Nowy prezes Sandecji w pierwszym wywiadzie: Nie wahałem się ani chwili

Remigiusz Szurek
Remigiusz Szurek
Sandecja.pl; R.Szurek
Udostępnij:
Rozmawiamy z Miłoszem Jańczykiem, nowym prezesem Sandecji Nowy Sącz, wcześniej m.in. rzecznikiem prasowym klubu, prokurentem spółki Sandecja, twórcą klubowej telewizji.

Miłosz jak Twoje pierwsze wrażenia po ogłoszeniu tej decyzji? To chyba piękne chwile, gdy kibic klubu zostaje jego prezesem?
(uśmiech) Przedwczoraj otrzymałem propozycję, by zostać prezesem Sandecji. Przyznam, że nie wahałem się ani chwili, przyjąłem ją. Rada nadzorcza zaakceptowała moją kandydaturę, co tu wiele mówić, radość jest spora. Mam już doświadczenie w zarządzaniu klubem, kwestie organizacyjne nie są mi obce. Byłem prokurentem Sandecji u boku Arkadiusza Aleksandra, podobnie jak teraz za czasów Łukasza Morawskiego.

Zwykło się mawiać, że pewnych ofert w życiu po prostu się nie odrzuca, bo nie wypada. Tak było zapewne w tym przypadku.
Dokładnie. Po tylu latach będąc przy Sandecji otrzymałem propozycję pełnienia roli, której jeszcze nie miałem okazji posmakować.

Wraz z objęciem nowego stanowiska zapewne zmieni się Twoja rola w klubie, ale ma się rozumieć, że klubowa telewizja nie przestanie istnieć?
Nie nie nie. Nadal będę odpowiadał za media klubowe. Już nie zobaczycie mnie jednak na murawie w kamizelce i z kamerą w ręku… Będę nadal współtworzył stronę klubową, zostaję przy mediach klubowych. Na pewno nie będę za to rzecznikiem prasowym Sandecji, a decyzję o tym kto zostanie moim następcą przekażę zapewne na początku tygodnia.

Prezesie, bo teraz tak należy się do Ciebie zwracać, czym zatem chciałbyś zająć się w pierwszej kolejności?
Dogrywamy kwestie licencyjne i organizacyjne. Już teraz mogę powiedzieć, że niestety, ale nie zagramy meczu z Zagłębiem Sosnowiec u siebie (był zaplanowany na niedzielę 31 października przy Kilińskiego). Do potyczki dojdzie w Sosnowcu, gdzie wystąpimy jako gospodarze. Górę wzięły sprawy licencyjne, ale do pierwszego w tym sezonie spotkania Sandecji u siebie jest już niedaleko.

Gala „France Football” fiaskiem organizacyjnym? Komentarz

Wideo

Materiał oryginalny: Nowy prezes Sandecji w pierwszym wywiadzie: Nie wahałem się ani chwili - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie