reklama

Podróż za jeden e-mail

RedakcjaZaktualizowano 
Lake District (Anglia) 2008 Fot. z wymian Ewy Krupskiej
Lake District (Anglia) 2008 Fot. z wymian Ewy Krupskiej
Realizację marzeń o egzotycznych wakacjach tanim kosztem zaczyna się od wyboru stowarzyszenia lub portalu internetowego zajmującego się wakacyjną wymianą domów i mieszkań. Potem trzeba opłacić składkę członkowską, która jest warunkiem przyznania indywidualnego kodu i loginu.

Lake District (Anglia) 2008 Fot. z wymian Ewy Krupskiej

Domami najchętniej wymieniają się Francuzi i Brytyjczycy, ale rekord - 62 wakacyjne wymiany - należy do małżeństwa Umschaden, Austriaków z Villach w Karyntii.

Teraz w internetowym katalogu może się już pojawić nasz profil wzbogacony zdjęciami domu (nawet 20) i atrakcji okolicy. Nie czekając aż ktoś wybierze nas, sami wysyłajmy z systemu oferty w interesujące nas miejsca. W końcu otrzymamy tak bardzo oczekiwany e-mail z propozycją. Któryś z członków stowarzyszenia przyjedzie na wakacje do naszego domu, nam proponując spędzenie ich w odległym zakątku świata.
A jest w czym wybierać. W samym Intervac, najstarszym stowarzyszeniu, od 1952 r., koordynującym wakacyjne wymiany domów, w 2009 r. czekało aż 20 tysięcy propozycji! Z ponad 50 krajów świata, z kilku kontynentów. Rezydencje, domy, mieszkania, lofty, domki letniskowe, jachty, karawany...
Domami najchętniej wymieniają się Francuzi i Brytyjczycy, ale rekord - 62 wakacyjne wymiany - należy do małżeństwa Umschaden, Austriaków z Villach w Karyntii.
- W 1994 r. gościli również u mnie, w Krakowie. W ubiegłym roku, w czerwcu, z kolei przyjechali inni rekordziści - Lesley i Tony Smith - małżeństwo emerytowanych nauczycieli z Plymouth, z Anglii. Wymienili się ponad 40 razy. Szczególnie często podróżowali po Australii i Nowej Zelandii, bo w katalogu Intervac bardzo dużą grupę ofert stanowią zaproszenia z antypodów - mówi Ewa Krupska, od 1998 r. kierująca polskim oddziałem Intervac. Rodzina Krupskich wymienia się domem od 1992 r. Ile razy byli na zagranicznych wakacjach, zostawiając w tym samym czasie swój krakowski adres do dyspozycji innej rodziny? Po 20 przestali liczyć. Efektem wymian jest liczne grono przyjaciół na całym świecie. Kiedy pani Ewa wyjeżdża służbowo do wielkich miast, jak Londyn, Paryż, Rzym, Nowy Jork czy Sztokholm, nigdy nie rezerwuje hotelu. Zawsze czeka na nią pokój u przyjaciół. I odwrotnie. Jej dom w Krakowie jest otwarty dla znajomych ze świata o każdej porze dnia i nocy.
\
"Nasza przygoda z Ameryką Północną zaczęła się 24.09.2008, gdy wyruszyliśmy samochodem z Wrocławia do Berlina, gdzie na strzeżonym parkingu przy lotnisku Tegel za 85 euro zaparkowaliśmy samochód na miesiąc. Bilet lotniczy z Berlina do Los Angeles z przesiadką w Nowym Jorku liniami Continental kosztował 2400 zł w obie strony. (...)Mieszkaliśmy w zachodniej części Los Angeles na przepięknym osiedlu Rancho Palos Verdes nad Pacyfikiem, wśród kwitnących bugenwilli, oleandrów, wysokich palm i okazałych sosen kalifornijskich, codziennie nawadnianych trawników i starannie pielęgnowanych krzewów ozdobnych. Podczas ponad 3-tygodniowego pobytu w USA zwiedziliśmy wiele pięknych miejsc w Kalifornii, Nevadzie, Arizonie i Nowym Jorku".
\

Pan Marek podjął decyzję o umieszczeniu swojego profilu na stronie Intervac w 2007 r. Jest właścicielem 4-pokojowego mieszkania w centrum Krakowa. - Obowiązują standardy angielskie, jest to więc mieszkanie z trzema sypialniami - poprawia.
Stawiający pierwsze kroki w wakacyjnej wymianie domów nie mogą liczyć na lawinę ofert. Najwięcej propozycji otrzymują weterani, ci, którzy udostępniają swój dom od wielu lat, a ich zadowoleni goście w zamian zostawiają przy ich internetowym profilu pozytywne komentarze. Taki właściciel budzi zaufanie.
- Z czasem zaczęły się pojawiać pierwsze propozycje wymiany. Nie zdecydowaliśmy się na Kanadę, bo to za daleko. Wybraliśmy dom pod Paryżem. Francuzi korzystali z takiej formy spędzania wakacji ponad 10 razy. Byli już w wielu rejonach świata, ale nigdy za byłą żelazną kurtyną. Dla nich to był egzotyczny wyjazd - opowiada krakowianin.
Spotkali się na paryskim lotnisku. Polska rodzina została podjęta uroczystą kolacją. Spędzili ze sobą jeden dzień, podczas którego francuscy właściciele starali się przekazać swoim gościom z Polski jak najwięcej informacji o domu i okolicy. Rodzina pana Marka przygotowała za to prezentację swojego krakowskiego mieszkania i atrakcji miasta pod Wawelem na laptopie. Jeszcze tylko wymiana kluczyków do samochodów i Francuzi wylecieli do Balic.
- Oczywiście, że miałem wątpliwości. Zostawiałem dorobek życia zupełnie nieznanym ludziom. Schowałem tylko najważniejsze dokumenty. Ale oni ryzykowali tak samo. Powierzyli nam dom i samochód. Dopóki się wszystkiego nie zobaczy na własne oczy, zawsze dręczy niepokój. W internecie można przecież wykreować każdy obraz - pan Marek odpowiada na pytanie, czy nie obawiał się zostawić mieszkania nieznajomym.
- Gdyby ktoś zawiódł zaufanie, nikt by się już z nim nie wymienił. Do tej pory nie zdarzył się przypadek kradzieży lub dewastacji, a Intervac istnieje ponad 55 lat - uspokaja Ewa Krupska. Stowarzyszenie jest organizacją non profit. Zbiera składki od swoich członków (rocznie 280 zł od nowych, 250 zł od stałych), które pozwalają na sprawne administrowanie międzynarodową i polską stroną internetową. To za mało, aby utrzymać jakieś służby kontrolujące umowy między członkami. Jednak gdyby zdarzył się przykry incydent, dzięki internetowi członkowie wiedzieliby o nim natychmiast.
- Czy zapamiętałam jakieś przykre zdarzenie? To był raczej mały zgrzyt. W umowach zawsze zastrzegam, że w moim domu nie wolno palić. Goszczący kilka lat temu u nas Irlandczycy nie dostosowali się do tego ograniczenia. W kwiatach znalazłam niedopałki. Ale nic takiego się nie stało - mówi Ewa Krupska. Szefowa polskiego Intervac stara się zawsze tak organizować wymiany, aby spędzić dzień - dwa ze swoimi gośćmi. To pozwala im nawiązać bliższą znajomość, a często przyjaźń.
\
"O 5 rano wyjechaliśmy w daleką podróż przez pół Europy. Jakże miło było mijać już znane nam rejony Austrii, Tyrolu, Innsbrucku. Alpy znów zrobiły na nas wielkie wrażenie. Wspomnienia z wakacji sprzed roku wróciły ze zdwojoną siłą. Nie mogliśmy stracić okazji zobaczenia się z naszymi Austriakami spod Innsbrucku (z nimi wymienialiśmy się w tamtym roku). Przed wyjazdem umówiliśmy się u nich na kawę. Po serdecznych powitaniach Moni wymyśliła, że kawę to właściwie możemy zrobić sami, bo doskonale wiemy, gdzie co jest. Już nie czuliśmy się gośćmi. Znów byliśmy gospodarzami. Miłe uczucie. I jeszcze jedno. Telewizora dalej nie mają".
\

- Francuzi, z którymi wymieniliśmy się pierwszy raz, w ten sposób zaprzyjaźnili się z pewną niemiecką rodziną. Dla obu były to przed laty pierwsze wymiany w Intervac. Teraz zapraszają się do siebie nawet na święta - opowiada pan Marek z Krakowa. Im na razie nie zdarzyło się nawiązać tak bliskich relacji, choć kilka wymian mają za sobą. W ubiegłym roku rodzina pana Marka wybrała na letnie wakacje uroczy dom pod Florencją. Wysoki urzędnik z tego starego włoskiego miasta z najbliższymi gościł w tym czasie w Krakowie. Ferie zimowe krakowianie spędzili natomiast w Szwecji, w Uppsali. Za dwa tygodnie wyjeżdżają do Hiszpanii, w okolice Barcelony. W drodze powrotnej spędzą tydzień we Francji, w Prowansji. W tym czasie wakacje w Krakowie spędzi najpierw rodzina hiszpańska, potem francuska.
Do Francuzów spod Paryża, Włochów i Szwedów wysyłają jednak uprzejme e-maile, a na święta obowiązkowo kartki. To część pewnego rodzaju savoir-vivre'u obowiązującego wśród wymieniających się mieszkaniami podczas wakacji.
Do dobrego tonu należy odpowiednie przygotowanie mieszkania, zaopatrzenie lodówki w podstawowe artykuły na kilka pierwszych dni, miło jest zostawić na stole - obok kwiatów w wazonie - butelkę wina na przywitanie. Odjeżdżając zaś trzeba pamiętać o posprzątaniu, umyciu samochodu, zatankowaniu go oraz - zostawieniu właścicielom jakiegoś miłego prezentu. Po powrocie - obowiązkowo - należy zadzwonić lub wysłać e-maila z podziękowaniem.
- Ile razy podaję tort, wyciągam porcelanową paterę, którą dostałam w prezencie od 75-letniej Angielki. To była wymiana sprzed kilkunastu lat. Minęliśmy się w drodze i nigdy jej nie poznałam, czego bardzo żałuję. Moi znajomi, którzy przywitali ją w Polsce, twierdzą, że to wyjątkowo urocza osoba. Wymieniając się domami, podróżuje po całym świecie. Taki ma sposób na złotą jesień życia - opowiada Ewa Krupska.
\
"Temperatura w Los Angeles w dzień dochodzi do 100 stopni F, tj. powyżej 35 stopni C. Ziggi zabiera nas swoją toyotą prius na zwiedzanie ogrodu botanicznego. Potem udaliśmy się do centrum handlowego na zakupy. Jest sobota, jedziemy na targ miejski. Farmerzy z okolicznych miejscowości sprzedają swe produkty. Jest duży wybór owoców cytrusowych, warzyw, nabiału, pieczywa, miodu, ceny znacznie niższe niż w sklepach. W cieniu pod drzewem starsze małżeństwo gra dawną muzykę country, żona farmera śpiewa i tańczy stare amerykańskie przeboje, wokół zbiera się spora grupa ludzi i podziwia artystów amatorów i nagradza ich kilkudolarowymi datkami i oklaskami".
\

Haiti, Tajlandia, antypody, USA, Maroko, Lazurowe Wybrzeże, wyspy Morza Śródziemnego - czy można sobie wyobrazić wspanialsze miejsca wakacyjnych wojaży? Wszystkie te rejony odwiedzili Polacy w ramach wakacyjnej wymiany domów. Wśród wymieniających najwięcej jest krakowian, bo tu mieści się polski oddział stowarzyszenia Intervac, mającego najdłuższe doświadczenia w organizowaniu wakacyjnej zamiany miejsc. Kraków jest też najbardziej rozpoznawalnym i atrakcyjnym miastem w Polsce. Goście z zagranicy chętnie tu przyjeżdżają.
Wśród 60 stałych członków Intervac w Polsce pojawia się obecnie coraz więcej osób spoza Małopolski. To dobrze, bowiem Polacy teraz częściej decydują się na krótsze podróże. Po kraju. To widoczny efekt kryzysu. Można by spędzić 3 tygodnie w Toskanii, gdzie za dom w ramach wymiany nie trzeba płacić, ale jakoś tam trzeba dojechać, wypadałoby coś zwiedzić, coś jadać. A wszystkie ceny w euro. Gdy złotówka słaba, Polacy chętniej wybierają polskie atrakcje.
Można z nich skorzystać za darmo, pod warunkiem posiadania ciekawie położonego domu lub mieszkania. Pomocą w zamianie naszego lokum na równie atrakcyjne służą również nowsze niż www.intervac.pl, www.intervac.com portale internetowe, oferujące wymiany: http//pl.homeexchange24.eu oraz www.domzadom.pl. Jeśli mieszkasz nad morzem, w górach, w Krakowie, nie musisz się martwić. To najbardziej poszukiwane miejsca na wakacyjną wymianę.
W tekście wykorzystano fragmenty reportaży z wakacyjnych wymian domów autorstwa członków Intervac.
EWA PIŁAT

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3