Nie wiadomo, czy przyjadą

Smol
Być może już ostatni raz do Lisiej Góry przyjedzie grupa polskich dzieci z Litwy. Choć na razie nie wiadomo, czy w ogóle przyjadą w tym roku. Wszystko rozstrzygnie się w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

Mali Polacy z Litwy w Lisiej Górze

Być może już ostatni raz do Lisiej Góry przyjedzie grupa polskich dzieci z Litwy. Choć na razie nie wiadomo, czy w ogóle przyjadą w tym roku. Wszystko rozstrzygnie się w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

   Mali wilniacy przyjeżdżali do Lisiej Góry co roku. Co roku byli goszczeni przez rodziny z Lisiej Góry, Tarnowa i innych miejscowości.
   Po niektórych, apelach w mediach polscy opiekunowie przyjeżdżali nawet z odleglejszych miast. Niemal zawsze malcy z Wilna znajdowali opiekunów zaraz po przyjeździe do Polski. Czy w tym roku też tak się stanie? Najprawdopodobniej, jeśli w ogóle mali wilniacy w tym roku przyjadą. Dotąd w Lisiej Górze byli już dziewięć razy.
   Od czego zależy przyjazd "Litwy" do Lisiej Góry? Wójt Stanisław Wolak wylicza, że zależy to od dwóch czynników. Po pierwsze opiekunka małych mieszkańców Wilna, Teresa Brużewicz ze Stowarzyszenia Polaków Litewskich im. Św. Zyty zapadła na zdrowiu.
   Polka z Wilna co roku przyjeżdżała ze swoimi podopiecznymi do Lisiej Góry i spędzała z nimi w Polsce wakacyjne turnusy. Nikt nie jest w stanie wyobrazić sobie, że ktoś mógłby ją w tym zastąpić. Sama Teresa Brużewicz deklaruje, że chciałaby przyjechać również tym razem, ale wiele zależy też od decyzji lekarzy w tym względzie.
   Po drugie, wylicza wójt Wolak, istnieje kwestia finansowa. Rodziny polskie pokrywają co prawda koszty opieki i zakwaterowania u siebie małych mieszkańców Wilna, ale gmina ponosi koszty związane z ich przywiezieniem i odwiezieniem do przejścia granicznego w Ogrodnikach.
   - Koszt przywiezienia i zawiezienia małych wilniaków do granicy polsko - litewskiej to około ośmiu tysięcy zł - wylicza wójt Stanisław Wolak. - Zawsze koszty autobusu opłacane były z rezerw budżetowych naszej gminy, a tymczasem radni nie pozostawili mi w tym roku praktycznie żadnej rezerwy. Dlatego wystąpiłem do starosty tarnowskiego, aby wsparł przyjazd dzieci wileńskich symboliczną choćby kwotą trzech tysięcy zł.
   Wójt Wolak nie wyklucza, że będzie to już ostatni przyjazd do Lisiej Góry dzieci wileńskich ze świetlicy prowadzonej w Wilnie przez Stowarzyszenie Polaków Litewskich im. Św. Zyty. Nie wyklucza, że w to miejsce zaprosi w przyszłym roku polskie dzieci z Lwowa.
   - Trochę dlatego, że wskaźniki gospodarcze na Litwie są ostatnio o wiele lepsze niż w Polsce i nasza kolonia dla dzieci litewskich wygląda trochę tak, jakbyśmy proponowali pobyt w Polsce dzieciom z Ameryki - mówi wójt.
(Smol)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie