Odcinek 10. FRAK, MUNDUR, KONTUSZ, SUTANNA. Z Zygmuntem Nowakowskim w poszukiwaniu krakowskiej „humanitas”…

Paweł Chojnacki
Arcybiskup metropolita krakowski Adam Sapieha przemawia do zebranych na Rynku Głównym 1936
Arcybiskup metropolita krakowski Adam Sapieha przemawia do zebranych na Rynku Głównym 1936 Koncern „Ilustrowany Kuryer Codzienny” – Archiwum Ilustracji, NAC
Felieton Pawła Chojnackiego z cyklu: Z Zygmuntem Nowakowskim w poszukiwaniu krakowskiej „humanitas”…

O I.J. Paderewskim było przy „okrągłej” rocznicy. O Boyu – darowaliśmy sobie z podobnej okazji ponurą opowieść. Ale 23 lipca minie 70 lat od odejścia Adama kardynała Sapiehy… Jak się oprzeć? Nasz „cicerone” chwalił się w druku: „W pałacu biskupim byłem kilka, może nawet kilkanaście razy, lecz ks. Sapieha, uroczy zresztą, wspaniały człowiek, nie poczęstował mnie nigdy nawet herbatą, choć raczej on miał do mnie rozmaite interesy, nie ja do niego. A szło zaś zawsze „o jakichś biednych albo o jakieś kościoły czy klasztory, które ja miałem podreperować moimi felietonami”.

Nie zawsze tak bywało… W nieopublikowanych wspomnieniach dzieli się obrazkiem, również z lat trzydziestych: „[…] gdy projektowano zbiórkę na pomoc zimową zgłosiłem na posiedzeniu komitetu wniosek, aby prosić Sapiehę o osobiste wzięcie udziału […]. Nie zgodzi się, mówią ludzie. Spróbujmy! – odpowiadam. Idę do niego i tłumaczę, co i jak. Książę metropolita powie kilka słów z mównicy, którą się wystawi pod ratuszem… Co, mam mówić na rynku?! […] Niezrażony, tłumaczę w dalszym ciągu, że to będzie niezwykła […] propaganda: książę Kościoła przemawia do tłumów… A będą tłumy na pewno… […]

– No dobrze, powiem kilka słów, ale na przyszły rok pan mi każe wystąpić […] na scenie… Tego brakowało jeszcze! Biskup i teatr!”. Nowakowski ripostował z wielką erudycją i sprawę korzystnie dla pomocy zimowej zamknął (kardynał kwestował z tacą).

W rewanżu uwadze felietonisty polecił Książę odbudowę opactwa tynieckiego, „napisałem więc gorący artykuł, w finale zaznaczając, że benedyktyni chyba wywdzięczą mi się jakąś flaszczyną »benusi«. Nie wywdzięczyli się, dostałem natomiast tę »benusię« od kogoś innego”. Artykuł ukazał się w „Ikacu” jak zwykle w niedzielę rano, „a już po południu poczta lotnicza przyniosła mi prezent od ordynata Krasińskiego z Warszawy. Benedyktynka z r. 1848! Wiosna ludów! Dobre były czasy!”. W memuarze uzupełni: „Ordynat został zamordowany przez Niemców”… A Sapieha? – „Bardzo miły i bardzo piękny pan […], równie dobrze byłoby mu we fraku albo w mundurze albo w kontuszu i w delii. Trochę za niski”.

Cytaty: „Szkoła obmowy”, „Wiadomości” nr 7 (255), 18 lutego 1951; „Galery, Taormina, Villa Paradiso, 18 III 61”, [maszynopis], Archiwum Z. Nowakowskiego w Bibliotece Polskiej POSK w Londynie.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie