Piłka nożna 4. liga. Odmieniony Sokół Słopnice równie mocny wiosną?

Remigiusz Szurek
Remigiusz Szurek
Od lewej nowy prezes i trener Sokoła Słopnice
Od lewej nowy prezes i trener Sokoła Słopnice Fot. archiwum Sokół Słopnice
Piłkarze Sokoła Słopnice przygotowują się do rundy wiosennej rozgrywek czwartej ligi grupy małopolskiej wschodniej. W beniaminku z powiatu limanowskiego zimą doszło do wielu zmian na czele z prezesem i trenerem.

Ze sportowego punktu widzenia najważniejszym wydarzeniem była z pewnością zmiana na trenerskim stołku. Dotychczasowego szkoleniowca Wojciecha Tajdusia, który ze słopniczanami osiągał wyniki ponad stan, zastąpił Dawid Suder.

Tajduś, który nie dość, że wywalczył historyczny awans z Sokołem na poziom czwartoligowy, to jeszcze w rundzie jesiennej napsuł sporo krwi faworytom plasując się ostatecznie na siódmym miejscu ze stratą raptem dziewięciu punktów do liderującego Lubania Maniowy, zasilił kadrę ligowego rywala Orkana Szczyrzyc, dwunastej obecnie siły rozgrywek.

- Moja rezygnacja nie ma jakiegoś drugiego dna. Po prostu uznałem, że po dość długim czasie współpracy, drużynie potrzebne jest świeże spojrzenie na niektóre sprawy, a mnie jako trenerowi jakieś nowe wyzwanie – mówił Tajduś w rozmowie z „Gazetą Krakowską”.

- I tak się to wszystko poukładało. Spędziłem tutaj wspaniały czas, poznałem wartościowych ludzi, z którymi wspólnie osiągnęliśmy historyczny sukces dla Sokoła. Rozstaliśmy się w najlepszy możliwy sposób z pełnym szacunkiem w obie strony. Z pewnością jeżeli kiedyś nadarzy się okazja, żeby wrócić do Słopnic, z przyjemnością to zrobię – dodawał w grudniu ub. roku.

Łącznie w Sokole Słopnice trener Wojciech Tajduś spędził 3,5 roku. Prowadził słopniczan dokładnie w stu meczach o stawkę. Trzeba przyznać, że liczby robią wrażenie. W Szczyrzycu będzie miał za zadanie utrzymać drużynę na czwartoligowym poziomie.

Wracając do Sokoła, nowy trener Dawid Suder jest absolwentem Szkoły Trenerów PZPN w Białej Podlaskiej. Od 2015 roku posiada licencję UEFA A. Przez ostatnie lata trenował piłkarzy Orła Myślenice, zaczynał od juniorów, po czym przejął pierwszy zespół występujący obecnie w lidze okręgowej.

„Fachowiec zarówno treningu motorycznego, taktycznego jak również specjalista pod względem analizy przeciwnika i nowatorskich rozwiązań taktycznych” - takimi słowami przywitano nowego szkoleniowca na facebookowym profilu Sokoła.

Prezesem Sokoła nie jest już także Stanisław Dębski. Sympatyczny działacz, jak sam przyznawał, zdecydował się dać szansę młodym, ustępując z dotychczas wykonywanej funkcji.

- Przez dwanaście rund, sześć lat to było ciągłe pasmo sukcesów, również z młodzieżowcami. Udało się zrealizować wszystko, co sobie założyliśmy, ale teraz trzeba świeżej krwi. Chciałbym mieć więcej czasu dla moich bliskich. Fajnie, by ci nasi następcy w zarządzie, kontynuowali dzieło. My może im podpowiadać, korzystać z doświadczenia, ale niech idzie nowe – przyznał Dębski, który podobnie jak trener Tajduś, mógł odejść z klubu w poczuciu bardzo dobrze spełnionego obowiązku.

Od stycznia br. nowy skład zarządu Sokoła Słopnice tworzą kolejno: 24-letni prezes Adrian Kaim, wiceprezes Andrzej Kęska, skarbnik Karol Franczak, sekretarz Szymon Kaim oraz członek zarządu Marcin Bednarczyk.

W skład Komisji Rewizyjnej wchodzą: Pan Henryk Ślazyk, Pan Wincenty Curzydło oraz Pan Henryk Bolsęga.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że nowy zarząd klubu ze Slopnic jest bodajże najmłodszym w całej Małopolsce, jeśli nie w kraju.

„Plany na przyszłość klubu są bardzo ambitne, mamy nadzieję, że wszystkie uda się zrealizować” - brzmiał komunikat na stronie Sokoła po wyborze wspomnianej grupy.

Zimowe sparingi Sokoła

Piłkarze Dawida Sudera rozegrali dotąd trzy mecze kontrolne, dwa z nich były nieoficjalnymi: z Glinikiem Gorlice (3:7) oraz z Łososiem Łososina Dolna (3:1). Ostatnio Sokół Słopnice zremisował 4:4 z Dunajcem Zakliczyn (lider tarnowskiej ligi okręgowej). Gole dla zespołu ze Słopnic zdobywali Marcin Bednarczyk, Adrian Opyd, Fabian Nowak oraz Patryk Franczak. Słopniczanie przeważali w pierwszej połowie, budując sporo akcji ofensywnych, grali wysokim pressingiem. W drugiej odsłonie meczu gra wyrównała się, co znalazło odzwierciedlenie w końcowym rezultacie sparingu.

- Przeważnie graliśmy dwoma jedenastkami (kadra na mecz z Dunajcem składała się z ponad dwudziestu piłkarzy – przyp. red.). Testowałem zawodników, obecnie w składzie panuje spora rotacja. Zwracaliśmy uwagę na kwestie taktyczne, ale chciałem też oczywiście lepiej poznać zawodników. Szukaliśmy dla nich alternatyw na boisku, stąd przeróżne wyniki – mówi nam Dawid Suder.

- Moje wrażenia po pierwszych dniach pracy w klubie są bardzo pozytywne. Na treningach panuje wysoka frekwencja. Mamy po trzy jednostki treningowe, widać duże zaangażowanie poszczególnych zawodników. Mam nadzieję, że dzięki temu, wiosną wyjdzie z tego sporo dobrego – ma nadzieję szkoleniowiec.

Pytany o potencjał w swoim zespole, chwali nowych podopiecznych.

- Patrząc na tabelę, Sokół jest z pewnością drużyną bazującą na swoich graczach posiadających spore indywidualne umiejętności. Bracia Patryk i Fabian Nowakowie, Dominik Jasica, Dominik Pach rządzą ofensywą i są w tym bardzo dobrzy. Musimy też jednak pamiętać o defensywie.

- W trakcie rundy jesiennej Sokół tracił bowiem bardzo dużo bramek. Teraz plan jest taki, by tych strzelanych goli było tak samo dużo, ale tych traconych mniej niż wcześniej – komentuje szkoleniowiec.

Pytany o cele na wiosnę szkoleniowiec Sokoła Słopnice nie ma wątpliwości, że tym będzie po prostu jak najlepsze miejsce w tzw. grupie mistrzowskiej na koniec rozgrywek.

- Chcemy zdobywać punkty, prezentować ofensywny futbol. Na ten moment kadra drużyny zostanie utrzymana (rozmowa odbyła się we wtorek – przyp. red.), nie będzie osłabień – dodaje trener Suder.

Teraz przed Sokołem kolejne dwa mecze kontrolne. W sobotę na sztucznym boisku Hutnika w Krakowie słopniczanie zmierzą się z Sokołem Kocmyrzów. Początek potyczki planowany jest na godzinę 15. Z kolei w niedzielę czwartoligowiec z powiatu limanowskiego u siebie ma podjąć AKS Ujanowice (godzina do ustalenia).

Jesienią beniaminek zachwycał

W rundzie jesiennej Sokół Słopnice był z pewnością jedną z ligowych rewelacji rozgrywek czwartej ligi grupy małopolskiej wschodniej. Podopieczni trenera Wojciecha Tajdusia zaczęli skromnie, bo od domowego remisu z GKS Drwinia 1:1. Później było już jednak tylko lepiej. Świetnie smakowała gloria w Brzesku nad Okocimskim 5:4, 2:1 z Bruk-Bet II Termalicą Nieciecza czy 7:0 nad Barciczanką w Barcicach. Młody zespół zbudowany głównie z wychowanków złapał wiatr w żagle i pokonywał kolejne przeszkody. Ostatecznie drużyna Sokoła odniosła dziewięć zwycięstw, dwukrotnie wywalczyła remis i czterokrotnie schodziła z boiska pokonana. Bilans bramkowy wynoszący 44 gole zdobyte i 27 straconych, jak na beniaminka, tylko świadczy o sile nowicjuszy. Pod względem liczby trafień niewiele było lepszych zespołów: Unia Tarnów, która jest druga zdobyła 54 bramki, zaś piąte rezerwy Termalicy 49.

Młody talent Sokoła zagrał w sparingu wiślaków

Nikodem Bednarczyk, na co dzień zawodnik Sokoła Słopnice, wraz z Akademią Wisły Kraków, od której otrzymał zaproszenie na testy, zagrał w sparingu przeciwko Akademii Legii Warszawa. Słopniczanin rozpoczął potyczkę w wyjściowym składzie wiślaków. Mecz odbył się na obiektach Legia Training Center.

Kogo powoła nowy selekcjoner?

Wideo

Materiał oryginalny: Piłka nożna 4. liga. Odmieniony Sokół Słopnice równie mocny wiosną? - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie