Nikt z nas nie balował!

AS
Zawodnicy domagają się konfrontacji z osobą, która doniosła do jednej z gazet, iż przed meczem z GKS byli w dyskotece przy ul. św. Jana

Konferencja prasowa piłkarzy Cracovii

Konferencja prasowa piłkarzy Cracovii

Zawodnicy domagają się konfrontacji z osobą,

która doniosła do jednej z gazet, iż przed meczem z GKS

byli w dyskotece przy ul. św. Jana

Piłkarze rzadko zwołują konferencje prasowe. Tak uczynili wczoraj zawodnicy Cracovii, którzy poczuli się obrażeni artykułem w "Gazecie Wyborczej".
   Gazeta, powołując się na informatora i internautę, napisała, że w czwartek i w piątek, a więc tuż przed meczem z GKS Katowice, widziano piłkarzy Cracovii w modnym krakowskim nocnym lokalu. Miała to być dyskoteka przy ul. św. Jana.
   - Niewinni nie powinni się tłumaczyć - mówił Kazimierz Węgrzyn. - Ale my chcemy do końca wyjaśnić tę bardzo nieprzyjemną dla nas sprawę. Przeprowadziliśmy wewnętrzne dochodzenie, nikt z nas nie był ani w czwartek, ani w piątek w wymienionej dyskotece. W piątek to w ogóle nie było możliwe, bo po treningu byliśmy na meczu hokeistów Cracovii z TKH Toruń, a potem pojechaliśmy na krótkie zgrupowanie do hotelu "Orient".
   - Takie informacje nie służą budowaniu dobrej atmosfery wobec naszego klubu - mówił dalej Węgrzyn. - Po tym, co napisano w "Wyborczej", czujemy się fatalnie, gryzie nas to.
   Zawodnicy domagają się konfrontacji z osobą, która poinformowała o tym "Gazetę". - My się takiej konfrontacji nie boimy, my się jej domagamy! - mówił Krzysztof Przytuła.
   Zapytaliśmy trenera Wojciecha Stawowego - czy może ręczyć za swoich piłkarzy? Czy wierzy ich słowom? - Gdyby była dzisiaj gilotyna, to postawiłbym pod nią głowę. Gdyby zawodnicy byli faktycznie w dyskotece, a ja dowiedziałbym się o tym teraz, to od razu podałbym się do dymisji. Chłopcy są oburzeni tymi pomówieniami. Przed treningiem przeprowadziliśmy wewnętrzne dochodzenie. Dlatego popieram ich żądania, aby została przeprowadzona konfrontacja z osobą, która zatelefonowała do gazety. Te sprawę trzeba wyjaśnić do końca, jeśli piłkarze byli w dyskotece, to na pewno ktoś ich tam musiał widzieć, byli jacyś świadkowie. Zapewniam, że my tej sprawy tak nie zostawimy, będziemy się domagać jej wyjaśnienia.

\*

   O godz. 17, przy jupiterach, piłkarze Cracovii trenowali wczoraj na głównej płycie boiska przy ul. Kałuży. Trener Stawowy zarządził grę wewnętrzną. Z ustawienia na boisku można było zorientować się że w najbliższym meczu z Wisłą Płock w Krakowie (sobota, godz. 15.30) może być kilka zmian personalnych. W pierwszym zespole grali Wawrzyczek na lewej obronie, Przytuła na prawym skrzydle, Citko w ataku.
   - Zapewne jakieś zmiany będą - mówi trener Stawowy. - Na początku sezonu przegraliśmy kilka spotkań, ale zespół grał dobrze. W Katowicach dobrej gry nie było, dlatego będą zmiany w ustawieniu personalnym. Jakie? Do meczu jeszcze dwa treningi, one ostatecznie wyjaśnią sprawę.
    (AS)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie