MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Płace w górę! Małopolska gospodarka radzi sobie w kryzysie lepiej niż większość Polski, ale do stanu sprzed pandemii wciąż daleko

Zbigniew Bartuś
Płace rosną w Krakowie i Małopolsce nie tylko poszukiwanym specjalistom z sektora IT czy farmaceutycznego, ale i na stanowiskach robotniczych, zwłaszcza w branży logistycznej i magazynowej.
Płace rosną w Krakowie i Małopolsce nie tylko poszukiwanym specjalistom z sektora IT czy farmaceutycznego, ale i na stanowiskach robotniczych, zwłaszcza w branży logistycznej i magazynowej.
Prawie 5330 zł brutto (3846 na rękę) wyniosło w czerwcu w Małopolsce średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 9 osób. Wedle opublikowanych właśnie oficjalnych danych GUS, w Krakowie średnia płaca przekroczyła 6217 zł brutto (4472 zł na rękę). Te i inne dane świadczą o tym, że Małopolska gospodarka radzi sobie w kryzysie generalnie lepiej niż większość Polski, ale do stanu sprzed pandemii wciąż sporo brakuje.

W marcu wzrost płac w Krakowie i Małopolsce zdecydowanie spowolnił z powodu gospodarczego kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa. Jeszcze w styczniu 2020 średnie wynagrodzenie wzrosło o 9 procent, a w lutym, u progu pandemii w Europie, o ponad 11 proc. w stosunku do poprzedniego roku. Potem polski rząd, podobnie jak inne, pozamykał wiele sektorów gospodarki, co uderzyło w większość firm i ich pracowników. Mimo to średnie płace dalej – choć wolniej – rosły: w marcu o 5 proc., w kwietniu o 2 proc., a w maju o 1 proc. w porównaniu z tymi samymi miesiącami 2019 r. Tym bardziej zdumiewająca może się wydawać skala odbicia w czerwcu: wedle GUS przeciętne wynagrodzenie w naszym regionie wzrosło rok do roku aż 5,3 proc., co jest wynikiem zdecydowanie lepszym od ogólnokrajowego (3,6 proc.).

Warto zwrócić uwagę, że płace (przynajmniej niektórych pracowników) bardzo szybko rosną mimo równoczesnego wzrostu bezrobocia: na przełomie roku wynosiło ono ok. 4 proc., a w czerwcu skoczyło do 5,2 proc. Jest ono jednak wciąż wyraźnie niższe od średniej ogólnokrajowej (6,1).

Liczba bezrobotnych przypadających na jedną ofertę pracy w publicznych pośredniakach jest w Małopolsce wciąż wyższa nić w styczniu i lutym (wtedy nie przekraczała 13), ale od kwietniowego szczytu (25) stale spada i wyniosła w czerwcu 18.

Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wciąż nie wróciło do normy sprzed pandemii, gdy w każdym miesiącu rosło (rok do roku) o 3, 4, a nawet 5 proc. W marcu, kwietniu i maju zanotowaliśmy spadek o 3 procent w stosunku do poprzedniego roku i utrzymał się on w czerwcu: w całym województwie poziom zatrudnienia wyniósł 97 proc. zeszłorocznego (to znowu nieco lepiej od średniej krajowej, która wyniosła 96,7 proc.).

Przemysł gorzej, ale mieszkaniówka bije rekordy!

Nieco słabsze od krajowego było odbicie w produkcji sprzedanej przemysłu. Polski przemysł wyprodukował w czerwcu o pół proc. więcej niż przed rokiem, a małopolski wciąż był minimalnie pod kreską (98,4 proc. stanu sprzed roku), zarazem jednak w okresie wiosennego zamknięcia gospodarki odnotował mniejszy od krajowego spadek produkcji.

Zdecydowanie bijemy resztę Polski pod względem oddanych do użytku mieszkań: o ile w kwietniu było ich w naszym regionie o połowę mniej niż przed rokiem (pamiętajmy, że budowy trwały, natomiast przez pandemię zamarł ruch klientów, właściwie nie pracowały biura nieruchomości), to już w maju tyle samo co przed rokiem, a w czerwcu o… 47,6 proc. więcej. Niemal w pełni zrekompensowało to już wcześniejsze spadki – nieoficjalnie wiadomo, że w lipcu ów wzrost się utrzymał z uwagi na bardzo duże zainteresowanie klientów, przede wszystkim w Krakowie.

Wzrost wynagrodzeń: kto zyskuje najwięcej?

Największy wzrost wynagrodzeń widać na stanowiskach specjalistycznych w branżach, które nie ucierpiały na pandemii, a wręcz na niej skorzystały, czyli informatycznej, farmaceutycznej, chemicznej (środków czystości) i badawczo-rozwojowej; w Krakowie niezależnie od pandemii wciąż rozkwita sektor usług dla biznesu, co również wiąże się ze wzrostem wynagrodzeń (średnia dawno przekroczyła ponad 2,5 tys. euro, a mówimy tu o pracownikach w okolicach trzydziestki).

Szybko rosną także płace na najbardziej deficytowych stanowiskach robotniczych. Małopolskie urzędy pracy mają coraz więcej ofert skierowanych do pakowaczy, magazynierów, kurierów, kierowców, operatorów wózków widłowych, a wszystko to m.in. w związku z dynamicznym rozwojem sektora e-commerce, zwłaszcza sklepów internetowych. Nieustająco wysoki jest popyt na wszelkiego rodzaju budowlańców, w tym spawaczy, ślusarzy, ale też inżynierów, kierowników budów; tu rynek napędza nie tylko mieszkaniówka, ale i to, że władze centralne i lokalne kontynuują liczne inwestycje drogowe itp. Na inwestycje decyduje się także coraz więcej firm, zwłaszcza dużych.

FLESZ - Koronawirus w Polsce. Zachowajmy czujność i zdrowy rozsądek

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski