MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Pierwsza rocznica wojny na Ukrainie. Tak zmienił się rynek pracy przez ostatni rok. Ilu Ukraińców znalazło zatrudnienie w Polsce?

Maciej Badowski
Maciej Badowski
24 lutego przypada rocznica rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Chociaż oczekiwano, że konflikt nie będzie długotrwały, realia okazały się zupełnie inne.
24 lutego przypada rocznica rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Chociaż oczekiwano, że konflikt nie będzie długotrwały, realia okazały się zupełnie inne. Małgorzata Genca/Polska Press
Od 24 lutego 2022 r. do 20 lutego 2023 r. w Polsce przebywało ok. 1,884 mln uchodźców z Ukrainy. Fala migracji znacząco wpłynęła na polski rynek pracy oraz poszczególnie branże. – Polska może być przykładem dla innych państw, jak radzić sobie z sytuacjami kryzysowymi – tłumaczy nam Jan Malicki, dyrektor Studium Europy Wschodniej UW. – Jako społeczeństwo zdaliśmy egzamin z solidarnej pomocy – dodał.

Spis treści

Pierwsza rocznica wybuchu wojny na Ukrainie

W piątek 24 lutego przypadła pierwsza rocznica rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Chociaż oczekiwano, że konflikt nie będzie długotrwały, realia okazały się zupełnie inne. Ukraina broni się dzięki swojej determinacji, wsparciu sprzętowym z Zachodu oraz licznym sankcjom nałożonym na Rosję. Z kolei najeźdźca nie chce odpuścić, pomimo wielu porażek.

– Ogólne szacunki mówią o tym, że aktualnie w Polsce przebywa ok. 2,3 mln Ukraińców, z czego mniej więcej 1,5 mln było w Polsce już przed wojną. Plan osiedlenia się w Polsce na stałe ma, jak wynika z różnych szacunków, mniej więcej 10 proc. osób – komentuje dla Strefy Biznesu Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy, założyciel Personnel Service.

– Polska może być przykładem dla innych państw, jak radzić sobie z sytuacjami kryzysowymi. Nasze kolejne badania pokazują, że chociaż sytuacja była bardzo trudna, to jako społeczeństwo zdaliśmy egzamin z solidarnej pomocy. Istotne są wszystkie strony zaangażowane we wsparcie naszych sąsiadów – od władzy ustawodawczej, która sprawnie wprowadziła konieczne zmiany w prawie, przez samorządy, biznes czy pomoc od serca poszczególnych Polaków – tłumaczy nam Jan Malicki, dyrektor Studium Europy Wschodniej UW.

Ukraińcy w Polsce

10 mln przekroczeń granicy w kierunku Polski odnotowała Straż Graniczna od 24 lutego. Początkowo każdego dnia nawet 140 tys. osób przekraczało granicę. Przez cały styczeń i luty te liczby utrzymują się na poziomie ok. 20 tys. osób dziennie. Ostatni odczyt przekraczający 30 tys. zanotowano 25 grudnia 2022 roku (32,6 tys.) – wynika z danych zebranych przez Personnel Service.

Z ostatnich danych ZUS wynika z kolei, że w styczniu br. w rejestrach PESEL znajdowało się ok. 1,5 mln uchodźców z Ukrainy, 46 proc. z nich stanowiły kobiety w wieku aktywności ekonomicznej, a ok. 40 proc. dzieci w wieku szkolnym. Ukraińców, którzy przybyli do Polski przed wojną, było w rejestrach ZUS ok. 775 tys.

10 proc. Ukraińców planuje przenieść się do Polski na stałe w ciągu najbliższych kilku lat – wynika z „Barometru Polskiego Rynku Pracy”. Częściej plan osiedlenia się w Polsce na stałe mają mężczyźni – 11 proc. vs 8 proc. kobiet. Głównie są to osoby od 36. do 50. roku życia (14 proc.) oraz pracownicy, którzy byli w Polsce co najmniej trzy razy (13 proc.).

Zdaniem Andrzeja Korkusa, prezesa Platformy Migracyjnej EWL, większość uchodźców nie wykorzystuje jeszcze swojego potencjału kwalifikacyjnego w Polsce. – Jednak nasze badania dowodzą, że jest to dopiero ich pierwsze zatrudnienie oraz początek drogi zawodowej osób, które chcą związać się z polskim rynkiem pracy na dłużej. Aby im to ułatwić, niezbędny jest prostszy proces nostryfikacji dyplomów lub otwarcie szeregu zawodów regulowanych, tak, aby osoba, która ukończyła studia i posiada wybrane kwalifikacje, mogła bez dodatkowych formalności i przeszkód pracować w swoim zawodzie w Polsce – tłumaczy w przygotowanym dla nas komentarzu.

Korkus przyznaje, że tak dynamiczny wzrost zatrudnienia uchodźców na polskim rynku pracy był możliwy dzięki determinacji samych uchodźców, z których większość chciała podjąć pracę w naszym kraju, zdecydowanej postawie polskich przedsiębiorców oraz przyjętym przez rząd zmianom w kwestii legalizacji pobytu i zatrudnienia uchodźców z Ukrainy. – To właśnie deregulacja w kwestii szerszego zatrudniania pracowników zagranicznych jest słuszną drogą rozwoju polskiej gospodarki – tłumaczy.

Wyzwanie dla polskiego rynku pracy

Z kolei Krzysztof Inglot podkreśla, że wojna w Ukrainie ograniczyła zatrudnienie Ukraińców w Polsce, co było najbardziej dotkliwe w tych segmentach rynku, gdzie dominowali mężczyźni. Mowa tutaj o budowlance, sektorze logistycznym czy transporcie. Mężczyźni nie mogli opuszczać Ukrainy, za to do Polski masowo napłynęły kobiety. To jednak, zdaniem eksperta, nie wypełniło całkowicie luki na rynku pracy, co mają potwierdzać dane MRiPS.

W 2022 r. wydano ponad 2,3 mln pozwoleń różnego typu na podjęcie pracy przez cudzoziemców w Polsce, o ponad 560 tys. mniej niż rok wcześniej. Spadek widać zwłaszcza w przypadku oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy. W 2022 r. zarejestrowano nieco ponad 1 mln oświadczeń, z czego 610 tys. dla Ukraińców. Rok wcześniej takich dokumentów pracodawcy złożyli aż 1,9 mln, z czego 1,6 mln przypadło dla Ukraińców. Spadła również liczba zezwoleń na pracę, których w 2021 r. było 504 tys., w ubiegłym roku 365 tys. – wymienia Inglot.

Kto zastąpi pracowników z Ukrainy?

Inglot przyznaje, że lukę po Ukraińcach zaczynają wypełniać obywatele innych krajów, w tym m.in. Indii, Uzbekistanu czy Turcji. Ogólnie w 2022 r. wydano 365 tys. zezwoleń na podjęcie zatrudnienia przez cudzoziemców, z czego 85 tys. dla Ukraińców. W 2021 r. było to 504 tys., z czego Ukraińcy otrzymali aż 325 tys.

– To pokazuje wyraźnie, że miejsce obywateli Ukrainy zajmują inne narodowości, bowiem w 2021 r. 64 proc. zezwoleń trafiało do Ukraińców, podczas gdy w 2022 r. tylko 23 proc. Reszta przypadła na obywateli innych krajów, z czego największą ich liczbę otrzymali mieszkańcy: Indii (41,6 tys.), Uzbekistanu (33,3 tys.), Turcji (25 tys.), Filipin (22,5 tys.), Nepalu (20 tys.) oraz Białorusi (18,4 tys.) – wymienia.

Jednocześnie podkreśla, że poza zezwoleniami dla obywateli Białorusi w przypadku wszystkich wskazanych krajów mamy do czynienia ze znaczącym wzrostem liczby zezwoleń rok do roku. – W przypadku Indii w 2022 r. wydano o 171 proc. więcej zezwoleń rok do roku, dla obywateli Uzbekistanu wydano 122 proc. więcej zezwoleń rok do roku, dla Turków 240 proc. więcej zezwoleń rok do roku, dla Filipińczyków 70 proc. więcej rok do roku, a dla Nepalczyków 85 proc. więcej rok do roku – podaje.

Ukraińcy doceniają pomoc Polski

Zdaniem Jana Malickiego, owocna i wyrazista postawa solidarności ze strony Polaków w szczególny sposób „zapisała się w sercach naszych ukraińskich braci i sojuszników”.

– W świetle wyników najnowszego sondażu, przeprowadzonego po roku od inwazji na Ukrainę, wynika jasno, że kolosalna większość uchodźców uważa, że pomoc wojenna i postawa wobec ukraińskich uchodźców zaowocują głębszą integracją polskiego i ukraińskiego społeczeństwa poprzez zacieśnianie oraz rozwijanie naszych relacji państwowych i społecznych, relacji na każdym obszarze współpracy. Będą to, jak uważają badani, a i my mamy taka głęboką nadzieję, stosunki oparte na wzajemnym dialogu, zaufaniu i pogłębionej dalekosiężnej współpracy dwóch państw i narodów broniących swojej wolności i wolność miłujących – zauważa.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Pierwsza rocznica wojny na Ukrainie. Tak zmienił się rynek pracy przez ostatni rok. Ilu Ukraińców znalazło zatrudnienie w Polsce? - Strefa Biznesu

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski