Polacy mają pierwszeństwo

Redakcja
Nowi gracze Cracovii, od lewej: Rok Straus, Krzysztof Nykiel i Dawid Krieger Fot. Michal Klag
Nowi gracze Cracovii, od lewej: Rok Straus, Krzysztof Nykiel i Dawid Krieger Fot. Michal Klag
W Cracovii ruszyła transferowa ofensywa. Wczoraj zaprezentowano trzech nowych zawodników: Krzysztofa Nykiela, Dawida Kriegera i Słoweńca Roka Strausa. Cała trójka przyszła na zasadzie wolnego transferu, związała się z "Pasami" trzyletnimi kontraktami.

Nowi gracze Cracovii, od lewej: Rok Straus, Krzysztof Nykiel i Dawid Krieger Fot. Michal Klag

PIŁKA NOŻNA. Cracovia zaprezentowała trzech nowych graczy. Dwóch przyszło za darmo, za jednego trzeba było zapłacić ekwiwalent za wyszkolenie.

29-letni obrońca Nykiel trafił do Cracovii z Ruchu Chorzów. Jego kontrakt z "Niebieskimi" wygasa 30 czerwca, ale zawodnik porozumiał się z chorzowskim klubem i od wczoraj trenuje w Krakowie.

22-letni napastnik Krieger trafił do "Pasów" z Energie Cottbus, gdzie grał w drużynie rezerwowej. Ten piłkarz był już testowany w Cracovii zimą. - Musieliśmy zapłacić ekwiwalent za jego wyszkolenie, udało się nam dojść do porozumienia z niemieckim klubem - mówi dyrektor sportowy MKS Cracovia SSA Tomasz Rząsa.

Straus ma 24 lata, uważany jest w Słowenii za duży talent. Gra na lewym skrzydle. - Rok rozwiązał kontrakt z poprzednim klubem, NK Celje. Ma za sobą przeszłość międzynarodową, grał w lidze włoskiej. Potrafi przeprowadzać efektowne akcje i mam nadzieję, że szybko zostanie ulubieńcem naszej publiczności - stwierdził Rząsa.

Trener Cracovii Jurij Szatałow, jak to w jego zwyczaju, był bardzo oszczędny w słowach. - Ocenię zawodników dopiero po meczach. Krzyśka znam najlepiej, bo pilnie obserwuję polską ligę. To doświadczony piłkarz, który powinien wzmocnić naszą defensywę, z którą mieliśmy problemy i która traciła sporo bramek. Jeśli chodzi o Dawida i Roka, to cieszę sie, że ściągamy utalentowanych piłkarzy. Muszą teraz udowodnić, że posiadają spore umiejętności. Mam nadzieję, że przebiją się do podstawowego składu - mówił Szatałow.

Cracovia ma już trzech nowych piłkarzy, ale jak twierdzi Tomasz Rząsa to nie koniec transferowej ofensywy: - Cały czas prowadzimy rozmowy z paroma piłkarzami, jest kilka ciekawych ofert. Przede wszystkim będziemy starali się wzmocnić naszą ofensywę, potrzebujemy jeszcze jednego środkowego napastnika. Po odejściu Mateusza Klicha szukamy też dobrej klasy rozgrywającego. To nie są proste sprawy, ale kilka rozmów jest zaawansowanych. Chcielibyśmy skompletować kadrę przed wyjazdem na zgrupowanie do Holandii, co nastąpi 7 lipca.

Pytany o szczegóły, o to, czy Cracovia zainteresowana jest pozyskaniem napastników Dawida Nowaka lub Andrzeja Niedzielana, Rząsa odpowiedział krótko: - To tajemnica handlowa.

Dyrektor sportowy przedstawił jednak strategię klubu na najbliższe lata: - Jesteśmy drużyną z Polski i chcielibyśmy, aby u nas grało jak najwięcej naszych rodaków. Polscy piłkarze mają priorytet. Ale prawda jest taka, że na polskim rynku panuje posucha, nie ma zbyt wielu dobrych zawodników. Jeśli nie będzie szansy na pozyskanie wartościowego polskiego zawodnika, to będziemy starali się znaleźć takiego za granicą - tłumaczył Rząsa.

Czy takim piłkarzem z Polski, który błyśnie w Cracovii, okaże się Michał Masłowski, który wczoraj pojawił się na treningu "Pasów"? Jest napastnikiem, grał w minionym sezonie w III-ligowej Lechii Dzierżoniów, w 27 meczach strzelił 9 bramek. Ma opinię jednego z najbardziej utalentowanych, młodych napastników na Dolnym Śląsku. - Zostanie z nami do soboty. Nie wiem jeszcze, czy zagra w sparingu ze słowackim zespołem MSK Żilina - mówił Szatałow.
Wczoraj na transferowej giełdzie pojawiło się też nazwisko 27-letniego słoweńskiego pomocnika Dalibora Stevanovicia, grającego ostatnio w holenderskim Vitesse Arnhem.

Na konferencji pytano trenera Szatałowa, jak ocenia nowy terminarz ekstraklasy. - Jest mi w zasadzie obojętne z kim, w jakiej kolejności będziemy grali. Ale to trochę dziwny terminarz, bo najpierw gramy dwa mecze u siebie z Koroną Kielce i Legią, a potem mamy pod rząd trzy wyjazdy. I to dalekie, najpierw jedziemy do Lechii, potem do Jagiellonii, a te dwa mecze rozegramy w ciągu trzech dni - stwierdził Szatałow.

We wczorajszym treningu uczestniczyli już Słoweniec Andraż Struna i Czarnogórzec Vladimir Boljević, którzy w poniedziałek nie dotarli do Krakowa, bo mieli problemy z biletami. Trener Szatałow zapowiedział, że zostaną ukarani finansowo.

Czy Cracovia będzie miała nowego kierownika drużyny? Wczoraj przebywał w klubie 39-letni Tomasz Siemieniec, który przez niemal całą karierę piłkarską związany był z "Pasami", ostatnio pracował w Warszawie. Czyżby negocjował umowę?

Andrzej Stanowski

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie