Po długich staraniach z Doliny Kościeliskiej zniknie dziki bazar

Łukasz Bobek
Luty 2015 - płot i większość straganów już zniknęły
Luty 2015 - płot i większość straganów już zniknęły Łukasz Bobek
Udostępnij:
Zakopane. Tatrzański Park Narodowy kupił prywatną działkę przy szlaku, na której górale urządzili sobie drugie Krupówki. Teraz handel zniknie, a jego miejsce zajmie ośrodek edukacji o przyrodzie Tatr i zasadach bezpieczeństwa w górach

Nie udało się pokonać bazaru płotem, więc Tatrzański Park Narodowy kupił małe targowisko, jakie w 2011 roku wyrosło przy szlaku do Doliny Kościeliskiej. Za nieruchomość park zapłacił 2,8 mln zł.

Minibazar, jaki stanął wzdłuż szlaku do Doliny Kościeliskiej, robił furorę zwłaszcza latem, gdy progi doliny przekraczało codziennie po kilka tysięcy turystów. Można tam było kupić oscypki, drewniane ciupagi czy pluszowe owieczki.

TPN od początku ostro krytykował tę działalność. Paweł Skawiński, ówczesny dyrektor parku, grzmiał, że Tatry zamieniają się w tandetne targowisko. Problem jednak tkwił w tym, że stragany stały na prywatnym terenie - należącym do Marka Beckera, mieszkańca Krakowa, który w wyniku sądowych procesów odzyskał od skarbu państwa willę "Myszka" i działkę, na której ona się znajduje (odzyskał na podstawie podważenia decyzji władz PRL o wywłaszczeniu jego przodków).

Becker wynajął lokalnym handlowcom kraniec swojej działki sąsiadującej ze szlakiem. Górale szybko zbili z desek stragany i ruszyli z biznesem. Dodatkowo mieszkaniec Krakowa wynajął plac przy willi na postój prywatnych busów.

TPN nie mogąc się dogadać z prywatnym właścicielem, zagrał bardzo ostro. Postawił wzdłuż szlaku wysoki na dwa metry płot z desek, który odgradzał straganiarzy od szlaku. A busiarzy zaczął karać mandatami. Szybko jednak okazało się, że płot to... samowola budowlana.

- Po ostatecznym wyroku w tej sprawie złożyłem pozew o odszkodowanie. Nie ustaliłem sumy, miał to wycenić biegły. Ale na pewno nie byłaby ona mała - mówi Becker.

To wywołało błyskawiczną reakcję parku. Szymon Zio-browski, nowy szef TPN, podjął z Beckerem rozmowy o zakupie działki i udało się im podpisać umowę.

Park zapłacił za działkę wraz z willą 2,8 mln zł. Dodatkowo zobowiązał się sprzedać Beckerowi inną działkę - w Bukowinie Tatrzańskiej i przez trzy lata umożliwiać mu zamieszkiwanie w willi "Myszka".

Park już wziął się za sprzątanie. Zniknęła palisada. - Większość budek też już rozebraliśmy. Wszystkie zostaną usunięte do marca - mówi dyrektor Ziobrowski z TPN. Także busiarze nie mają już prawa wjazdu na działkę.

Park w swoim nowym nabytku chce stworzyć centrum edukacyjne. Modernizacja budynku będzie połączona z przebudową wejścia na teren parku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

B
BEST
Niejaki pan Becker ... koło górala nawet nie stał
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie