MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Pogoń Szczecin - Cracovia 3:1. Zepsute święta piłkarzy i kibiców "Pasów". Po kolejnej porażce robi się gorąco

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Pogoń - Cracovia
Pogoń - Cracovia cracovia.pl/Łukasz Żołądź/Andrzej Szkocki
W meczu 26. kolejki piłkarskiej ekstraklasy Pogoń Szczecin - Cracovia 3:1. Cracovia jest królem remisów tego sezonu (trzynaście takich rezultatów na koncie). Taki wynik przywieziony ze Szczecina byłby sukcesem „Pasów”. Nic z tego, przegrały zasłużenie. I nie oddaliły się od strefy spadkowej. Na razie mają 4 punkty przewagi, ale w poniedziałek grają Puszcza i Korona, a we wtorek Warta.

Trener Cracovii Jacek Zieliński mocno zaskoczył. Przede wszystkim zmianą w bramce. Sebastiana Madejskiego zastąpił Lukas Hrosso dla którego był to pierwszy ligowy występ w tym sezonie. W porównaniu do ostatniego meczu nie było też Virgila Ghity (jest po chorobie), Otara Kakabadze, Janiego Atanasova i Patryka Makucha, pojawili się za to: Arttu Hoskonen, Cornel Rapa, Karol Knap i Takuto Oshima. A więc nastąpiła prawdziwa rewolucja, szkoleniowiec wystawił całkiem inna piątkę zawodników. Na pewno wpływ na to miały występy kadrowiczów, szczególnie Kakabadze (210 min w dwóch meczach). Na ławce usiadł pauzujący kilka miesięcy z powodu urazu Kamil Glik, który serdecznie przywitał się ze swoim przyjacielem Kamilem Grosickim.

Początek meczu Cracovii w Szczecinie był jak z koszmaru. Po akcji i podaniu Grosickiego z lewego skrzydła na 11 metr, Frederik Ulvestad strzałem po ziemi pokonał Hrosso, posyłając piłkę do siatki między jego nogami.

Ale odpowiedź „Pasów” była imponująca – po dograniu z kornera w wykonaniu Davida Olafssona pięknie główkował Benjamin Kallman i było 1:1. To siódmy gol Fina w tym sezonie. Pobił tym samym ubiegłosezonowe osiągnięcie.

To mocno podbudowało gości, którzy za wszelką cenę chcieli przejąć inicjatywę. Ale Grosicki był nie do upilnowania dla „Pasów”, po dobrym podaniu skrzydłowego sytuacje próbował ratować Eneo Bitri, bo inaczej piłka trafiłaby do Efhymisa Kolourisa ale uczynił to tak nieszczęśliwie, że skierował piłkę do własnej bramki. Miejscowi byli nakręceni, atakowali raz lewą, raz prawą flanką. Pogoń napędzała się, a Cracovia czekała na kontry. Gospodarze panowali nad piłką, wymieniali niezliczoną liczbę podań, a Cracovia miała z tym problem. Miejscowi całkowicie zdominowali grę. W 36 min było bardzo groźnie pod bramką Cracovii, ale gościom udało się zablokować strzał Ulvestada. W 42 min goście mieli rzut wolny, z 30 m uderzał Karol Knap, ale piłka minęła bramkę.
Co ciekawe, po fatalnej połowie Cracovia do drugiej przystąpiła bez zmian.

Cracovia była najgroźniejsza po rzutach rożnych. W 49 min główkował z bliska Hoskonen, ale Valentin Cojocaru zareagował prawidłowo i odbił piłkę. W odpowiedzi Grosicki sprawdził czujność Hrosso, ale słowacki bramkarz „Pasów” zachował się prawidłowo.

Po przerwie goście grali wyżej, atakowali Pogoń już na jej połowie. Byli zdecydowanie bardziej aktywni, ale ataki krakowian nie kleiły się. Jednak z czasem były zalążki ciekawszych zagrań. Trener Zieliński szukał optymalnego rozwiązana – dokonał dwóch podwójnych zmian. I zaraz po wejściu na boisku pokazał się Patryk Makuch – główkował po podaniu Andreasa Skovgaarda i pomylił się nieznacznie. Czas uciekał, a Cracovia za wszelką cenę chciała wyrównać. Starał się Makuch, ale do jego podania nie doszedł Kallman. Po kornerach było groźnie pod bramką Pogoni, ale wynik pozostawał bez zmian.

Dobił Cracovię Wahan Biczachczjan. „Zabawił” się z Otarem Kakabadze, przełożył piłkę z lewej na prawa nogeęi huknął pod poprzeczkę – 3:1 i „po meczu”.

Pogoń Szczecin – Cracovia 3:1 (2:1)
Bramki: 1:0 Ulvestad 1, 1:1 Kallman 3, 2:1 Bitri 15, 3:1 Biczachczjan 87
Pogoń: Cojocaru – Wahlqvist, Borges, Malec, Koutris - Kurzawa, Gorgon (78 Gamboa), Ulvestad, Przyborek (65 Wędrychowski), Grosicki (84 Biczachczjan) – Kolouris.
Cracovia: Hrosso – Hoskonen, Bitri, Skovgaard (88 Rózga) – Rapa (59 Kakabadze), Knap, Sokołowski (59 Atanasov), Olafsson – Oshima (70 Makuch), Maigaard (70 Rakoczy) – Kallman.
Sędziowali: Paweł Malec (Łódź) oraz Arkadiusz Wójcik (Warszawa), Jakub Winkler. Żółte kartki: Kurzawa (41), Kolouris (54), Przyborek (59). Widzów: 19 353.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Pogoń Szczecin - Cracovia 3:1. Zepsute święta piłkarzy i kibiców "Pasów". Po kolejnej porażce robi się gorąco - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski