Nie wyskakiwać

Redakcja
Przeanalizowana została taśma wideo z nagraniem momentu odjazdu pociągu (z kamer, które śledzą sytuację na dworcu), ale na niej nie widać incydentu - wyskakiwania z wagonu; jest natomiast moment ponownego zatrzymania się składu (gdy zorientowano się, że coś jest nie w porządku).

- Największy problem mamy z rodzicami odprowadzającymi dzieci - powiedział przedstawiciel PKP

 W Zakładzie Przewozów Pasażerskich PKP w Krakowie zbadano sprawę związaną z odjazdem pociągu do Kołobrzegu. Przypomnijmy, iż w Krakowie doczepiano do składu, który przyjechał z Rzeszowa, trzy wagony, którym miały jechać dzieci na kolonie. Niektórzy z rodziców stwierdzili, iż pociąg ruszył nim wszyscy odprowadzający zdążyli wysiąść z ostatniego wagonu; kilku rodziców - jak podano - musiało wyskakiwać z pociągu w biegu (po kilkudziesięciu sekundach od rozpoczęcia jazdy pociąg ponownie zatrzymał się przy końcu peronu, później znów ruszył).
 - _Przesłuchaliśmy wszystkich pracowników, którzy wtedy byli. Nie stwierdziliśmy w tym przypadku ich winy; był zapewniony odpowiedni nadzór. Być może bardziej powinna dopilnować sprawy drużyna konduktorska z Zakładu Przewozów Pasażerskich z Rzeszowa (tam także sprawa jest badana), by sprawdzić, czy wszyscy są na miejscach i wtedy dać sygnał do odjazdu. Pociąg nie odjechał jednak przed planem; miał nieco skrócony postój (12 minut zamiast 18), ale z tego powodu, że był spóźniony. Był też sygnał o odjeździe. Największy problem mamy z rodzicami; są długie pożegnania, rodzice starają się zapewnić najlepsze miejsca w przedziale i zapominają, że pociąg za chwilę odjeżdża. Apelujemy więc do odprowadzających, by zachowali należytą ostrożność, skracali do minimum pobyt w wagonie. Jeśli już jednak pociąg ruszył, a ktoś nie zdążył wysiąść - to nie wolno wyskakiwać (trzeba dojechać do najbliższego przystanku), gdyż może się to skończyć tragicznie; a już broń Boże wyskakiwać na międzytorze. Kolej zapewnia m.in. możliwość przejazdu 1 opiekuna za darmo, na 10 jadących uczniów (do 16 roku życia), właśnie po to, by byli oni dopilnowani, a nie dochodziło do takich sytuacji - _powiedziano nam w Zakładzie Przewozów Pasażerskich PKP w Krakowie.

(J.ŚW)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie