Oświęcim. Szybka odpowiedź Soły, punkt przyjmują z pokorą

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Dawid Skiernik (z lewej) uratował punkt dla Soły Oświęcim w wyjazdowym meczu przeciwko Wiśle Sandomierz (1:1) w grupie małopolsko-świętokrzyskiej III ligi piłkarskiej.
Dawid Skiernik (z lewej) uratował punkt dla Soły Oświęcim w wyjazdowym meczu przeciwko Wiśle Sandomierz (1:1) w grupie małopolsko-świętokrzyskiej III ligi piłkarskiej. Fot. Jerzy Zaborski
Nie wiedzie się Sole Oświęcim na starcie wiosny w grupie małopolsko-świętokrzyskiej III ligi piłkarskiej. Podopieczni Sebastiana Stemplewskiego po raz drugi z rzędu podzielili się punktami na ziemi kieleckiej i tracą już pięć punktów do liderującej Garbarni Kraków, ale mają o jeden mecz rozegrany mniej. Drugi zespół zachodniej Małopolski, Beskid Andrychów, miał wolne w związku z wycofaniem się z rozgrywek Porońca Poronin.

Oświęcimianie starali się zaatakować, ale ich impet szybko osłabł. Być może dlatego, że Mateusz Michalski uderzył w słupek bramki strzeżonej przez Daniela Bombę (23 min).

Jednak tuż przed przerwą to właśnie Michalski trafił do siatki, wykorzystując podanie z rzutu rożnego od Wojciecha Dziadzio.

Miejscowi po przerwie wyszli na boisko rozkojarzeni. Wykorzystał to Paweł Cygnar. Po jego strzale Kamil Szewczyk odbił piłkę przed siebie, więc do siatki wepchnął ją Dawid Skiernik.

W 52 min gospodarze dostali problematycznego karnego, jednak Maciej Stróżak, były zawodnik Soły, uderzył ponad bramką. Czyżby nie chciał zrobić krzywdy byłym kolegom?

Jeszcze w 70 min Mateusz Górny trafił w poprzeczkę.

W obozie gości na strzały decydowali się Hałgas z Gleniem, ale nie były to aż tak klarowne pozycje, jakie mieli sandomierzanie.

- Z przebiegu gry i liczby stworzonych sytuacji, zasłużyliśmy na zwycięstwo. Jednak futbol nie zawsze bywa sprawiedliwy
– powiedział Mateusz Kulita, kierownik drużyny Wisły.

- W pierwszej połowie moi chłopcy zostali chyba w szatni. Tak może się zdarzyć po kilkugodzinnej podróży. Ważne, że szybko udało nam się odpowiedzieć golem. My dostaliśmy gola „do szatni”, a rywale na wyjście z szatni -
ocenił Sebastian Stemplewski, trener Soły.

Wisła Sandomierz – Soła Oświęcim 1:1 (1:0)
1:0 Michalski 45, 1:1 Skiernik 46.
Sędziował: Mateusz Kowalski (Kielce). Żółte kartki: Sudy, Stróżak, Bażant – Wadas. Widzów: 300.

Wisła: Szewczyk – Korona, Beszczyński, Sudy (60 Górny), Bażant – Lampart, Dziadzio, Burzyński (87 Szustak), Bukała (60 Kolbusz) – Michalski, Stróżak (75 Szepeta).

Soła: Bomba – Furtak, Wadas, Drzymont, Ząbek – Gleń, Cygnar, Dynarek, Hałgas (55 W. Jamróz) – Skiernik (70 Szopa), Knapik (67 Snadny).

Inne mecze:

Garbarnia Kraków – Cracovia II 3:2, Sparta Kazimierza Wielka – Spartakus Daleszyce 0:3, Czarni Połaniec – Łysica Bodzentyn 0:0, KP KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski – Podhale Nowy Targ 1:2, Wolania Wola Rzędzińska – Poprad Muszyna 3:2, Hutnik Nowa Huta – Wisła II Kraków 1:6, Unia Tarnów – Korona II Kielce 1:1.

Wideo

Materiał oryginalny: Oświęcim. Szybka odpowiedź Soły, punkt przyjmują z pokorą - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie