Powiat brzeski. Tysiące martwych ryb w Uszwicy. Ktoś zatruł...

Powiat brzeski. Tysiące martwych ryb w Uszwicy. Ktoś zatruł rzekę? [ZDJĘCIA]

Zdjęcie autora materiału
Robert Gąsiorek

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

W nurcie rzeki i na jej brzegach znajdowało się tysiące martwych ryb różnego gatunku
1/19
przejdź do galerii

W nurcie rzeki i na jej brzegach znajdowało się tysiące martwych ryb różnego gatunku ©Facebook

Pierwsze informacje o martwych rybach w Uszwicy nadeszły od mieszkańców Borzęcina i wędkarzy. Kolejne ich skupiska odkrywano na liczącym około 20 kilometrów odcinku rzeki, aż do miejscowości Sterkowiec. Sprawę próbują wyjaśnić policja oraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.
Wędkarze z regionu brzeskiego mówią o przerażającym widoku rozkładających się ryb w Uszwicy. W nurcie unosiło się tysiące martwych kleni, jazi, okoni, świnek, jelców, brzanek, kiełbi, płoci i uklei. Amatorzy wędkowania nie mają wątpliwości, że śmierć ryb spowodowana była zatruciem Uszwicy.

- Po niedawnych obfitych opadach rzeka niosła lekko podwyższoną, klarującą się już wodę, o dobrym natlenieniu i coraz lepszej przeźroczystości. Dlatego śnięcie ryb musiało być spowodowane jakimiś czynnikami zewnętrznymi - zaznacza Maciej Podobiński, wędkarz i radny powiatu brzeskiego, który sprawę śnięcia ryb zgłosił na policję.

Przerażające zdjęcia



O podejrzeniu ekologicznej katastrofy na Uszwicy jako pierwsi alarm wszczęli w miniony czwartek internauci. Jeden z nich udostępnił na Facebooku zdjęcia śniętych ryb, które płynęły z nurtem rzeki przez Borzęcin. Materiał szybko trafił do wędkarzy, którzy na co dzień łowią na Uszwicy. - Materiał, który zobaczyłem w internecie, był naprawdę porażający - przyznaje Maciej Podobiński.

Mężczyzna skontaktował się w tej sprawie ze swoim kolegą. Ten postanowił na własne oczy zlustrować sytuację na rzece. - To, co zobaczyłem, wyglądało tragicznie. Postanowiłem iść w górę rzeki i sprawdzić, jak duża jest skala tego zatrucia - opowiada Mateusz Krawczyk, wędkarz z Wokowic.

Przecierał on oczy ze zdumienia, pokonując kolejne odcinki rzeki. Martwe ryby znajdował na długości 20 kilometrów - od Borzęcina, przez Bielczę, Wokowice, Maszkienice, aż do granic miejscowości Sterkowiec. - Od wielu lat wędkuję na całym biegu Uszwicy. Znam się na rybach i nie mam wątpliwości, że doszło do ich zatrucia. Nie ma możliwości, żeby same z siebie padły - zaznacza Krawczyk.

Maciej Podobiński zauważył również, że woda w niektórych miejscach była mocno zmętniała i miała nienaturalny kolor. Jego zdaniem, może to świadczyć o tym, że do Uszwicy przedostała się w ubiegłym tygodniu jakaś szkodliwa substancja.

Czekają na wyniki badań



Wędkarz z Jadownik w niedzielę rano zgłosił sprawę na policję. Jeszcze tego samego dnia nad rzekę udał się policyjny technik.

- Na miejscu zostały przeprowadzone oględziny. Pobrano do analizy próbki wody - mówi st. asp. Ewelina Buda, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Brzesku.

Postępowanie prowadzone jest w kierunku zanieczyszczenia wody, skutkującego „zniszczeniami w świecie zwierzęcym w znacznych rozmiarach”.

Zagadkowa sprawa śmierci tysięcy ryb trafiła również do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. - Pobraliśmy próbki wody z rzeki i z wylotów ścieków z pobliskich oczyszczalni. Czekamy teraz na wyniki ich badań. Powinny być znane za dwa, trzy dni - informuje Krystyna Gołębiowska, kierownik tarnowskiej delegatury WIOŚ.

Wylewają szambo do rzeki?



Według wędkarzy, którzy na co dzień łowią ryby na Uszwicy, do podobnych sytuacji dochodziło już wcześniej. - Nigdy jednak śnięcie ryb nie występowały na tak olbrzymią skalę - podkreśla Mateusz Krawczyk.

Mieszkańcy, których domy znajdują się blisko rzeki, mają swoje przypuszczenia na temat powodu pomoru ryb.

- Kiedyś widziałem, jak człowiek z firmy, która się zajmuje wywozem szamba, opróżnia beczkowóz nad rzeką. Bardziej się mu to opłaca niż płacenie oczyszczalniom ścieków, a skażenie wody go nie interesuje - mówi jeden z mieszkańców, który jednak pragnie zachować anonimowość.

Wędkarze za wszelką cenę będą chcieli wyjaśnić sytuację. - Sprawa jest dla nas tym bardziej przykra, że wielu z nas działa aktywnie na rzecz ochrony rzeki i jej zarybień - podkreśla Maciej Podobiński.

ZOBACZ KONIECZNIE:



FLESZ: Powstanie Warszawskie w liczbach

Źródło: vivi24



Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Polecamy

NAUCZYCIEL ROKU | Trwa głosowanie

NAUCZYCIEL ROKU | Trwa głosowanie

Gigantyczna galeria handlowa rośnie w Wieliczce [ZDJĘCIA]

Gigantyczna galeria handlowa rośnie w Wieliczce [ZDJĘCIA]

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?