła, że reprezentuje instytut badawczy, który wymyślił m.in. nowatorski proszek do zastosowań dentystycznych - i nie wie, co z nim dalej robić. - Boże, przecież my od lat szukamy takiego proszku! - wykrzyknęła sąsiadka. Dogadały się i pomysł naukowców rychło znalazł zastosowanie w biznesie.

OD POMYSŁU DO BIZNESU. Słabością polskich firm jest kopiowanie cudzych pomysłów, przez co Polska słabiej się rozwija. A pomysłów mamy mnóstwo! Małopolska stawia na zdrowie i jakość życia.

To klasyczna innowacja. Może nie na miarę przełomu, jaki nastąpił w związku z wynalezieniem koła, ale... Jak podkreśla Kazimierz Murzyn z krakowskiego Klastra Life Science, w sprawie koła też nie powiedziano jeszcze ostatniego słowa. Kółko sondy kosmicznej penetrującej inną planetę mocno różni się od wyciosanego z drewna koła sprzed wieków. A po drodze było jeszcze koło garncarskie, koło młyńskie, koło kołowrotka, łożysko i milion innych, twórczych, czyli innowacyjnych, zastosowań starego wynalazku.

Słowo "innowacja" stało się w ostatnich latach modne wśród elit - ale przeciętny Polak, w tym przedsiębiorca, słysząc je, wzrusza ramionami i ziewa, bo wciąż uważa, że go to nie dotyczy. Wielki błąd! Przez ostatnie 20 lat "goniliśmy Zachód", kopiując tamtejsze wzorce organizacyjne i importując sprawdzone technologie. - Polska konkuruje niskimi kosztami pracy, ale przez to zaliczamy się do kategorii krajów--montowni. Jesteśmy bardzo efektywni w dokręcaniu śrub - opisuje prof. Jerzy Hausner, autor raportu ,,Konkurencyjna Polska: Jak awansować w światowej lidze gospodarczej".

Janusz Jankowiak, ekonomista, mówi, że doszliśmy do ściany: wzrostu nie zapewni nam już wykorzystywanie taniej siły roboczej (bo ludzie chcą zarabiać więcej), ani kopiowanie niezaawansowanych technologii. Zdaniem prof. Stanisława Gomułki Polsce grozi "pułapka kraju średniego dochodu": nie dogonimy Niemców i innych rozwiniętych krajów, nasi przedsiębiorcy i ich pracownicy nie będą zarabiać lepiej. Szef Towarzystwa Ekonomistów Polskich Ryszard Petru dodaje, że "brakuje współpracy między uczelniami i biznesem".

To problem większości krajów Europy. - Na światowej mapie innowacji ciągle bliżej nam, jako UE, do Doliny Śmierci niż Doliny Krzemowej. Zbyt często świetne pomysły naukowców umierają, nim zdążą dotrzeć w ręce przedsiębiorców i zostać wdrożone przez przemysł. Musimy to zmienić, wybudzić unijną gospodarkę z innowacyjnego letargu - apelował Jerzy Bu-zek, były szef Parlamentu, Europejskiego, otwierając dwa dni temu 5. Europejski Szczyt Innowacji. Wnioski: trzeba postawić na rozwój m.in. biotechnologii, zwiększyć rolę przemysłu w badaniach naukowych, przebudować system edukacji.

- Uczelnie powinny stawiać na talenty i rozwijać wynalazczą ciekawość- uważa Buzek.

Na rozwój europejskich, w tym polskich innowacji pójdą miliardy euro. I... trafią w błoto - jak to się stało z częścią funduszy wydanych na szkolenia - jeśli nie będziemy ich umieli sensownie wykorzystać. By temu zapobiec, władze województwa małopolskiego przyjęły Regionalną Strategię Innowacji. Równie ważne, a może i ważniejsze, są inicjatywy oddolne, jak działający od 2006 roku Klaster Life Science Kraków. Za tajemniczą nazwą kryje się niezwykle pożyteczna działalność polegająca na ułatwianiu i rozwijaniu współpracy między firmami, ośrodkami badawczymi i instytucjami, które zajmują się naszym zdrowiem i jakością życia.
"Klaster" to naturalne skupisko takich podmiotów; w krakowskim działają: firmy z sektora biotechnologii, farmacji, medycyny, żywności i ochrony środowiska, wyższe uczelnie i inne jednostki edukacyjne, instytuty badawczo-naukowe, szpitale, firmy konsultingowe, władze lokalne.

- Chcemy, by zasoby naukowe, kulturowe i gospodarcze w Krakowie i Małopolsce były efektywniej wykorzystywane, staramy się więc doprowadzić do zderzeń idei, potrzeb i możliwości, by z nich rodziły się nowe myśli, rozwijane w projekt, produkt, partnerstwo czy wyzwanie, rodzące dalsze myśli i pobudzające do działania - opisuje szef Klastra Kazimierz Murzyn, będący od początku spirytus movens całego przedsięwzięcia, niezmordowanym promotorem innowacji. Do "zderzeń idei", wymiany wiedzy i informacji, dochodzi m.in. podczas comiesięcznych "Spotkań Klubowych Klastra" oraz na konferencji Life Science Open Space. Jej kolejna edycja, przy wsparciu władz województwa małopolskiego, już 8 października na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie.

Innowacje albo śmierć

Komentuje dla nas KAZIMIERZ MURZYN, DYREKTOR ZARZĄDZAJĄCY KLASTRA LIFE SCIENCE KRAKÓW

W rynkowej rywalizacji wygrywa ten, kto taniej, szybciej i sprawniej dostarczy klientom więcej korzyści w postaci produktu lub usługi. Zdolność rozwoju jest więc zależna od zdolności tworzenia korzyści, a dzieje się to wyłącznie poprzez innowacje.

Zasada ta obowiązuje od zawsze i dotyczy każdej firmy, bez względu na jej wielkość i staż. Innowacyjna firma wprowadza na rynek innowacyjny produkt lub wdraża do praktyki innowacyjne rozwiązanie - bez tego nie uzyska przewagi konkurencyjnej i nie rozwinie się na rynku. Celem innowacji są nowe, lepsze miejsca pracy oraz zwiększanie konkurencyjności. Innowacja jest zatem narzędziem, a nie celem samym w sobie.

zbigniew.bartus@dziennik.krakow.pl

Banki chcą naszych pieniędzy. Zapłacimy ujemne odsetki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie