Nogi odmówiły posłuszeństwa

zab
Górnik Brzeszcze - BKS Bielsko-Biała 0-3 (0-0)

0-1 Papatanasiu 80, 0-2 Rak 87, 0-3 Rak 89.

   Górnik: Surzyn - Zarzycki, Liszka, Wójcik - Zieliński, Stolarz, Adamczyk, J. Cecuga, Bartuś - Chrapek, Pudełko oraz Gruszecki, Bobiński.
   BKS: Browarski (46 Goły) - Mika, Gadzina (46 T. Suchowski), P. Suchowski, T. Suchowski - Góral (65 Suchy), Papatanasiu, Jankowski, Suchy (46 Genc) - Sobejko (46 Rak), Hanzel (46 Natanek).
   W Brzeszczach, broniący się przed spadkiem z IV ligi małopolskiej miejscowy Górnik, podejmował przedstawiciela tego samego szczebla rozgrywek, tyle że na Śląsku.
   W tej chwili oba kluby dzieli organizacyjna przepaść. Bielszczanie zameldowali się w Brzeszczach o godz. 9.30, a sparing był zaplanowany na godz. 11. Długo musieli "kolędować" pod zamkniętymi obiektami Górnika, w których nie było nawet gospodarza.
   Jeśli chodzi o sprawy czysto sportowe to brzeszczanie tym razem zagrali bez: Gnizy, Sporysza, Klakli, Tyrybona. Przy skąpej kadrze Górnika, trenerowi Wiesławowi Liszcze, oprócz rezerwowego bramkarza Gruszeckiego na ławce pozostał junior Bobiński.
   Mecz rozgrywany był na bocznym boisku. Na jednej jego połowie śnieg był trochę ubity natomiast na drugiej - jak to określił trener BKS Jan Linert - należałoby jeździć konno.
   W pierwszej połowie lepsza połowa przypadła w udziale gospodarzom, więc miejscowym trudno było atakować bramkę Browarskiego. - Jedną pozycję miał Bartuś, ale nie zdecydował się na dogranie piłki partnerowi natomiast w drugim przypadku zawiódł Krzysiu Chrapek - mówi trener Górnika Wiesław Liszka.
   Lepiej z trudnym terenem radzili sobie bielszczanie. - Wszystkie bramki to efekt wepchnięcia piłki do siatki z najbliższej odległości - mówi trener BKS Jan Linert. - Po zagraniu ze skrzydła zawsze ugrzęzła ona w śniegu na przedpolu bramkowym. Moi zawodnicy byli szybsi w walce o piłkę. Gospodarzom po prostu zabrakło "pary" - uważa szkoleniowiec BKS.
   Podobnego zdania był trener gospodarzy. - Po wyczerpującej pierwszej połowie nogi odmówiły nam posłuszeństwa. Najbardziej "zmaltretowany" był prawy obrońca - Krzysztof Zarzycki. Na jego stronie co jakiś czas pojawiał się wypoczęty zawodnik. Do przerwy zbudowany byłem postawą Artura Wójcika. Myślę, że w normalnych warunkach będziemy mieli z niego pociechę. Gra prostą piłkę, a to jest najważniejsze. W bramce bezkonkurencyjny jest Piotr Surzyn. Solidnie trenuje i na niego w lidze będę stawiał. Cieszy zaangażowanie juniorów w treningach, którzy wspomagają pierwszy zespół, ale do gry w IV lidze nie są jeszcze gotowi - uważa Liszka.
   Działaczom BKS udało się zamknąć transferem definitywnym wcześniejsze półroczne wypożyczenie Haki z Wisły Strumień natomiast trwają rozmowy w sprawie wypożyczenia z Drzewiarza Jasienica Raka i Kleszcza. - _Młodzieżowcy są w cenie. Trzeba budować taki zespół, na jaki pozwalają nam przepisy. W tej chwili najbardziej doświadczonym zawodnikiem w drużynie jest 25-letni Papatanasiu. Średnia wieku jest niska - _podkreśla trener BKS Jan Linert.
(zab)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie