Nieznane fotografie pod kopcem Kościuszki. W przyszłości - wystawa z łowcami mamutów

MAŁGORZATA MROWIEC
Unikatowe zdjęcia prezentuje syn autora Jerzy Bieniak FOT. ANNA KACZMARZ
Unikatowe zdjęcia prezentuje syn autora Jerzy Bieniak FOT. ANNA KACZMARZ
Udostępnij:
ZWIERZYNIEC. Nigdy niepublikowany i nieznany zbiór fotografii z pogrzebu gen. Władysława Sikorskiego można oglądać u stóp kopca Kościuszki. To pierwsza wystawa w tutejszym nowym Centrum Wystawienniczo-Konferencyjnym.

Unikatowe zdjęcia prezentuje syn autora Jerzy Bieniak FOT. ANNA KACZMARZ

Wystawa została otwarta wczoraj, dokładnie w 70. rocznicę pogrzebu Sikorskiego.

Uwiecznił go na swoich zdjęciach Karol Bieniak, uczestnik m.in. kampanii wrześniowej w szeregach 20. Pułku Piechoty Ziemi Krakowskiej, także żołnierz Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. W trakcie swojej służby wykonał zdjęcia dokumentujące zarówno uroczystości oficjalne, jak i życie codzienne kolegów-żołnierzy. Do Polski wrócił w styczniu 1947 roku.

Bogatą kolekcję czarno- -białych negatywów otrzymało w darze od jego syna, Jerzego Bieniaka, Muzeum Armii Krajowej.

- Był żołnierzem, a zarazem zręcznym fotografikiem - mówi o autorze zdjęć Tadeusz Żaba, p.o. dyrektora Muzeum AK, które teraz wraz z Komitetem Kopca Kościuszki zaprasza na wystawę. Prezentowanych jest na niej ok. 50 fotogramów. Można je oglądać aż do końca wakacji, w godz. 10-16. Na wystawę wstęp jest wolny. Adres: al. Waszyngtona 1, dojazd: autobusem nr 100 z Salwatora lub 101 z ronda Grunwaldzkiego.

Odwiedzający wystawę będą mieli zarazem możliwość obejrzeć efekt około dwóch lat prac, jakie prowadzono w zrujnowanej zabytkowej (z połowy XIX w.) kurtynie I - V fortu "Kościuszko". Na zlecenie zarządzającego fortem Komitetu Kopca Kościuszki została ona zamieniona właśnie w Centrum Konferencyjno- -Wystawiennicze im. Tadeusza Kościuszki.

Dopiero co oddane do użytku, już cieszy się zainteresowaniem organizatorów konferencji, którzy szukają niebanalnych, oryginalnych miejsc na takie spotkania. - Mamy już pierwsze zgłoszenia - mówi Leszek Cierpiałowski, dyrektor biura Komitetu Kopca Kościuszki.

Na jednej kondygnacji jest teraz przestrzeń na wystawy czasowe, a docelowo - muzeum poświęcone Kościuszce. Jeśli Komitetowi Kopca Kościuszki uda się zdobyć grant na ten cel, stała ekspozycja może zostać otwarta w 2016 roku.

Zanim się to stanie, będziemy u stóp kopca oglądać wystawy czasowe. Od września planowana jest już kolejna: "Żywe konstrukcje", która będzie m.in. wyjaśniać, dlaczego jest tyle kłopotu z utrzymaniem budowli takiej jak kopiec. Jest przygotowywana w porozumieniu z Politechniką Krakowską i kilkoma firmami.

- To będzie wystawa z eksponatami, które można dotknąć, pociągnąć. Znajdą się na niej m.in. czujniki i urządzenia do monitorowania różnych budowli - zapowiada Leszek Cierpiałowski.

Ta wystawa potrwa rok. Następna będzie - jeśli uda się pozyskać pieniądze na jej organizację - ekspozycja nawiązująca do cmentarzyska mamutów na Wzgórzu św. Bronisławy. To miejsce nieopodal kopca Kościuszki, gdzie 24 tysiące lat temu ówcześni myśliwi polowali na te zwierzęta. Zostało odkryte przypadkiem, podczas budowy domu, ok. 45 lat temu. Od tego czasu badacze wydobyli stamtąd wiele znalezisk - pamiątek po łowcach mamutów.

- Oprócz nich, na wystawie można by obejrzeć m.in. rekonstrukcję mamuta. Ukazywałaby ona też życie ówczesnych łowców. Byłaby roczna lub półtoraroczna. Na razie nie ma pieniędzy na nią, ale naukowcy mają wystarać się o grant, poszukiwany jest też sponsor - mówi nam Leszek Cierpiałowski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie