3/8 Zamknij

Przed południem połączone grupy wyruszyły w stronę Doliny Jaworowej. Rodzina prokuratora nie dorównywała tempem taternikom. Pozostawioną w tyle grupę

NAC / Ratownicy TOPR / zdjęcie ilustracyjne

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

Przed południem połączone grupy wyruszyły w stronę Doliny Jaworowej. Rodzina prokuratora nie dorównywała tempem taternikom. Pozostawioną w tyle grupę wspierał na duchu Ryszard Wasserberger. Gdy wyprawa dotarła pod Lodową Przełęcz, taternicy zdecydowali, że do opieki nad niedoświadczoną rodziną wystarczy jedna osoba. Zarządzono losowanie. Na ochotnika jednak zgłosił się dotychczasowy „dobry duch” grupy.

Szczepańscy i Zaremba ruszyli przodem. Pogoda nie dawała za wygraną, jednak po niedługim czasie wychłodzeni taternicy dotarli do Zakopanego. Nie wiedzieli, że za ich plecami właśnie rozgrywa się dramat. Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy