Pojedynek na oświadczenia

Redakcja
W niektórych przypadkach mogło to być niezamierzone, spowodowane szybko zmieniającą się sytuacją i brakiem informacji, ale część tych oświadczeń była, jak się wydaje, obliczona na pomniejszenie skali katastrofy i przesadne eksponowanie rosyjskich technologii ratowniczych.

Czy rosyjskie władze manipulowały faktami?

 Podczas tragedii "Kurska" rosyjskie osobistości oficjalne niejednokrotnie wydawały oświadczenia nie pokrywające się ze stanem faktycznym. Część mediów rosyjskich zarzuca władzom kłamstwa.
 Krytycy mówią, że nie odpowiadające prawdzie doniesienia w najlepszym wypadku naraziły na niepotrzebny ból rodziny ofiar, a w najgorszym - prowadziły do opóźnień, w wyniku których - być może - pomyślna operacja ratunkowa okazała się niemożliwa.
 Poniżej zestawiona przez Reutersa lista nieprawdziwych informacji rosyjskich na temat tragedii "Kurska".
 PONIEDZIAŁEK, 14 SIERPNIA
 - Dopiero tego dnia rosyjska flota wojenna poinformowała o katastrofie, podając, że doszło do niej w niedzielę. W rzeczywistości wydarzyła się ona dzień wcześniej.
 - Flota twierdziła, że na "Kursku" wystąpiły awarie i że załoga pozwoliła okrętowi osiąść na dnie Morza Barentsa. W rzeczywistości "Kursk" został uszkodzony w wyniku eksplozji na pokładzie, szybko wypełnił się wodą i zatonął. Większość załogi zginęła w ciągu kilku minut od eksplozji.
 - Rzecznik floty Igor Dygało informował, że ratownicy są w kontakcie radiowym z załogą. W rzeczywistości od chwili katastrofy nie było kontaktu radiowego z okrętem.
 - Flota twierdziła, że załoga "Kurska" natychmiast zasygnalizowała, iż wyłączono reaktory jądrowe okrętu. Później osobistości oficjalne mówiły, że reaktory wyłączył automatycznie system bezpieczeństwa. W rzeczywistości, ponieważ nie było kontaktu radiowego z okrętem, oficjele nie dysponowali żadnymi informacjami na ten temat. Zwiększonego promieniowania w rejonie okrętu nie stwierdzono.
 - Osobistości oficjalne twierdziły, że dziobowa część okrętu nie została zalana i że nie ma uszkodzeń kadłuba. Poinformowano, że do "Kurska" opuszczany jest keson z kablem elektrycznym i przewodem tlenowym. W rzeczywistości nie przeprowadzono takiej operacji.
 WTOREK, 15 SIERPNIA
 - Rzecznik floty powiedział, że załoga "Kurska" zasygnalizowała, iż na pokładzie nikt nie zginął. Publicznie dementowano doniesienia mediów, nie wykluczające pewnej liczby ofiar śmiertelnych.
 - Przedstawiciele władz twierdzili, że rosyjski sprzęt ratowniczy w niczym nie ustępuje temu, który zaoferował Zachód. W rzeczywistości w Rosji nie ma zespołu nurków głębinowych, mogącego przeprowadzić taką operacje ratowniczą, a rosyjskie podwodne jednostki ratownicze nie są tak nowoczesne, jak te, które zaoferowali Amerykanie i Brytyjczycy.
 ŚRODA, 16 SIERPNIA
 - Zastępca szefa sztabu Floty Północnej oświadczył, że załoga "Kurska" w dalszym ciągu nadaje sygnały, stukając w kadłub okrętu. Później oficjalnie poinformowano, że po raz ostatni stukanie zarejestrowano w poniedziałek.
 PIĄTEK, 18 SIERPNIA
 - Prezydent Władimir Putin oświadczył, że wcześniejsze skorzystanie z pomocy zagranicznej w niczym nie zmieniłoby sytuacji, ponieważ zła pogoda przeszkadzałaby w międzynarodowej operacji ratowniczej. Zachodni eksperci twierdzą, że pogoda miałaby mało istotny wpływ na podwodną operację ratowniczą, prowadzoną z wykorzystaniem ich sprzętu.
 - Putin oświadczył, że wiedział od pierwszego dnia, iż szanse przeżycia kogokolwiek na pokładzie "Kurska" były "wjątkowo małe"; prezydent pośrednio zdementował w ten sposób wcześniejsze, optymistyczne doniesienia.
 SOBOTA, 19 SIERPNIA
 - Osobistości oficjalne przyznały, że "Kursk" został znacznie uszkodzony, że większość załogi zginęła w ciągu kilku minut od katastrofy i że pozostali też najprawdopodobniej nie żyją. Nie wiadomo, od kiedy strona rosyjska dysponowała tymi informacjami.
 NIEDZIELA, 20 SIERPNIA
 - Wicepremier Ilja Klebanow powiedział, że nurkowie norwescy stwierdzili, iż właz do śluzy ratunkowej na rufie jest zbyt uszkodzony, by można go było otworzyć. Norwescy nurkowie nigdy o czymś takim nie meldowali, a ostatecznie udało im się otworzyć ten właz bez większych problemów.
 PONIEDZIAŁEK, 21 SIERPNIA
 - Według rosyjskich źródeł wojskowych, w pobliżu wraku w poniedziałek znaleziono szczątki innej jednostki, prawdopodobnie brytyjskiej, z którą miał się rzekomo zderzyć "Kursk". Londyn stanowczo zaprzeczył takim doniesieniom. Szczątki te miały - zdaniem Rosjan - przypominać osłonę mostku łodzi podwodnej.

(PAP/REUTERS)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie